Petycja przeciwko tranzytowi drogowemu

Petycja przeciwko tranzytowi drogowemu przez Mazury i Biebrzański Park Narodowy

Pracownia na rzecz Wszystkich Istot (Pracownia) poinformowała, że kilkanaście organizacji społecznych z całej Polski złożyło wczoraj oficjalną petycję, której adresatami są: Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury, Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska, Tadeusz Kościński, minister finansów, funduszy i polityki regionalnej, a także Tomasz Żuchowski, dyrektor generalny Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) i Mirosław Nicewicz, dyrektor GDDKiA w Olsztynie oraz Wojciech Borzuchowski, dyrektor GDDKiA w Białymstoku. Petycja przeciwko tranzytowi drogowemu dotyczy wstrzymania trwających aktualnie prac nad planowaną drogą ekspresową S16 przez Mazury i Biebrzański Park Narodowy (BPN). Organizacje, które podpisały się pod dokumentem domagają się także przeprowadzenia brakującej strategicznej oceny oddziaływania na środowisko dla całej inwestycji.

Petycja przeciwko tranzytowi drogowemu – planowany przebieg S16 to zagrożenie dla unikatowych walorów przyrodniczych

Sygnatariusze petycji zwracają uwagę, że planowana droga ekspresowa S16 na przygotowywanym aktualnie do realizacji odcinku Mrągowo-Ełk-Knyszyn byłaby włączona do krajowego i europejskiego systemu sieci dróg ekspresowych i autostrad, w tym „Via Baltica” i „Via Carpatia”. „Spowodowałoby to skumulowanie ruchu tranzytowego do państw bałtyckich przez Mazury i Biebrzański Park Narodowy. To z kolei doprowadzi do znaczącego wzrostu natężenia ruchu pojazdów ciężarowych, wzrostu hałasu i zniszczenia unikatowych na skalę europejską walorów przyrodniczych przecinanych obszarów. Zdewastowany zostanie atrakcyjny krajobraz i miejsca licznie odwiedzane przez turystów, co napędza dziś lokalną ekonomię. Kosztowna budowa na podmokłych terenach czteropasmowej drogi niepotrzebnie obciąży zwielokrotnionymi kosztami kieszeń podatników.” – zwraca uwagę w nadesłanej informacji Pracownia.

Petycja przeciwko tranzytowi drogowemu – ryzykowna inwestycja

Wysokie ryzyko tych inwestycji w związku z silnymi protestami społecznymi, negatywnym oddziaływaniem na obszary prawnie chronione i realnym konfliktem z instytucjami europejskimi jest dobrze znane inwestorowi. Dlatego po raz kolejny apelujemy do niego i odpowiedzialnych za rozwój infrastruktury i ochronę środowiska ministrów o przygotowanie tej inwestycji zgodnie ze sztuką projektowania inwestycji liniowych i w zgodzie z prawem ochrony przyrody. Niezbędne jest przeprowadzenie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko dla całej inwestycji zamiast sztucznego cięcia jej na krótkie odcinki. Decyzja o wyborze przebiegu tej inwestycji liniowej powinna zapaść w oparciu o analizy społeczne, ekonomiczne, środowiskowe i transportowe wszystkich możliwych tras alternatywnych – mówi Małgorzata Górska z Fundacji Greenmind.

Petycja przeciwko tranzytowi drogowemu – zignorowane protesty

Organizacja wskazuje, że GDDKiA złożyła już do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie (RDOŚ) wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla odcinka Mrągowo-Ełk i dodaje, że zignorowano protesty, które od półtora roku przetaczają się przez Mazury, angażując mieszkańców, samorządy, ekologów i turystów. Pracowania dodaje, że dla dalszego odcinka trasy S16 w kierunku Białegostoku analizowane są jedynie warianty przecinające Biebrzański Park Narodowy. Przeciwko temu protestują mieszkańcy okolic największego polskiego parku narodowego wraz z przyrodnikami i naukowcami. Ci ostatni określili taki wariant budowy jako ekstremalnie szkodliwy dla przyrody. Internetowe apele o wstrzymanie prac na obu odcinkach i opracowanie rozwiązania alternatywnego omijającego cenne tereny, podpisało do tej pory łącznie blisko 80 tys. osób! Pracowania odwołuje się przy tym do wyników badania informacyjno-konsultacyjnego przeprowadzonego pod koniec 2020 r. dla odcinka Ełk-Knyszyn, które mają jaskrawo pokazywać, że społeczeństwo chce ominięcia BPN-u, 90% złożonych uwag zawierało postulat analizy korytarza całkowicie omijającego park narodowy od zachodu – przekonuje organizacja.

Czy można mówić o standardach ochrony przyrody?

Nie można mówić o jakichkolwiek standardach ochrony przyrody w Polsce jeśli pozwoli się na budowę międzynarodowego korytarza tranzytowego przez park narodowy. Jaka to ochrona dobra narodowego? Tak jak buduje się obwodnice miast, tak musi powstać obwodnica Wielkich Jezior Mazurskich i doliny Biebrzy dla ruchu ciężarowego, a mieszkańcy i turyści powinni mieć dostęp do dobrej jakości dróg lokalnych. Ominięcie Biebrzańskiego Parku Narodowego jest jak najbardziej możliwe. Nasza fundacja przedstawiła taką koncepcję Generalnej Dyrekcji Dróg i nie rozumiemy dlaczego nie została ona jeszcze poddana analizom – dodaje Małgorzata Stanek z Fundacji dla Biebrzy.

Petycja przeciwko tranzytowi drogowemu w proponowanej lokalizacji. Tranzyt powinien omijać Krainę Wielkich Jezior

Wbrew nieprawdziwym stwierdzeniom należy podkreślić, że „Sadyba” i „Ratujmy Mazury” nie skupiają przeciwników nowoczesnych i bezpiecznych dróg, lecz przeciwników drogi ekspresowej S16 przecinającej serce Mazur (a od niedawna okazuje się, że także Biebrzański Park Narodowy!), będącej w zamierzeniu trasą tranzytową pomiędzy wschodem a zachodem Europy! Od lat powtarzamy, że tranzyt ciężarowy powinien omijać Krainę Wielkich Jezior i być kierowany poniżej Puszczy Piskiej, południowym pograniczem Mazur (co umownie nazwaliśmy „obwodnicą Mazur”) oraz że wybudowanie drogi przez znajdującą się tam piaszczystą równinę sandrową, pozbawioną większych kompleksów leśnych, jezior i bagien, obszarów chronionych i cennych obszarów turystycznych będzie z pewnością tańsze niż budowanie nowej drogi przez środek Mazur. Nie ma żadnego uzasadnienia dla realizacji tej inwestycji w proponowanym kształcie. Miliardy złotych pochłonie budowa drogi, która zniszczy unikatowy obszar Mazur i Doliny Biebrzy – podkreśla Krzysztof Worobiec z Inicjatywy Społecznej Ratujmy Mazury i Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur „Sadyba”.

Petycja przeciwko tranzytowi drogowemu, który w proponowanym kształcie naruszy integralność ważnych korytarzy ekologicznych

Budowa drogi S16 w proponowanym wariancie jest dla nas nie do przyjęcia. Realizacja tej inwestycji spowoduje nie tylko nieodwracalne straty w najcenniejszych obszarach naszej przyrody, ale naruszona zostanie także integralność ważnych korytarzy ekologicznych. Jesteśmy na etapie, na którym możliwe jest jeszcze wypracowanie kompromisu z korzyścią dla środowiska naturalnego oraz lokalnej społeczności, której zależy na jak najszybszym zrealizowaniu inwestycji – mówi Dawid Kaźmierczak z Fundacji Dzika Polska.

Tysiące ton betonu wylane nad Biebrzą i na Mazurach zaszkodzą przyrodzie tych miejsc i ludziom, którzy tam mieszkają. Jeśli ta droga powstanie, będzie absurdalnym pomnikiem wybujałego ego odpowiedzialnych za nią polityków. Polityków, którzy nie rozumieją zagrożenia, jakim są kryzys klimatyczny i dewastacja środowiska. To nie kosztowne inwestycje świadczą o byciu dobrym włodarzem, tylko odpowiedzialne podejście do zapewnienia bezpiecznej przyszłości ludziom i przyrodzie – zaznacza Krzysztof Cibor z Greenpeace.

Kardynalny błąd w projektowaniu polskiej sieci drogowej?

Pomysł budowy drogi S16 prowadzącej tranzyt przez Krainę Wielkich Jezior Mazurskich i Biebrzański Park Narodowy jest kardynalnym błędem w projektowaniu polskiej sieci drogowej. Nie możemy dopuścić do zniszczenia tak unikatowych ekosystemów. Kolejną kontrowersją jest fakt, że droga przez Mazury została zgłoszona do dofinansowania z Funduszu Odbudowy na walkę ze skutkami COVID za kwotę 5,5 mld zł. Tymczasem badania naukowe dowodzą, że przyczyną przenoszenia się patogenów, takich jak koronawirus, naturalnie występujących w dzikiej przyrodzie, jest nasza nadmierna ingerencja w nią. Dlatego za wszelką cenę trzeba chronić takie tereny jak Mazury i Biebrza przed zniszczeniem – podkreśla Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Petycja przeciwko tranzytowi drogowemu. Wymagana zmiana podejścia do zarządzania przestrzenią

Postępujący kryzys klimatyczny i szybki spadek różnorodności biologicznej wymagają zasadniczej zmiany podejścia w zarządzaniu przestrzenią i potraktowania w sposób priorytetowy ochrony naturalnych ekosystemów – zarówno w celu ochrony dzikich gatunków, jak i zabezpieczenia „świadczonych” przez nie „usług” – takich jak regulacja klimatu, oczyszczanie wód, czy umożliwianie człowiekowi obcowania z naturalną przyrodą. Na kontynencie europejskim, gdzie wpływ człowieka na strukturę krajobrazu był szczególnie znaczący, duże obszary naturalnej przyrody należy uznać za nienaruszalne. O niezbywalnej wartości takich terytoriów jak Biebrzański Park Narodowy, czy planowany Mazurski Park Narodowy, stanowią też ich „dzikość”, ograniczona dostępność dla człowieka i oddalenie od mogących wywrzeć negatywny wpływ elementów infrastruktury, takich jak ruchliwe drogi międzynarodowe. Dokładanie kolejnych, coraz większych obciążeń uznajemy za sprzeczne nie tylko z celami ochrony tych obszarów, ale też z konstytucyjną zasadą zrównoważonego rozwoju – tłumaczy dr hab. Wiktor Kotowski, profesor Uniwersytetu Warszawskiego.

Na podstawie nadesłanej informacji

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne), rys. Pracownia na rzecz Wszystkich Istot

reklama

reklama

 

reklama

partner merytoryczny