stan wód powierzchniowych

NIK oceniła stan wód w Polsce

Najwyższa Izba Kontroli (NIK) negatywnie ocenia działania organów administracji publicznej na rzecz osiągnięcia dobrego stanu wód w Polsce. Jak podkreśla, działania te prowadzono w sposób nierzetelny. Do końca 2021 roku dobrego stanu wód nie osiągnięto dla 99,5% wód powierzchniowych, czyli np. rzek, naturalnych lub sztucznych zbiorników wodnych, a także wód przejściowych lub przybrzeżnych. Istnieje duże ryzyko, że Polska nie osiągnie wymaganego stanu wód do końca 2027 roku. Jest to ostateczny termin określony przez unijne przepisy. Co więcej, organy Inspekcji Ochrony Środowiska (IOŚ) od ponad 21 lat nie wykonywały bezpośredniej kontroli pomiarowej jakości odprowadzanych ścieków z oczyszczalni do wód lub ziemi, aby sprawdzić, czy zostały spełnione określone warunki ich wprowadzania – ustaliła NIK.

Zły stan wód powierzchniowych w Polsce

Zgodnie z właściwym rozporządzeniem ministra, jednolita część wód powierzchniowych (JCWP) jest oceniana jako będąca w dobrym stanie, jeżeli jej stan chemiczny jest dobry i jednocześnie jej stan ekologiczny lub potencjał ekologiczny są co najmniej dobre”. Zatem JCWP to np. rzeka, naturalny (np. jezioro) lub sztuczny zbiornik wodny albo jego część, a także wody przejściowe lub przybrzeżne. Jak podała NIK, JCWP muszą spełniać środowiskowe normy jakości dla substancji priorytetowych, czyli określonych substancji najbardziej toksycznych dla środowiska (np. rtęć, ołów, nikiel, benzen i in.).

Zgodnie z wymogami ustawy Prawo wodne, w 2010 r. sporządzono program wodno-środowiskowy kraju, z uwzględnieniem podziału na obszary dorzeczy. Obok planów gospodarowania wodami, program był podstawowym dokumentem planistycznym w zakresie ochrony, gospodarowania i zarządzania zasobami wodnymi. 1 stycznia 2018 r. weszła w życie ustawa Prawo wodne, która zastąpiła ustawę o tej samej nazwie z 2001 r. Jednocześnie zmodyfikowała ona gospodarkę wodną. Zmieniły się kompetencje organów odpowiedzialnych za gospodarowanie wodami w Polsce. W miejsce aktualizacji programu wodno-środowiskowego kraju (aPWŚK) wprowadzono zestawy działań będących częścią drugiej aktualizacji planów gospodarowania wodami (IIaPGW), których projekty przygotowały Wody Polskie, a minister właściwy do spraw gospodarki wodnej przyjął w drodze rozporządzeń – podała NIK.

Stan wód powierzchniowych w Polsce – najważniejsze ustalenia z kontroli

Kontrola dotyczyła okresu od stycznia 2018 r. do stycznia 2024 r. Niektóre z kontrolowanych zagadnień badano również w odniesieniu do lat 2016-2017. Skontrolowano Ministerstwo Infrastruktury, 11 jednostek organizacyjnych Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie (PGWWP), w tym: Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej oraz pięć regionalnych zarządów gospodarki wodnej i pięć zarządów zlewni. Kontrola objęła również Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ), pięć wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska oraz pięć urzędów gmin.

Jak podaje NIK, organy administracji publicznej odpowiedzialne za zapewnienie dobrego stanu wód w Polsce nie stanęły na wysokości zadania. Do końca 2021 roku wymaganego stanu wód nie osiągnięto dla 99,5% JCWP. W cyklu gospodarowania wodami 2016–2021 oceniono stan 3500 JCWP z 3685 JCWP rzecznych objętych monitoringiem. Stan zaledwie 13 JCWP (0,4%) oceniono jako dobry, a 3487 JCWP (94,6%) jako zły. W przypadku 185 JCWP (5%) dokonanie oceny nie było możliwe z różnych przyczyn, np. braku wody. Główną przyczyną były elementy fizykochemiczne (51%) i biologiczne (45%). Stan chemiczny prawie wszystkich JCWP rzecznych był zły – podkreśla NIK. Zły jest również stan wszystkich JCWP w przypadku wód przejściowych i przybrzeżnych.

Wody podziemne w lepszym stanie

Znacznie lepiej jest w przypadku wód podziemnych. W cyklu gospodarowania wodami 2016–2021, ich stan oceniono dwukrotnie, w podziale na 172 jednolitych części wód podziemnych (JCWPd). W 2016 r. w dobrym stanie było 150 JCWPd, a w złym 22. Natomiast w 2019 r. – w dobrym 151 JCWPd, w złym 21.

Nierzetelne działania administracji publicznej i stan wód powierzchniowych

Skontrolowane podmioty nierzetelnie planowały działania na rzecz utrzymania dobrego stanu wód lub jego poprawy – ocenia NIK. Obowiązująca od 2018 r. ustawa Prawo wodne znacznie zmieniła zakres kompetencji organów odpowiedzialnych za gospodarowanie wodami, wynikających z aPWŚK. Mimo tego oraz pomimo ustawowego wymogu, minister nie przeprowadził do marca 2023 r. przeglądu ani aktualizacji obowiązujących w tym okresie planów gospodarowania wodami na obszarach dorzeczy Wisły i Odry, które stanowiły bazę dla gospodarki wodnej na tych terenach – podała NIK. Z kolei w 2018 r. minister infrastruktury miał jednorazowo scedować obowiązek przeprowadzenia analizy na potrzeby IIaPGW – pomimo braku podstawy prawnej w tym zakresie – na prezesa PGWWP.

Z raportu wynika, że minister nie zapewnił ustalenia celów i mierników realizacji żadnego ze 171 działań krajowych, zaplanowanych w IIaPGW, ani identyfikacji ryzyk ich realizacji. Działania krajowe obejmują m.in. obowiązek uzyskania zezwolenia na wprowadzenie do obrotu środków ochrony roślin, zakazy stosowania nawozów w określonych warunkach, zakaz zrzutu ścieków do wód powierzchniowych i podziemnych czy obowiązki informacyjne względem społeczeństwa. NIK podała, że minister Infrastruktury nie miał wiedzy o działaniach krajów sąsiednich przeprowadzanych, by osiągnąć cele środowiskowe w zakresie wód granicznych.

Katastrofa ekologiczna na Odrze

Pomimo katastrofy ekologicznej na Odrze w 2022 r., w tym samym roku minister podjął decyzję o podwyższeniu wartości wskaźnika jakości wód, jakim jest przewodność elektrolityczna właściwa w temp. 20 stopni C, w przypadku 47 sztucznych/silnie zmienionych JCWP na obszarach dorzeczy Wisły i Odry, niezgodnie z definicją klasyfikacji potencjału ekologicznego – podała NIK. Jej zdaniem, zmiana wartości wskaźnika nie zapewni dobrego stanu wód. Może natomiast skutkować przekształceniem środowiska słodkowodnego w środowisko wód słonawych, stanowiących dogodne warunki dla rozwoju złotej algi.

Drugą aktualizację planów gospodarowania wodami przygotowano w ministerstwie z 15-miesięcznym opóźnieniem, na podstawie niekompletnych danych – podała NIK. W konsekwencji dokument może nie przyczynić się do poprawy stanu wód w okresie 2022–2027. Z kolei prezes Wód Polskich nie dostarczył wykonawcy projektów IIaPGW kompletnych danych dotyczących wpływu człowieka na środowisko naturalne, w szczególności jeśli chodzi o pobory wody i zrzuty ścieków.

Większość wynikających z aPWŚK działań na rzecz utrzymania dobrego stanu wód lub jego poprawy, w tym osiągnięcia celów środowiskowych dla wód uruchomiono prawidłowo w ciągu 3 lat od ogłoszenia aPGW – podała NIK.

Nie podjęto części z zaplanowanych działań, podjęte nie zawsze realizowano prawidłowo

W trzech z pięciu zarządów zlewni PGWWP, stwierdzono nieprawidłowości dotyczące realizacji działań wskazanych w aPWŚK. Na przykład przegląd pozwoleń wodnoprawnych przeprowadzono 14 miesięcy po ustawowym terminie. Dodatkowego przeglądu nie wykonano wcale.

W każdym ze skontrolowanych urzędów gmin, ewidencję zbiorników bezodpływowych prowadzono w sposób nierzetelny – podaje NIK. Z przekazanych danych wynika, że wójtowie i burmistrzowie nie ujmowali w ewidencjach nieruchomości, od których odbierane były nieczystości ciekłe przez podmioty prowadzące działalność w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych i wywozu nieczystości. W niektórych przypadkach rejestry nie zawierały danych dotyczących częstotliwości opróżniania zbiorników bezodpływowych lub dane te były nieaktualne.

Monitorowanie postępów realizacji działań na rzecz zapewnienia dobrego stanu wód i jego poprawy nie było poprzedzone dogłębną, bieżącą analizą. Sprawozdania przygotowywane przez Wody Polskie oraz wójtów i burmistrzów miały być niekompletne. Z kolei minister miał być nieświadom tych braków, ponieważ nie weryfikował sprawozdań. Ministerstwo nie pozyskało też od podmiotów raportujących wszystkich rocznych sprawozdań z realizacji działań zawartych w aPWŚK za lata 2018–2022. Sprawozdań nie przekazała prawie połowa z nich – podaje NIK. Jako powód minister podał brak instrumentów prawnych uprawniających go do egzekwowania tego ustawowego obowiązku przez zobowiązane podmioty.

Nieprawidłowości w monitoringu wód

Monitoring wód zagrożonych niespełnieniem określonych dla nich celów środowiskowych nie zawsze był zaplanowany i przeprowadzony w pełni rzetelnie i prawidłowo. Jak podała NIK, Główny Inspektor Ochrony Środowiska zatwierdzał programy wykonawcze monitoringu wód na lata 2020–2023 w sposób, który uniemożliwiał ustalenie, jaki zakres monitoringu został zatwierdzony oraz czy był on realizowany zgodnie z zatwierdzonymi programami.

W latach 2019–2022 nie zapewniono odpowiedniej organizacji Centralnego Laboratorium Badawczego GIOŚ. Zaplanowane badania, konieczne do przeprowadzenia oceny stanu wód powierzchniowych w ramach monitoringu operacyjnego dla JCWP zagrożonych nieosiągnięciem celów środowiskowych dla nich określonych, wykonano w niepełnym zakresie. Łącznie w 1138 przypadkach w odniesieniu do 768 kodów jednolitych części wód powierzchniowych (m.in. rzecznych, jeziornych).

Mimo że obowiązujące przepisy dawały organom Inspekcji Ochrony Środowiska taką możliwość, same nie wykonywały pomiarów, aby sprawdzić, czy zostały spełnione określone warunki wprowadzania ścieków do wód lub do ziemi i czy w sytuacji ich niespełnienia można wymierzyć podmiotom robiącym zrzuty ścieków podwyższone opłaty. W konsekwencji utrzymano stan, w którym od ponad 21 lat wyspecjalizowane w tym zakresie organy państwa nie dokonywały bezpośredniej kontroli pomiarowej jakości odprowadzanych ścieków z oczyszczalni – przekazała NIK. NIK uważa, że organy IOŚ powinny oceniać, czy warunki wprowadzania ścieków do wód lub do ziemi zostały spełnione także w oparciu o wyniki własnych pomiarów, zgodnie z przepisami.

Na podstawie nik.gov.pl

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)

 

Artykuły i aktualności