„Polska uchybiła ciążącemu na niej obowiązkowi transpozycji dyrektywy w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych” – poinformował Melchior Wathelet, rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). W komunikacie datowanym na 11 grudnia br. stwierdza on, iż nasz kraj należałoby obciążyć okresową karą pieniężną w wysokości blisko 61,4 tys. euro dziennie!
W 2009 r. Parlament Europejski i Rada przyjęły trzy dyrektywy w ramach „pakietu energetyczno-klimatycznego”, tzw. 3×20. Jedna z nich ustanawia szereg obowiązków w zakresie dostępu do różnego rodzaju informacji na temat odnawialnych źródeł energii. Niestety, w ocenie Komisji Europejskiej, Polska nie wywiązała się w terminie (do 5 grudnia 2010 r.) z powyższych wymogów, stąd sprawa trafiła do TSUE.
Rzecznik podkreślił w komunikacie, iż „w chwili upływu terminu wyznaczonego w skierowanej przez Komisję do Polski uzasadnionej opinii, Polska nie przyjęła jeszcze wszystkich przepisów niezbędnych do transpozycji dyrektywy 2009/28 ani nie przekazała istotnych instrumentów prawnych”.
Władze Rzeczpospolitej Polskiej nie podzielają jednak stanowiska rzecznika generalnego, jakoby możliwość skazania państwa członkowskiego istniała już na etapie stwierdzenia uchybienia. Jednak w ocenie M. Watheleta, taka sankcja znajduje zastosowanie w przypadku niepowiadomienia KE o przepisach transponujących dyrektywę lub w sytuacji przekazania jej regulacji, które stanowią jedynie niepełną lub nieprawidłową transpozycję tej dyrektywy.
Na podstawie: http://curia.europa.eu













