W ocenie Najwyższej Izby Kontroli, infrastruktura przeciwpowodziowa w woj. podkarpackim jest w coraz gorszym stanie technicznym i nie chroni wystarczająco przed powodzią. Wały przeciwpowodziowe często nie spełniają swojej funkcji, a każda kolejna powódź ujawnia ich kolejne usterki. Aż 65% Pod koniec 2014 r. pilnej modernizacji wymagało proc. długości wałów.
Niebagatelny wpływ na taki stan rzeczy, zdaniem NIK-u, ma niedofinansowanie tej sfery, które od lat nie pozwala na realizację wszystkich planowanych inwestycji, a nawet konserwację istniejącej infrastruktury. Podkarpackie organy administracji rządowej i samorządowej nie potrafią skutecznie pozyskiwać funduszy na konieczne projekty. Biorąc pod uwagę stan zaawansowania prac i dostępne środki finansowe, NIK szacuje możliwość zakończenia wszystkich prac na 2024 r.
Opóźnia się realizacja inwestycji przeciwpowodziowych, przewidzianych w uchwale Sejmiku Województwa Podkarpackiego z września 2012 r. Uchwała wskazuje 29 zadań, których realizacja do końca 2019 r. ma zapewnić bezpieczeństwo przeciwpowodziowe ludności. Na razie postęp prac jest nieznaczny i nie zapewnia osiągnięcia zakładanego stopnia poprawy bezpieczeństwa przeciwpowodziowego w najbliższym czasie. Do czasu zakończenia kontroli ukończono tylko pięć zadań (w tym jedno po upływie zakładanego terminu), natomiast siedem inwestycji było w trakcie realizacji (zaawansowanie od 53 do 89%). Nie rozpoczęto realizacji 17 zadań, w tym 14, dla których minął wskazany w uchwale termin rozpoczęcia.
W opinii NIK-u, Zarząd Województwa Podkarpackiego, poprzez Podkarpacki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Rzeszowie, starał się rzetelnie realizować zadania zawarte w uchwale Sejmiku. Wystąpiły jednak rozmaite trudności: długotrwałe opiniowanie projektów przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie, przedłużające się procedury uzyskania pozwoleń na budowę, brak środków finansowych oraz blokowanie przez właścicieli udostępnienia terenu pod budowę.
Jak oceniła Izba, Wojewoda Podkarpacki realizował swoje obowiązki mające na celu poprawę stopnia ochrony przeciwpowodziowej, szczególnie w zakresie zarządzania kryzysowego. Dobrym przykładem jest opracowanie i wdrożenie nowoczesnego i funkcjonalnego Systemu Informacji Przestrzennej (GIS). Wojewodzie nie udało się jednak doprowadzić do realizacji rekomendacji i wniosków dla innych instytucji, opracowanych w urzędzie wojewódzkim po powodzi w roku 2010.
Jak wynika z raportu NIK-u, gminy prowadzą pasywną politykę w zakresie infrastruktury przeciwpowodziowej: większość ograniczała swoje działania do likwidacji skutków powodzi oraz doraźnych działań zabezpieczających ludność i mienie. Rzadko prowadzą one pogłębione analizy przyczyn strat powodziowych, nie wyciągają z nich wniosków oraz – poza wyjątkami – nie zgłaszają potrzeb w zakresie infrastruktury przeciwpowodziowej. Tylko sześć spośród 11 skontrolowanych gmin dokonało w niewielkim i ogólnym zakresie analizy tych przyczyn w treści planów operacyjnych ochrony przed powodzią. Jedynie dwie gminy zgłosiły potrzeby w zakresie budowy, odbudowy, remontów infrastruktury przeciwpowodziowej. Rady dwóch gmin objętych kontrolą w ogóle nie zajmowały się sprawami ochrony przeciwpowodziowej, mimo znacznych szkód na ich terenie. Tylko pięć gmin aktywnie pozyskiwało dodatkowe środki finansowe (łącznie 6,5 mln zł) na rozbudowę lokalnych systemów ochrony przeciwpowodziowej, za które dofinansowano m.in. zakup samochodów i sprzętu ratowniczego.












