Koleje Dolnośląskie

Koleje Dolnośląskie ogłosiły przetarg na pociągi napędzane paliwem przyszłości

Koleje Dolnośląskie (KD) ogłosiły przetarg na nowe pociągi. Dwóch producentów ma dostarczyć prototypy łącznie czterech pojazdów w ciągu dwóch i pół roku. Z przekazanej informacji wynika, że napęd mają stanowić dwa systemy – sieć trakcyjna, jak i dowolna inna technologia. Jedynym założeniem dla drugiego rodzaju napędu ma być bezemisyjność.

Pociągi elektryczne wyposażone w dodatkowe źródło energii

W przetargu mogą wystartować zarówno producenci oferujący pociągi wodorowe, jak i bateryjne.

Koleje Dolnośląskie podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu jako pierwsze w Polsce przewiozły pasażerów korzystając z napędu wodorowego. Tworząc na Dolnym Śląsku nowoczesną kolej chcemy być prekursorem nowych technologii, dowodem czego jest zamówienie przez KD prototypów z napędem, który śmiało można nazwać paliwem przyszłości – powiedział Paweł Gancarz, marszałek województwa dolnośląskiego.

Dwóch producentów pociągów będzie mogło dostarczyć Kolejom Dolnośląskim po dwa pojazdy. Każdy z nich ma mieć minimum 120 miejsc siedzących i co najmniej trzy pary drzwi. Mają to być pociągi z napędem elektrycznym, a więc pobierającym prąd przez pantograf z sieci trakcyjnej. Wymogiem jest, by pojazdy posiadały dodatkowe źródło energii, jak baterie, superkondensatory, ogniwa wodorowe itp.

W ostatnich latach dostęp do kolei na Dolnym Śląsku odzyskało blisko ćwierć miliona osób. Jednak nie wszystkie linie odbudowywane w województwie są zelektryfikowane, dlatego musimy znaleźć rozwiązanie, ponieważ transport w Unii Europejskiej odchodzi od pojazdów spalinowych. Koleje Dolnośląskie znalazły sposób na to, by przetestować nowe technologie, w tym wodorowe, i za kilka lat mieć ogromne doświadczenie w zakresie nowoczesnych rozwiązań – powiedział Michał Rado, wicemarszałek województwa dolnośląskiego.

Koleje Dolnośląskie mogą zyskać łącznie 18 nowych pociągów

Producenci zyskają 30 miesięcy na budowę co najmniej dwóch zamówionych prototypów. Następnie, przez 12 miesięcy producent i przewoźnik będą testować pojazdy na dolnośląskich trasach.

Kryteriami oceny pojazdów będą koszty utrzymania, współczynniki niezawodności i efektywności. Takiego postępowania w historii kolei w Polsce jeszcze nie było, a spora grupa naszych pracowników spędziła nad tym postępowaniem wiele miesięcy, wypracowując w efekcie najlepsze możliwe rozwiązanie – mówi Damian Stawikowski, prezes KD.

Tabor KD może poszerzyć się o 18 pociągów. Dwa prototypowe od jednego producenta i 16 od drugiego, jeśli przewoźnik zdecyduje się na pełną opcję w zamówieniu. Obecnie, po polskich torach w ruchu pasażerskim, jeżdżą wyłącznie pociągi z napędem elektrycznym lub spalinowym. Kilku przewoźników korzysta również z jednostek z tymi dwoma systemami jednocześnie. To pierwszy tego typu przetarg w historii polskiej kolei – przekazały Koleje Dolnośląskie.

Na podstawie nadesłanej informacji

fot.

Partner portalu

Partner portalu

 

partner merytoryczny