Nowe etykiety energetyczne

Nowe etykiety energetyczne i prawo do naprawy

Jak głośna będzie lodówka? Ile wody zużyje pralka? – pyta Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Urząd podpowiada, że takie informacje będą zawierały nowe etykiety energetyczne zamieszczane na sprzęcie AGD i RTV. Urząd antymonopolowy zwraca uwagę, że od marca br. ulegają one zmianom – pojawiają się nowe piktogramy i kody QR. Znikają natomiast plusy, a sprzęt oznacza się literami od A do G. Jednocześnie UOKiK podaje, że dzięki nowemu „prawu do naprawy” jest szansa na ograniczenie ilości również elektrośmieci.

Nowe etykiety energetyczne i zmieniona skala

Etykiety energetyczne funkcjonują od połowy lat 90. XX wieku. Informują o podstawowych parametrach technicznych sprzętów gospodarstwa domowego i pozwalają w łatwy i szybki sposób porównać właściwości dostępnych na rynku produktów tego samego typu. Pomaga to konsumentowi dokonać najlepszego wyboru – tłumaczy UOKiK i dodaje, że dzięki informacjom umieszczonym na etykietach jeszcze przed zakupem można obliczyć np. ile dane urządzenie zużyje prądu czy wody. Etykieta jest identyczna w każdym państwie członkowskim Unii Europejskiej (UE).

W 2019 r. Komisja Europejska opublikowała pięć rozporządzeń dotyczących domowych urządzeń. Wprowadzają one zmienioną skalę na etykietach energetycznych, wzory nowych etykiet, a także tzw. „prawo do naprawy”. Jak podaje urząd antymonopolowy, część zmian zaczęła obowiązywać od 1 marca 2021 r., dla produktów takich jak: telewizory i monitory cyfrowe, pralki i pralko-suszarki, a także urządzenia chłodnicze i zmywarki do naczyń. Z kolei od 1 września 2021 r. wejdzie również w życie zmieniona skala i wzory nowych etykiet na źródłach światła, czyli żarówkach.

Nowe etykiety energetyczne – nowe piktogramy, kody QR

Na etykietach energetycznych zlikwidowano plusy i wróciła pierwotna skala od od A do G. W praktyce nie będzie obecnie na rynku produktów o klasie A – została ona zarezerwowana dla zaawansowanych sprzętów i nowych osiągnięć technicznych, które dopiero powstaną w przyszłości – tłumaczy Tomasz Chróstny, prezes UOKiK. Ponadto na etykietach pojawiły się kody QR do internetowej karty produktu w bazie EPREL (European Product Database for Energy Labelling), która zbiera dane o etykietach energetycznych produktów. Po zeskanowaniu takiego kodu konsument będzie mógł zweryfikować dane techniczne urządzenia (w języku angielskim). Oprócz tego, pojawiły się nowe piktogramy graficznie odzwierciedlające cechy danego urządzenia. Powstała także nowa skala klas hałasu (od A do D) i częściowo zmieniły się zasady wyliczeń parametrów urządzenia podane na etykiecie – tłumaczy urząd.

Należy też pamiętać, że sprzedawcy mają obowiązek umieszczania nowych etykiet energetycznych na eksponowanych urządzeniach, a producenci – dołączania ich do produktów. Klasa efektywności energetycznej powinna być także widoczna podczas zakupów online (uwidoczniona w pobliżu ceny) i czytelna. Szczegółowe informacje o etykietach znaleźć można na internetowej stronie Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Prawo do naprawy

Na podstawie przepisów dotyczących zasobooszczędności, czyli tzw. „prawa do naprawy”, producenci sprzętów AGD i RTV muszą zapewnić dostępność części zamiennych przez okres od siedmiu do 10 lat po zakończeniu ich produkcji i wprowadzeniu ostatniej partii do obrotu – podkreśla UOKiK. Części zamienne mają być dostępne przede wszystkim dla serwisów naprawczych. Natomiast elementy do prostych napraw, które użytkownik może bezpiecznie wykonać samodzielnie, mają być powszechnie możliwe do kupienia.

Urząd podaje, że na przykład dla pralek i pralko-suszarek: pompy, bębny do prania, wyświetlacze elektroniczne, a także oprogramowanie, drzwi i uszczelki oraz dozowniki mają być dostępne dla serwisów naprawczych przez co najmniej dziesięć lat.

Z kolei dla urządzeń chłodniczych: termostaty, czujniki temperatury powinny być dostępne przez co najmniej siedem lat dla serwisów. Również przez co najmniej siedem lat na rynku powinny być dostępne klamki, zawiasy, tace i koszyki. Uszczelki z koli winny być dostępne dla wszystkich przez co najmniej dziesięć lat.

Dostępność części ma pomóc ograniczyć ilość odpadów

Urząd podkreśla, że części zamienne mają być też łatwe do wymiany przy pomocy ogólnodostępnych narzędzi.

Dzięki wprowadzonej regulacji sprzęty mają być trwalsze i łatwiejsze w naprawie. Jednym z celów nowych przepisów jest ograniczenie elektrośmieci. Prawo do naprawy i zwiększenie dostępności części będzie miało również swój wymiar finansowy – dłuższa eksploatacja urządzenia to oszczędność pieniędzy, zatem skutek finansowy dla konsumentów będzie również korzystny – wyjaśnia przes Chróstny.

Zgodnie z nowymi przepisami wykaz części zamiennych i procedura ich zamawiania mają być dostępne na stronie internetowej producenta. Powinny być one także zamieszczane na stronach internetowych jego przedstawiciela lub importera. W przypadku części zamiennych dostępnych powszechnie, na stronie internetowej powinna znaleźć się także instrukcja naprawy.

Gdzie oddać zużyty sprzęt elektryczny? – Kontrola Inspekcji Handlowej

Zużytego lub zepsutego sprzętu elektrycznego i elektronicznego (ZSEE) np. suszarek do włosów czy tabletów nie wolno wyrzucać do zwykłego kosza na śmieci. Można oddać go w sklepie. Przy zakupie nowego urządzenia przedsiębiorca musi bezpłatnie przyjąć od konsumenta stary sprzęt takiego samego rodzaju. Przykładowo, jeśli ktoś kupuje w sklepie nowe żelazko to może oddać tam żelazko zużyte lub zepsute. Jeśli zamawia telewizor z dostawą do domu – może zgłosić, że chce się pozbyć starego, a sprzedawca ma obowiązek zorganizować jego odbiór. Duże sklepy sprzedające sprzęt AGD (o powierzchni co najmniej 400 m2) muszą przyjmować wszystkie zużyte urządzenia, jeśli żaden z ich wymiarów nie jest większy niż 25 cm – przypomina urząd antymonopolowy.

Według UOKiK-u, Inspekcja Handlowa regularnie sprawdza, jak sklepy wywiązują się z tego obowiązku. Jedna z takich kontroli odbyła się w trzecim kwartale 2020 r. W jej ramach inspektorzy skontrolowali 302 przedsiębiorców sprzedających sprzęt elektryczny i elektroniczny. Wszyscy kontrolowani deklarowali, że zgodnie z przepisami bezpłatnie przyjmują zużyty sprzęt, ale niestety nie wszyscy informowali o obowiązujących przepisach i o swoich obowiązkach w tym zakresie.

Jakie zastrzeżenia mieli kontrolerzy z Inspekcji Handlowej?

Inspektorzy mieli zastrzeżenia do 19,5% skontrolowanych przedsiębiorców. Większość z nich nie umieszczała w widocznym miejscu wymaganej prawem informacji o tym, gdzie i na jakich warunkach konsumenci mogą bezpłatnie oddać stary sprzęt.

Podczas kontroli inspektorzy wzięli pod lupę 1859 partii nowych urządzeń elektrycznych i elektronicznych. Sprawdzali, czy produkty są prawidłowo oznakowane symbolem selektywnej zbiórki (tu nie było nieprawidłowości). Weryfikowano również, czy mają informację o zakazie umieszczania ZSEE z innymi odpadami. Badano także posiadanie informacji o skutkach, jakie niebezpieczne substancje z tego typu urządzeń mogą wywołać w zdrowiu ludzi i środowisku. Inspekcja kontrolowała także, czy produkty zostały wprowadzone na rynek przez uprawnione firmy. Ogółem, ze względu na oznakowanie, Inspekcja zakwestionowała 63 sprawdzane partie, czyli nieco ponad 3%. Pełen raport z kontroli zużytego sprzętu dostępny jest na dedykowanej stronie internetowej.

Na podstawie www.uokik.gov.pl

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)

Partner Portalu

reklama

reklama

reklama

reklama

 

partner merytoryczny