zagrożenie dla wodnego bezpieczeństwa Państwa

Program, który nie odpowiada na problem suszy

Koalicja Ratujmy Rzeki (KRR) przypomina podstawowe zastrzeżenia, jakie wniosła do projektu programu rozwoju retencji, który w najbliższym czasie miałby zostać wniesiony przez Cezarego Gróbarczyka, ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, pod obrady Rady Ministrów.

Program rodem z PRL-u

W opinii KRR, przedstawiana obecnie jako „lekarstwo na problem suszy” lista życzeń inwestycyjnych ani nie służy retencjonowaniu wody, ani nie odpowiada na wyzwania obecnej klęski suszy. Według Koalicji, świadczy o tym choćby brak jakichkolwiek planowanych działań na terenie woj. łódzkiego i tych obszarach Polski centralnej, które obecnie najbardziej cierpią na brak wody.

Według KRR, w rzeczywistości lista inwestycji, o których zatwierdzenie przez Radę Ministrów stara się minister Gróbarczyk, nawiązuje do efektów prac rządowego zespołu wicepremiera Kazimierza Secomskiego, utworzonego 30 czerwca 1978 r., w realizacji uchwały XII Plenum KC PZPR z dnia 16 czerwca 1978 r. w sprawie kompleksowego programu zagospodarowania i wykorzystania Wisły oraz zasobów wodnych kraju. Jest to program kaskadyzacji rzek polskich, w celu umożliwienia wywozu nimi węgla, który w latach 70-tych XX w. był głównym towarem eksportowym PRL. Ten program, podobnie jak szereg innych przedsięwzięć władz PRL nigdy nie był racjonalny, ani efektywny ekonomicznie, a obecnie jest całkowicie anachroniczny i głęboko sprzeczny z interesem gospodarczym i społecznym oraz współczesną wiedzą o rzekach i klimacie – wskazuje organizacja ekologiczna i dodaje, że odnoszą się do tego m.in. jej stanowiska w sprawie planów budowy sródlądowych dróg wodnych oraz założeń programu retencji.

Koalicja zwraca przy tym uwagę, że jeszcze miesiąc temu rząd konsultował założenia programu retencji, a dziś minister Gróbarczyk mówi już o programie, choć wyniki tamtych konsultacji nie ujrzały światła dziennego, a założenia nie zostały przez rząd zatwierdzone.

Brak konstruktywnej współpracy

Coraz częściej powtarzające się w Polsce susze i rosnące ich ryzyko jest problemem dramatycznym. Wynika on z postępującej katastrofy klimatycznej oraz wieloletnich, nawarstwiających się błędów w gospodarce wodnej i bezwzględnie wymaga przeciwdziałania, dlatego Koalicja Ratujmy Rzeki podkreśla, że od początku swojego istnienia alarmuje i wzywa instytucje odpowiedzialne za gospodarkę wodną do poważnego podjęcia prac studyjnych i działań, które zatrzymają degradację i zanikanie dyspozycyjnych zasobów wodnych w Polsce. „Ostrzegamy, że bez podjęcia szybkich kroków naprawczych, klęski suszy będą coraz bardziej dotkliwe i niszczące. Ubolewamy niezmiernie, że minister odpowiedzialny obecnie za gospodarkę wodną odmawia podjęcia konstruktywnej współpracy z reprezentowanymi przez Koalicję środowiskami naukowymi i społecznymi, prezentując fundamentalną wrogość wobec >>ekologów<<” – można przeczytać w nadesłanym przez KRR stanowisku. Koalicja zaznacza przy tym, że jej stanowisko w sprawie przeciwdziałania suszy jest nadal aktualne. „Uważamy, że podległe ministrowi Gróbarczykowi Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie powinno niezwłocznie podjąć szerokie i systematyczne prace mające na celu powstrzymywanie nadmiernego spływu powierzchniowego i odbudowę zasobów wód podziemnych. Stoimy na stanowisku, że w obecnych warunkach odbudowa naturalnej retencji powinna być priorytetem gospodarki wodnej” – podkreśla Koalicja.

Regulacja rzek to zagrożenie dla wodnego bezpieczeństwa Państwa

Organizacja zaznacza również, że podtrzymuje swoje stanowisko wyrażone w uwagach do projektu (przyjętego w 2017 r. i kilkakrotnie od tego czasu nowelizowanego) Prawa wodnego stwierdzając, że absolutnie nie do przyjęcia i nie do utrzymania w dłuższej perspektywie „oddanie całości nadzoru nad gospodarką wodną w ręce wąskiej grupy interesów, zaangażowanej w plan wydatkowania setek miliardów złotych na budowę >>wodnych piramid<<, czyli pomników niekompetencji i niegospodarności, kosztem wszystkich innych użytkowników rzek – całego społeczeństwa”. Koalicja Ratujmy Rzeki ostrzega: regulacja rzek na potrzeby żeglugi towarowej stanowi zagrożenie dla wodnego bezpieczeństwa Państwa i potęguje ryzyko braku wody dla Polek i Polaków!

Na podstawie informacji nadesłanej przez KRR

fot. sozosfera.pl

reklama

 

reklama