morskie farmy wiatrowe

Morskie farmy wiatrowe, turystyka i rybołówstwo

Morskie farmy wiatrowe mogą współistnieć z rybołówstwem i turystyką – przekonuje Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW). Jak podało, lokalizacje turbin na morzu wybiera się tak, by minimalizować kolizje z łowiskami. Według PSEW, obecność morskich farm wiatrowych nie obniża atrakcyjności regionów nadmorskich, a wręcz przyciąga nowe formy rekreacji morskiej.

Gdzie mogą powstać morskie farmy wiatrowe?

Polska posiada plan zagospodarowania przestrzennego obszarów morskich, w którym wskazano lokalizacje morskich farm wiatrowych. Mogą one powstawać tylko w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej. Rozpoczęcie inwestycji poprzedzają badania oddziaływania na środowisko, bezpieczeństwo morskie oraz ochronę państwa. Jak podało PSEW, fundamenty turbin mogą zwiększyć bioróżnorodność poprzez efekt sztucznej rafy. Tworzą się wówczas warunki sprzyjające organizmom dennym i części gatunków ryb. Dane pochodzą z raportu środowiskowego dla duńskiej farmy Horns Rev 2. Polskie farmy wiatrowe na morzu powstają co najmniej 22–23 km od linii brzegowej. Turbiny mogą być okresowo widoczne z plaży lub wybrzeża.

Obserwacje z innych państw nie wskazują, by obecność morskich farm wiatrowych powodowała trwały spadek ruchu turystycznego czy ograniczenie atrakcyjności regionu – podała PSEW. Analizy prowadzone w np. Danii czy Wielkiej Brytanii pokazują, że ruch turystyczny pozostawał stabilny po uruchomieniu dużych farm wiatrowych oddalonych od wybrzeża o ok. 14–20 km.

Kampania edukacyjna „Morze wiatru”

Na morskie farmy wiatrowe odbywają się rejsy edukacyjne. W regionach nadbrzeżnych powstają natomiast centra edukacyjne dotyczące energetyki rozproszonej i zrównoważonego rozwoju.

Fundacja ORLEN włącza się w kampanię „Morze wiatru”, ponieważ zależy nam na wspieraniu rzetelnej, opartej na wiedzy rozmowy dotyczącej morskiej energetyki wiatrowej. Widzimy, jak łatwo w tej tematyce pojawiają się nieporozumienia i obawy, dlatego chcemy przyczyniać się do ich wyjaśniania i pokazywać sprawdzone doświadczenia. Praktyka wielu krajów europejskich pokazuje, że farmy wiatrowe na morzu mogą współistnieć z turystyką i rybołówstwem, a nawet tworzyć nowe możliwości rozwoju dla nadmorskich społeczności. Naszym celem jest wspieranie dialogu opartego na faktach, wzajemnym zrozumieniu i długofalowym spojrzeniu na bezpieczeństwo oraz przyszłość lokalnych wspólnot – powiedział Michał Stachyra, z zarządu Fundacji ORLEN.

Jak przekonuje PSEW, negatywny wpływ morskiej energetyki wiatrowej na turystykę i rybołówstwo jest mitem powtarzanym w debacie publicznej. Fundacja ORLEN i PSEW prowadzą kampanię „Morze wiatru”.

Widzimy także, że dziś największym wyzwaniem dla rozwoju morskiej energetyki wiatrowej nie są kwestie technologiczne, lecz informacyjne. Dlatego tak ważne jest konsekwentne obalanie mitów i opieranie debaty publicznej na faktach. Na tym właśnie koncentrujemy nasze działania, docierając z rzetelną wiedzą także do nowych mediów w tym społecznościowych – skomentowała Małgorzata Żmijewska-Kukiełka z PSEW.

Na podstawie nadesłanej informacji

graf.-Sozosfera/Canva AI (obrazek ilustracyjny)

 

Artykuły i aktualności