umowy na zielone certyfikaty

Niekorzystne umowy na zielone certyfikaty

W poniedziałek, 11 września br. Zarząd spółki Energa-Obrót podjął decyzję o zaprzestaniu realizacji dwudziestu dwóch umów sprzedaży praw majątkowych wynikających ze świadectw pochodzenia (tzw. zielonych certyfikatów).

Zarząd spółki podjął równocześnie decyzję o wszczęciu postępowań sądowych i arbitrażowych przeciwko farmom wiatrowym i bankom. Postępowania te mają zmierzać do uzyskania sądowego potwierdzenia nieważności tych – jak je ocenił Zarząd – skrajnie szkodliwych dla spółki umów.

Umowy na zielone certyfikaty – zaprzestanie realizacji

Jak wskazuje Energa-Obrót, ww. umowy zostały zawarte w latach 2007-2013, a ich ideą było związanie spółki wieloletnimi, niewypowiadalnymi kontraktami z zagranicznymi właścicielami farm wiatrowych. Na mocy tych kontaktów spółka zmuszona była nabywać zielone certyfikaty bez względu na ich cenę, która zależała od czynników całkowicie niezależnych od spółki i znajdujących się poza jej kontrolą.

Energa tłumaczy, że w ostatnich latach nastąpiły zmiany w systemie wsparcia odnawialnych źródeł energii (OZE), które spowodowały drastyczny spadek cen rynkowych certyfikatów. W ostatnim czasie ceny spadały nawet do 20 zł za jeden certyfikat, podczas gdy zgodnie z umowami Energa-Obrót zobowiązana była płacić cenę ponad dziesięciokrotnie wyższą.

Taka sytuacja skutkowała powstawaniem po stronie spółki Energa-Obrót S.A. strat w postaci różnicy pomiędzy ceną rynkową zielonych certyfikatów a ceną ich zakupu. Tylko w ostatnich latach szacowane straty Grupy Energa powstałe z tego tytułu wyniosły ok. 600 mln zł, sięgając nawet 30 mln zł miesięcznie. Spółka zmuszona była płacić całkowicie nierynkową cenę na rzecz właścicieli farm wiatrowych, za którymi – jak zaznacza firma energetyczna – stoi kapitał zagraniczny.

Dążąc do przeciwdziałania ponoszeniu przez Grupę Energa strat finansowych, Zarząd podjął działania zmierzające do zakończenia stanu związania spółki Energa-Obrót niekorzystnymi umowami. Zgodnie z uzyskanymi opiniami prawnymi renomowanych kancelarii prawnych, istnieją poważne argumenty przemawiające za uznaniem, że Umowy są nieważne, w związku z rażącym naruszeniem prawa przy ich zawieraniu. Mając na uwadze powyższe, Grupa Energa postanowiła zaprzestać wykonywania skrajnie niekorzystnych dla niej umów i wytoczyć powództwa zmierzające do uzyskania wyroków sądowych potwierdzających, że umowy od samego początku były nieważne.

Umowy na zielone certyfikaty – nieważność bez związku z nowymi regulacjami

Wytoczenie przez Grupę Energa powództw, co podkreśla Daniel Obajtek, prezes Zarządu Energa, nie ma żadnego związku z wejściem w życie ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii. Nieważność dwudziestu dwóch umów nie wynika bowiem, ani nie wiąże się w żaden sposób z nowymi regulacjami dotyczącymi wysokości jednostkowej opłaty zastępczej. Ceny zielonych certyfikatów od czasu podpisania nowelizacji ustawy przez Prezydenta Andrzeja Dudę systematycznie zresztą rosną. Z wyliczeń spółki wynika, że oszczędności związane z zaprzestaniem realizacji umów mogą w najbliższych latach wynieść ok. 2,1 mld zł.

Na podstawie informacji nadesłanej przez Energa

fot. sozosfera.pl