Rozbetonujmy życie w miastach, bo zamieniają się w miejskie wyspy ciepła

Według prognoz po 2040 r. śmiertelność w Warszawie wzrośnie nawet o ponad 225% w stosunku do obecnej sytuacji – tak wynika ze specjalnego komunikatu wydanego przez naukowców z Polskiej Akademii Nauk (PAN). Z okazji przypadającego w minioną środę (13. października) Międzynarodowego Dnia Ograniczania Skutków Katastrof organizatorzy kampanii „Obiecajmy” podjęli temat „betonozy” i spróbowali wyjaśnić, dlaczego polskie miasta zamieniają się w miejskie wyspy ciepła.

Miejskie wyspy ciepła – ciężka choroba miast

Według prognoz ONZ w 2050 r. 68% ludności świata będzie mieszkać w miastach. Są to obszary szczególnie wrażliwe na skutki zmian klimatycznych. Takie zjawiska jak miejska wyspa ciepła czy intensyfikacja opadów nawalnych, stają się cechą charakterystyczną dla zurbanizowanych obszarów. Organizatorzy wspomnianej akcji tłumaczą, że dzieje się tak ponieważ żyjemy w wypełnionych betonem miastach, parkujemy na wybetonowanych parkingach, a podwórka zamieniają się w wybrukowaną powierzchnię, która mimo iż wygląda estetycznie, sprzyja lokalnym podtopieniom. Wszystko to składa się na zjawisko potocznie określane mianem „betonozy”. To ciężka choroba miast, którą należy powstrzymać, gdyż pozbawia mieszkańców drogocennej wody oraz cienia chroniącego przed wysokimi temperaturami latem.

Temperatury w miastach rosną i tworzą się miejskie wyspy ciepła

Ocieplenie klimatu cały czas postępuje, a temperatury w miastach rosną. Fale upałów stają się coraz bardziej uciążliwe dla ich mieszkańców, którzy w nagrzanych, pozbawionych zieleni przestrzeniach nie będą mogli niedługo normalnie funkcjonować, a nawet żyć. Miasta, mimo iż stanowią jedynie 3% lądów na Ziemi, mieszczą połowę populacji dorzucając dużo emisji gazów cieplarnianych do atmosfery i szybko – ze względu na duży udział betonu i asfaltu – się ogrzewają. Problem „betonozy” staje się więc przede wszystkim zagrożeniem dla życia i zdrowia mieszkańców miast. Przy okazji Międzynarodowego Dnia Ograniczania Skutków Katastrof należy zatem zwrócić uwagę na ważkość i skalę tego problemu oraz podjąć działania by odwrócić dotychczasowe trendy – podkreślają organizatorzy kampanii.

Powodzie przez „betonozę”

Zmiany klimatu sprawiły, że coraz częściej mamy do czynienia z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, jak susze czy podtopienia i powodzie. Ale klimat to jedno, a działania człowieka i „rewitalizacja” miast – to drugie. Mamy zabetonowane miasta, drogi, autostrady, ekspresówki. Jaki wywiera to wpływ na obieg wody? – pytają organizatorzy kampanii i odpowiadają: „Bardzo duży”. Tłumaczą oni, że wybetonowana powierzchnia, np. parkingu czy podwórka zmniejsza zdolność retencji gleby. Podczas opadów deszczu woda, zamiast wsiąkać w podłoże, po prostu spływa – często do kanalizacji lub do rowów, które odprowadzają ją do rzek. Betonoza sprzyja nie tylko suszy, ale też podtopieniom, które pojawiają się na skutek gwałtownych opadów deszczu. W takich sytuacjach kanalizacja najczęściej nie nadąża z przyjmowaniem wody opadowej i wylewa się ze studzienek zalewając okoliczne drogi, domy i mieszkania.

Miejskie wyspy ciepła i błękitno-zielona infrastruktura

Nadmierne uszczelnianie powierzchni poprzez ich betonowanie i asfaltowanie sprawia, że w wyścigu z naturą, człowiek zawsze będzie na przegranej pozycji. Rozwiązaniem jest tzw. błękitno-zielona infrastruktura. Pod tym pojęciem kryją się: naturalne zbiorniki wodne, odpowiednio zaprojektowane parki, ogrody deszczowe, zrewitalizowane cieki wodne, ażurowe powierzchnie parkingowe, a także rozmaite rozwiązania przydomowe umożliwiające tzw. małą retencję. Warto pomyśleć o gromadzeniu deszczówki, np. w specjalnych zbiornikach czy oczkach wodnych. Taka woda może być później z powodzeniem wykorzystana do podlewania ogrodu lub też bezpośrednio go zasilać. Takie działania podejmuje m.in. marka Finish, która wraz z partnerem merytorycznym, Instytutem Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowym Instytutem Badawczym, marką Bosch i National Geographic rozpoczęli kampanię „Obiecajmy”, dzięki której wybrane przedszkola w całej Polsce zostały wyposażone w zbiorniki na deszczówkę, a dzieci otrzymały materiały edukacyjne na temat oszczędzania wody w domu.

Na podstawie nadesłanej informacji

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)

reklama

reklama

 

partner merytoryczny

reklama

reklama