OZE: Polska daleko w tyle za Europą

Pod względem wykorzystania OZE, czyli odnawialnych źródeł energii Polska pozostaje daleko w tyle za Europą. O takich wnioskach płynących ze swojego raportu poinformowała firma Eaton. Udział OZE w rocznej produkcji energii jest w Polsce najniższy ze wszystkich 13 ankietowanych państw. Badanie wykazało, że polityczne i społeczne ambicje osiągnięcia zerowej emisji są w Polsce niewielkie. Barierą jest m.in. uzyskanie dostępu do sieci energetycznej – wskazała firma.

Polska po raz pierwszy objęta przez Energy Transition Readiness Index

Od 2019 r. stowarzyszenie Association for Renewable Energy and Clean Technology (REA), we współpracy z firmą Eaton oraz Eversheds Sutherland, bada gotowość europejskich rynków energii do transformacji energetycznej. W tym roku indeksem Energy Transition Readiness Index (ETRI) po raz pierwszy objęto również Polskę. Pod względem zdolności wykorzystywania nowych technologii i modeli biznesowych Polska otrzymała ocenę dwa, w pięciostopniowej skali. W skali tej „1” oznacza najniższą, a „5” – najwyższą gotowość do transformacji energetycznej. To najniższy wynik ze wszystkich badanych krajów – podkreśla firma.

W takich krajach, jak Finlandia, Francja, Norwegia, Hiszpania i Szwecja możliwe jest łatwe zintegrowanie nowych, rozproszonych źródeł energii w sieci energetycznej. W Polsce jednak występują znaczące bariery techniczne i operacyjne, które hamują rozwijanie OZE. Podmioty prowadzące projekty nie mogą uzyskać dostępu do sieci przed rozpoczęciem budowy. Jednak czynniki techniczne stają się coraz poważniejszą barierą również w Niemczech, Irlandii i Wielkiej Brytanii – zaznacza firma.

W tyle za Europą – elektryki i pompy ciepła wciąż pieśnią przyszłości

We wszystkich badanych europejskich krajach postępy w rozwijaniu infrastruktury dla pojazdów elektrycznych są stosunkowo niskie. Wyjątkiem jest Norwegia. Wyraźnie przoduje ona w upowszechnianiu „elektryków” oraz zapewnianiu technologii i urządzeń umożliwiających zarówno ich ładowanie, jak i oddawanie energii do sieci. Najniższy udział samochodów elektrycznych wśród nowo rejestrowanych pojazdów jest w Hiszpanii, Włoszech i w Polsce (ocena 2 w pięciostopniowej skali). Polityka oraz zachęty do rozwijania infrastruktury dla aut zasilanych energią elektryczną są słabo rozwinięte i niejednolite – zaznacza firma.

Zakupy „elektryków” wciąż są raczej wyborem związanym ze stylem życia, a nie spójną polityką transformacji energetycznej. Jedynie 2% rejestrowanych przez Polaków aut osobowych to pojazdy elektryczne, co jest wynikiem najniższym spośród wszystkich badanych państw. Polska odstaje również w przypadku pomp ciepła – są one jedynie w 2,5% domów. To rozwiązanie jest najbardziej powszechne w Norwegii, Szwecji oraz Finlandii – dodaje Eaton.

Co sprawia, że Polska jest daleko w tyle za Europą?

Wśród głównych barier rozwoju elektromobilności w Polsce jest zarówno koszt nowych samochodów elektrycznych, ale też brak dotacji dla firm w pierwszej edycji programu „Mój elektryk”. Warto pamiętać, że nawet trzy na cztery nowe auta w naszym kraju kupują właśnie przedsiębiorcy. Wciąż słabo rozwinięta jest też infrastruktura ładowania pojazdów elektrycznych, a jej montaż w budynkach wielorodzinnych znacząco utrudniony. W dłuższej perspektywie rozwój tego segmentu rynku może jednak znacznie przyspieszyć ze względu na rosnące ceny paliw oraz przegłosowany niedawno zakaz produkcji i sprzedaży aut spalinowych na terenie UE od 2035 roku. Z pewnością wymusi to przyspieszenie rewolucji w energetyce i elektromobilności w całej Europie. Poprzeczka została zawieszona wysoko, a Polska ma coraz mniej czasu na dostosowanie infrastruktury do „elektryków” – wskazał Bartłomiej Jaworski, senior product manager w firmie Eaton.

Omawiany raport wskazuje, że Polska jest na wczesnym etapie odchodzenia od paliw kopalnych. Bowiem roczna produkcja energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych to jedynie 17% rocznego zużycia. Dla porównania, Dania, Norwegia, Szwecja i Szwajcaria generują ponad 50% swojego zużycia energii ze źródeł odnawialnych. W Niemczech 29% energii pochodzi z wiatru i słońca – wylicza firma.

Potrzebne większe zachęty rządowe

Także cele związane z transformacją energetyczną są nad Wisłą dużo niższe niż w innych krajach. Norwegia, Dania czy Szwajcaria dążą do osiągnięcia do 2030 r. 100% produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. Niemcy natomiast zwiększyły swój cel z 65% do 80%. Zgodnie z polityką energetyczną Polski do 2030 roku OZE ma stanowić 23% całości produkowanej energii. Nie jest to aż tak wysoki odsetek, jak w krajach skandynawskich. Ale – jak zaznacza firma – w porównaniu z wytwarzanymi dotąd 20 TWh będzie to wzrost o 80%.

Ponad połowa wytwarzanej w Polsce energii pochodzi ze źródeł emisyjnych, co stawia nas daleko w tyle w porównaniu z innymi krajami UE. Trzeba jednak pamiętać, że na wolniejszą transformację energetyczną wpływa wysoka zależność rynku od energii pochodzącej z węgla i znaczne niedoinwestowanie sektora. Polskie cele udziału OZE biorą pod uwagę krajowy potencjał zasobów odnawialnych, konkurencyjność OZE, możliwości techniczne krajowej sieci oraz wyzwania związane z rozwojem OZE w transporcie i ciepłownictwie. Przed nami wciąż wiele pracy, a w rozwijaniu zielonych źródeł energii pomogłyby między innymi większe zachęty rządowe – wskazuje wspomniany Bartłomiej Jaworski.

Kilka zdań o badaniu

Raport ETRI 2022 ocenia gotowość i postępy w transformacji energetycznej według pięciostopniowej skali. Swoim zakresem obejmuje ona społeczno-polityczne wsparcie transformacji, umiejętność wykorzystywania technologii elastyczności sieci, a także dostępność rynku. W raporcie z 2021 r. oceniono postępy w 12 krajach. W najnowszym badaniu ETRI ranking objął 13 krajów. Wśród nich: Danię, Wielką Brytanię, Niemcy, Hiszpanię, Francję, Finlandię, Szwecję, Irlandię, Włochy, Norwegię, Holandię, Szwajcarię i Polskę.

Punktacja i wynikająca z niej ocena bazowały na wynikach ankiety przeprowadzonej wśród ekspertów reprezentujących podmioty inwestujące w technologie elastyczności. Dotyczyło to ekspertów z różnych wybranych krajów/regionów. Następnie przeprowadzono rozmowy indywidualne, mające na celu zrozumienie podstawowych powodów udzielenia takich, a nie innych odpowiedzi. Respondenci badania zostali również poproszeni o komentarz na temat tego, jak obecny kryzys energetyczny wpłynął na ich wiarę w osiągnięcie transformacji energetycznej.

Więcej informacji na stronie internetowej firmy.

Na podstawie nadesłanej informacji

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)

 

Artykuły i aktualności