Według wstępnych szacunków, na rekultywację Jeziora Gołdap potrzeba ok. 4 mln zł. Wszystko jednak wskazuje na to, że w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat zamierzenia te się spełnią. Gminie Gołdap udało się bowiem pozyskać środki na sporządzenie odpowiedniej dokumentacji, a w niedalekiej przyszłości władze miasta podejmą starania o unijne fundusze na działania rekultywacyjne tego zbiornika.
Jezioro Gołdap to dosyć specyficzny akwen, ponieważ przecięte jest polsko-rosyjską granicą. To największe jezioro położone w okolicach Puszczy Rominckiej, a jego powierzchnia wynosi blisko 150 ha. Przez wiele lat w do zbiornika zrzucane były nieoczyszczone ścieki bytowe oraz te pochodzące z hodowli trzody chlewnej z pobliskich miejscowości. Na efekty długo nie trzeba było czekać. Przeprowadzone badania wykazały, że właściwości fizykochemiczne wody są fatalne. W akwenie występuje nadmiar azotu i fosforu. Samorząd rozpoczął więc starania o pozyskanie funduszy na rekultywację jeziora.
– Staraliśmy się wielokrotnie o środki w programach unijnych, jednak żaden z nich nie pozwalał na rekultywację samych zbiorników wodnych, ale tylko na ochronę zagrożonych gatunków zwierząt. Nasze wnioski przechodziły więc pierwszy etap naboru, ale niestety były odrzucane na kolejnym – tłumaczy Jacek Morzy, zastępca burmistrza Gołdapi.
Do tej pory samorząd usunął praktycznie wszystkie zagrożenia, jakie występowały w zlewni zbiornika Gołdap, uporządkowano bowiem gospodarkę wodno-ściekową w tym rejonie, a także zmodernizowano oczyszczalnie ścieków. W 2015 r. pojawiła się nadzieja na ratunek gołdapskiego akwenu. Samorząd bowiem skorzystał z dotacji, jaką w minionym roku można było otrzymać z jednego z programów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie. Konkurs dotacyjny dotyczył przygotowania niezbędnej dokumentacji potrzebniej przy staraniu o środki na rekultywację jeziora. Gmina otrzymała na ten cel ponad 12 tys. zł. Drugie tyle wyłoży sama Gmina. Za blisko 25 tys. zł zostaną przeprowadzone i opracowane badania, które pozwolą starać się samorządowi o środki na rekultywację. Mimo że środków jeszcze nie przyznano, władze gminy już wybrały metodę, którą w niedalekiej przyszłości będą stosowały na gołdapskim zbiorniku.
– Najlepszym i najbardziej skutecznym sposobem poprawienia jakości wody w naszym jeziorze jest zastosowanie specjalnej glinki z Chin – tłumaczy burmistrz Morzy. – Widziałem, jak glinka phoslock zadziałała na jeziorze w Niemczech. Woda w niedługim czasie staje się przejrzysta jak w Morskim Oku.
Badania i niezbędna dokumentacja będą gotowe wiosną 2016 r. Samorząd czeka na nabór wniosków w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2014-2020.
fot. pixabay.com













