Stacje zlewne

Stacje zlewne z problemami

Stacje zlewne nie radzą sobie z ewidencjonowaniem i poprawnym raportowaniem trafiających do nich ścieków. Aż 89,2% stacji nie spełnia wymogów rozporządzenia Ministra Infrastruktury, które określa m.in. zasady potwierdzania zrzutu nieczystości. Takie są wyniki pierwszego w Polsce badania stanu stacji zlewnych.

Jedyne takie badanie w Polsce

Organizatorami badania były: spółka Ścieki Polskie (ŚP) i Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Wskazali oni, że badanie polegało na przeprowadzeniu szczegółowej analizy stanu techniki oraz zaawansowania technologicznego stacji zlewnych w Polsce. Stacje zlewne, to instalacje, które są zlokalizowane przy kolektorze sieci kanalizacyjnej lub przy oczyszczalni ścieków. Służą do przyjmowania nieczystości ciekłych, dowożonych pojazdami asenizacyjnymi. Omawiane badanie było pierwszym tego typu badaniem zrealizowanym na terenie naszego kraju.

Stacje zlewne – istotna rola w monitorowaniu i uszczelnieniu obiegu nieczystości

– To, czy system oczyszczania wody działa dobrze, zależy od jego elementów składowych. Dlatego badanie punktów zlewnych jest tak ważne. Raport powstał we współpracy z Ideą 3W: woda, wodór, węgiel. Chcemy w niej zwrócić uwagę na to, że powinniśmy zadbać o czystość wody i jej dostępność, co w konsekwencji uchroni nas przed obniżeniem jakości zdrowia i życia. To także ważny aspekt zrównoważonego rozwoju naszego kraju – powiedział Adam Żelezik, dyrektor Departamentu 3W w BGK.

Jak wskazują organizatorzy badania, raport ma pokazać, jak rozwój techniczny i technologiczny wpływa na poprawne funkcjonowanie stacji. Raport ma też unaocznić, jak stacje zlewne oddziaływają na cały obieg ścieków dowożonych.

– Ponad 10,5 milionów Polaków nie ma podłączenia do kanalizacji, a wytwarzane przez nich ścieki tylko w 7-8% trafiają do oczyszczalni. Skala ściekowego problemu w Polsce jest ogromna. A według naszej wiedzy to właśnie stacje zlewne pełnią istotną rolę w monitorowaniu i uszczelnieniu obiegu nieczystości na obszarach nieskanalizowanych. Trafiające do nich ścieki powinny być w odpowiedni sposób zewidencjonowane i opisane, zgodnie z wymaganiami prawodawstwa krajowego oraz unijnych regulacji – stwierdził Wojciech Witowski, CEO firmy Ścieki Polskie.

Niepokojące wnioski płynące z raportu

Z analizy 383 obiektów wynika, że polskie stacje zlewne borykają się z opóźnieniami technicznymi oraz technologicznymi. W znaczącej większości nie spełniają one wymogów prawnych. Określa je Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 17 października 2002 r. w sprawie warunków wprowadzania nieczystości ciekłych do stacji zlewnych.

45,2% przebadanych kontenerowych stacji nie ma wyposażenia, które służy do separowania zanieczyszczeń stałych. Nieco lepiej wygląda sytuacja w zakresie pomiaru objętości przyjmowanych ścieków i zachowania hermetyczności zrzutu. 12,4% stacjinie prowadzi pomiaru objętości, ponieważ nie ma przepływomierza, a 13,7% rejestruje przypadki nieszczelności na ciągu technologicznym.

Dużo gorzej wygląda sytuacja w zakresie ewidencjonowania i opisu ścieków trafiających do stacji. Z raportu wynika, że 89,2% wszystkich przebadanych stacji zlewnych nie spełnia wymogów rozporządzenia Ministra Infrastruktury w zakresie poprawnego potwierdzania każdorazowego zrzutu nieczystości na stacji zlewnej. Stacje w 14,6% w ogóle nie przekazują przewoźnikom potwierdzenia zrzutu. Te, które spełniają ten obowiązek, jedynie w 12,6% robią to poprawnie, czyli uwzględniają wszystkie informacje wskazane we wzorze z rozporządzenia.

Oprócz braków w wyposażeniu i ogólnej infrastrukturze, w badaniu odnotowano także nieprawidłowości dotyczące identyfikacji dostawców ścieków i źródła ich pochodzenia. 66,8% stacji korzysta z elektronicznej formy raportowania danych, czyli zalecanej i najbardziej wiarygodnej metody przeciwdziałającej nadużyciom i modyfikacjom danych. Według autorów raportu, zatrważający jest jednak fakt, że aż 6,16% odbiorców ścieków w żaden sposób nie identyfikuje przewoźników. Nie są też weryfikowane ich uprawnienia do zrzutu nieczystości. Autorzy stwierdzają też, że niepokoi także fakt, że 7,9% stacji zlewnych deklaruje, iż nie identyfikuje oddawanych ścieków.

W skali od 0 do 100 punktów, gdzie 100 punktów otrzymuje stacja doskonała, polskie stacje zlewne otrzymały średnio 53,48 punktów.

Polskie stacje zlewne wymagają inwestycji

Badanie potwierdza, że polskie stacje zlewne wymagają inwestycji, które dostosują ich funkcjonowanie do aktualnych przepisów prawnych. W kolejnym etapie badania planowana jest modelowa modernizacja jednej ze stacji biorących udział w ankiecie. Wyboru dokona zespół ekspertów, który do obrad zasiądzie 7 kwietnia br. Modernizacja jest kluczowa dla zobrazowania, jak ważne dla systemu ściekowego jest poprawne funkcjonowanie stacji zlewnych – podkreślają organizatorzy badania. Wpływ przeprowadzonej modernizacji na środowisko oraz korzyści ekonomiczne zostaną przedstawione w drugim raporcie, podsumowującym realizację projektu.

– W modelowej stacji zlewnej zastosujemy rozwiązanie informatyczne zlewnia.online, które zapewnia ciągły monitoring obiegu ścieków dowożonych do punktu zlewnego, lokalizowanie miejsc ich pochodzenia oraz automatyczne przesyłanie danych do odpowiednich jednostek gminnych. Dzięki niemu pracownicy oczyszczalni otrzymują na bieżąco szczegółowe informacje o wszystkich dokonanych zrzutach. Kontrola ilości i jakości ścieków dowożonych, a także ewidencjonowanie wszystkich zbiorników zlokalizowanych w obrębie gminy, czyli pełna transparentność obiegu nieczystości, wpływa na uszczelnienie systemu ściekowego i zahamowanie zanieczyszczenia środowiska, na czym zależy nam najbardziej – podsumował Wojciech Witowski.

Treść raportu dostępna jest na stronie badanie.zlewnia.online.

Na podstawie nadesłanej informacji

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)