Graniczna „opłata węglowa”

Graniczna „opłata węglowa” od importu – Parlament Europejski „za”

Parlament Europejski (PE) domaga się by wprowadzona została graniczna „opłata węglowa” od importu by skuteczniej przeciwdziałać zmianom klimatu. Jak wskazuje PE, opłata graniczna powinna dotyczyć wszystkich towarów objętych unijnym systemem handlu emisjami (ETS), a dochody z niej uzyskane powinny zasilić część unijnego budżetu finansującego „Europejski Zielony Ład”. Parlament wskazuje również, że mechanizm wyrównawczy nie może być wykorzystywany jako pretekst dla protekcjonizmu handlowego.

Graniczna „opłata węglowa” od importu ma powstrzymać „ucieczkę emisji”

Europosłowie uważają, że wprowadzenie opłaty od importu towarów z krajów o niższych niż w Unii Europejskiej (UE) wymogach klimatycznych pozwoli na większą redukcję emisji i powstrzymanie „ucieczki emisji”.

Osiągniecie celu większej redukcji emisji w UE, w taki sposób, by nie prowadziło to do „ucieczki emisji” wymaga wprowadzenia opłaty (cła lub podatku) od importu niektórych towarów z krajów, w których obowiązują niższe wymogi ograniczania emisji – podkreślają eurodeputowani.

W środę (10. marca br.) PE przyjął rezolucję w sprawie mechanizmu dostosowania opłat na granicach Unii Europejskiej (CBAM). Według niej unijne przepisy powinny być zgodne z zasadami Światowej Organizacji Handlu (WTO). Rezolucję poparło 444 posłów, 70 głosowało przeciw, a 181 wstrzymało się od głosu – dodaje PE.

Graniczna „opłata węglowa” od importu to okazja do pogodzenia szeregu kwestii

Mechanizm dostosowania opłat granicznych za emisje CO2 jest świetną okazją do pogodzenia kwestii związanych z klimatem, przemysłem, zatrudnieniem, odpornością klimatyczną, suwerennością i relokacją. Musimy przestać być naiwni i nałożyć taką samą cenę emisji dwutlenku węgla na produkty, niezależnie od tego, czy zostały wyprodukowane w UE, czy poza nią, aby sektory emitujące najwięcej zanieczyszczeń również odegrały swoją rolę w walce ze zmianami klimatu i wprowadziły innowacje prowadzące do zerowej emisji dwutlenku węgla. To właśnie pod tym warunkiem będziemy mogli próbować utrzymać się jak najbliżej zakładanego progu ocieplenia do 1,5°C, którego nie wolno nam przekroczyć, zachęcając jednocześnie naszych partnerów handlowych do podporzadkowania się temu samego wymogowi jeśli chcą wejść na rynek europejski – powiedział po głosowaniu sprawozdawca parlamentarny Yannick Jadot.

Równe warunki konkurencji w skali globalnej

W rezolucji znalazło się zastrzeżenie, że zamierzenia UE w zakresie zmian klimatycznych nie mogą prowadzić do „ucieczki emisji”, ponieważ podejmowane w skali świata wysiłki na rzecz ochrony klimatu nie przyniosą oczekiwanych skutków, jeśli produkcja UE zostanie po prostu przeniesiona do tych krajów spoza Wspólnoty, w których obowiązują mniej restrykcyjne przepisy w zakresie emisji gazów cieplarnianych.

Przy okazji Parlament przypomina, że o „ucieczce emisji” mówimy w sytuacji, gdy z powodu kosztów związanych z polityką klimatyczną przedsiębiorstwo przenosi produkcję do kraju o łagodniejszych przepisach w zakresie ograniczenia emisji. Sytuacja taka może prowadzić do zwiększenia całkowitej ilości emisji tego przedsiębiorstwa. Ryzyko ucieczki emisji może być wyższe w przypadku niektórych sektorów energochłonnych.

Jak podaje PE, europosłowie popierają zatem wprowadzenie opłaty granicznej na niektóre towary importowane przez UE z krajów, w których obowiązują niższe wymogi ograniczania emisji. Import takich produktów to wg posłów import do UE emisji powstałych w procesie ich wytwarzania. Ustanowienie takiego mechanizmu wyrównawczego tworzyłoby równe warunki konkurencji w skali globalnej, a także zachętę dla przemysłu zarówno unijnego, jak i pozaunijnego do dekarbonizacji zgodnie z celami Porozumienia Paryskiego.

Graniczna „opłata węglowa” od importu powinna być zgodna z zasadami WTO

Posłowie podkreślają przy tym, że system opłat powinien być zgodny z zasadami WTO i nie może być nadużywany jako narzędzie wzmacniania protekcjonizmu. Aby te warunki zostały spełnione, mechanizm wyrównawczy musi być zaprojektowany specjalnie do realizacji celów klimatycznych. Wygenerowane przychody powinny być wykorzystane jako część koszyka dochodów własnych, które zasilą budżet finansujący cele „Europejskiego Zielonego Ładu” w ramach budżetu UE.

Mechanizm powinien być też powiązany ze zreformowanym unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji (ETS).

Według PE, nowy mechanizm powinien być też częścią szerszej strategii przemysłowej UE i obejmować cały import produktów i towarów objętych unijnym systemem ETS. Posłowie uważają, że już do 2023 r., po przeprowadzeniu oceny skutków, powinien on objąć sektor energetyczny i energochłonne sektory przemysłowe, produkujące takie towary, jak cement, stal i aluminium, a także papier, szkło, chemikalia i nawozy. Tym mechanizmem powinny być objęte także rafinerie ropy naftowej. Czyli te gałęzie, które nadal otrzymują znaczne bezpłatne przydziały prawa do emisji choć odpowiadają za 94% emisji przemysłowych w UE.

Opłaty za ślad węglowy niezależne od kraju pochodzenia towaru

Powiązanie cen emisji dwutlenku węgla w ramach CBAM z ceną uprawnień do emisji CO2 w ramach ETS pomoże przeciwdziałać „ucieczce emisji”, ponieważ stworzy równe warunki działania unijnym i zagranicznym producentom, a opłaty za ślad węglowy będą dotyczyły towarów niezależnie od ich pochodzenia – uważają posłowie. Podkreślają jednocześnie, że CBAM powinien stanowić alternatywę dla stosowanych już w UE metod zapobiegania ucieczce emisji i stopniowo je zastąpić tak, aby uniknąć podwójnej ochrony zakładów w UE.

Graniczna „opłata węglowa” – dalsze kroki

Oczekuje się, że w drugim kwartale 2021 r. Komisja Europejska przedstawi projekt przepisów w sprawie węglowej opłaty wyrównawczej w ramach Europejskiego Zielonego Ładu, a także projekt dotyczący sposobu uwzględnienia uzyskanych dzięki opłacie węglowej dochodów w finansowaniu budżetu UE – wskazuje PE.

Na podstawie nadesłanej informacji

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)

reklama

reklama

 

reklama

partner merytoryczny