Recykling Rejs Bałtyk 2015 – dziennik wyprawy na półmetku

Mimo chwilowych kłopotów z siłami natury, trwa recyklingowy rejs Dominika Dobrowolskiego, który rozpoczął się 2 lipca br. w Szczecinie. Poniżej zebrane w jednym miejscu wpisy ekologa i podróżnika w dzienniku wyprawy, krótko charakteryzujące poszczególne etapy.

Kajakarz chce swoją wyprawą zwrócić uwagę ludzi na problem zanieczyszczenia wody odpadami i pomóc im w uzmysłowieniu sobie, że woda to jeden z najcenniejszych zasobów, o który należy dbać. W trakcie rejsu planowane są spotkania informacyjne z lokalnymi społecznościami i mediami, które mają stymulować kształtowanie ekoświadomości i prośrodowiskowych postaw.

Dzień pierwszy. Odcinek: Szczecin-Trzebież
Recykling Rejs Bałtyk 2015 rozpoczęty! Po konferencji prasowej wypłynąłem ze Szczecina.
Zgodnie z planem, dowiosłowałem do portu w Trzebieży. Nabrzeża okazały się jednak zbyt wysokie na moje skromne kajakowe progi. Postanowiłem popłynąć dalej i po 200 m znalazłem idealne miejsce na pierwszy obóz!
Jutro odwiedzę Wolin.

Dzień drugi. Odcinek: Trzebież-Wolin
Uff… Dowiosłowałem przez przestwór oceanu zwanego Zalewem Szczecińskim do słowiańskiego grodu Wolin. Pogoda afrykańska!
W marinie w Trzebieży i w Wolinie pojemniki do segregacji odpadów SĄ! Brawo! Na dzikich plażach, niestety, puszki… Jestem na rzece Dziwna, więc jutro płynę do Dziwnowa. Mam nadzieję, że już zobaczę morze.

Dzień trzeci. Odcinek: Wolin-Dziwnów
Kajak rozgrzany do czerwoności. Czarne wiosła karbonowe parzą! Ale przede wszystkim rozpala mnie radość, że już jestem nad morzem!
Dziś dowiosłowałem do Dziwnowa. Trafiłem akurat na Festyn Rybaka. Na parę chwil zmieniłem kajak na kuter.
Niestety, niektóre miejsca „pękają w śmieciach”! Z kolei rzeka Dziwna… zakwitła! Dostrzegłem w morzu proces eutrofizacji.
Jutro – jak Posejdon pozwoli, a słońce nie spali – dotrę do Mrzeżyna.
Czas zmierzyć się z Bałtykiem!

Dzień czwarty. Odcinek: Dziwnów-Mrzeżyno
O 6 rano odpłynąłem z Dziwnowa. Niestety, przy burzowej pogodzie, z opcją trzymania się brzegu – w razie czego…
W związku z tym tak szybko wiosłowałem, że… przed godz. 16, tylko trochę pokropiony, byłem już w Mrzeżynie. Oczywiście zafundowałem sobie przerwę na cudownej, czystej plaży. Żar leje się bez przerwy.
Gdzieniegdzie na plaży dostrzegłem glony… Za dużo ścieków trafia do Bałtyku!
Jeśli chodzi o marinę w Dziwnowie, to jest przykładnie czysta. Śmieci posegregowane, a to wszystko dzięki ekobosmanowi.
Jutro zapraszam do mariny solnej w Kołobrzegu.

recykling rejs 2015

Dzień piąty. Odcinek: Mrzeżyno-Dźwirzyno
Zmagania z wiatrem i falami. Rano jedna z nich całkiem mnie przykryła. Poczułem się jak bohater filmu „Cast Away”.
Po porannym podtopieniu doszedłem już do siebie. Ale dzień i noc spędzam na piachu 3 km od Dźwirzyna, zamiast – jak planowałem – w marinie w Kołobrzegu. Tak jak w przypadku Toma Hanksa z „Cast Away”, próba pokonania fali przybojowej kończyła się marnie.
Trudno mi teraz coś zaplanować, bo Neptun rządzi! Może jutro się uda.
Wiatr urywa łeb i namiot. Aparat fotograficzny utopiony. Ahoj!

Dzień szósty. Odcinek: Dźwirzyno-Mielno
Wystartowałem o godz. 4 rano z okolic Dźwirzyna. Dwanaście godzin później dobiłem do Mielna.
W jeden dzień przepłynąłem dystans planowany na dwa dni. Po wczorajszych przygodach z falami dziś od świtu tylko wiosłowałem i wiosłowałem, patrząc, czy aby jaka fala nie chce się ze mną znów pobawić.
Mijałem Dźwirzyno, niestety, ominąłem też Kołobrzeg, do którego miałem zaproszenie. Przepłynąłem obok latarni w Gąskach, Sarbinowa i w końcu na fali dotarłem na plażę w Mielnie.
Jest czysto, ale palacze zostawiają pety.
Jutro o godz. 10 zapraszam na konferencję prasową na plaży w Mielnie. A później – jak morze da – to może dopłynę do Darłowa.

Dzień siódmy. Odcinek: Mielno-Unieście
Wiatr i fale znowu wygrały.
Próbowałem ciągnąć kajak. Po 2 km za Mielnem złapała mnie burza. Szybko się rozbiłem i dziś już tu zostanę. Ponoć taka pogoda ma się utrzymać przez dwa dni.
Zrobiłem przepierkę. Teraz chyba zwariuję z bezczynności…

recykling rejs

Dzień ósmy. Odcinek: Unieście-Darłowo
Darłowo, temperatura 14oC, wiatr 10 B na morzu.
Po dwóch dniach przeniosłem namiot z piachu k. Unieścia na trawę k. portu jachtowego w Darłowie. Czekam na poprawę pogody. Mogę wypłynąć dopiero, kiedy będzie max. 3 B. Wcale się już nie uśmiecham na zdjęciach selfie.
Pogoda na jutro straszna! Przyślijcie dobrą energię!

Dzień dziewiąty. Pobyt w Darłowie
Drugi dzień w Darłowie oraz Darłówkach Wschodnim i Zachodnim na piechotę. Kajak odpoczywa.
W kapitanacie mówią, że od niedzieli siła wiatru może spaść do 3 stopni w skali Beauforta. Oby!
Niebo rozchmurzone, ale wiatr i odrzutowy piasek wygnały turystów z plaży. Restauratorzy zacierają ręce i liczą. Na mnie też trochę mogą liczyć.
Niestety jutro 6-7 w skali Beauforta, więc nie popływam…

dominik dobrowolski rejs 2015

Trzymamy kciuki by warunki pogodowe uległy poprawie i pozwoliły kontynuować rejs i by przyniósł on zamierzone cele – poprawę postawy Polaków wobec problemu zaśmiecania środowiska.

Postępy wyprawy można śledzić a stronie: www.recykling-rejs.pl, z której pochodzą też fotografie

Partner technologiczny

Partner portalu

Partner portalu

Partner portalu

Partner portalu

reklama

reklama

Partner portalu

 

Artykuły i aktualności

Partner portalu