Taryfy wodociągowo-kanalizacyjne

Regulator na rynku wody – jest projekt ustawy

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa ogłosiło projekt ustawy wprowadzającej regulatora na rynku wody, czyli nowy organ nadzoru nad realizacją zadań z zakresu zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odprowadzania ścieków. Funkcję te będą pełnili dyrektorzy regionalnych zarządów gospodarki wodnej (RZGW), które 1 stycznia 2018 r. staną się jednostkami organizacyjnymi Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. W praktyce oznacza to ograniczenie zadań gminy w zakresie zatwierdzania taryf.

Projekt ustawy o zmianie ustawy z dnia 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (t.j. DzU z 2017 r. poz. 328, ze zm. – u.z.z.w.) ukazał się na stronie Rządowego Centrum Legislacji 22 września 2017 r.1 Co istotne, oprócz kwestii związanych z przyjmowaniem i zatwierdzaniem taryf wodociągowo-kanalizacyjnych, projektodawcy przewidzieli – niezapowiadane wcześniej – zmiany, jak chociażby propozycję wprowadzenia nowych uprawnień dla odbiorców usług czy też zmianę przepisów regulujących katalog, wysokość i zasady nakładania kar pieniężnych.

Taryfy wodociągowo-kanalizacyjne na nowych zasadach

W świetle projektowanej ustawy, zmianie ma ulec przede wszystkim sposób przyjmowania i zatwierdzania taryf wodociągowo-kanalizacyjnych. Mianowicie, kompetencję do zatwierdzania taryf mają utracić rady gmin na rzecz organu nadzoru, czyli dyrektora RZGW Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Należy przy tym przypomnieć, że właściwość tych organów nie pokrywa się z podziałem administracyjnym państwa, lecz z podziałem państwa na obszary dorzeczy i regiony wodne. W praktyce zatem wnioski taryfowe będą trafiały do RZGW zlokalizowanych w jednym z 11 miast, tj. Białymstoku, Bydgoszczy, Gdańsku, Gliwicach, Krakowie, Lublinie, Poznaniu, Rzeszowie, Szczecinie, Warszawie lub Wrocławiu.

Projekt taryfy, wraz z wnioskiem o jej zatwierdzenie, będzie opracowywało przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne, na 120 dni przed planowanym wejściem taryfy w życie. Organ nadzoru będzie weryfikował taryfę pod kątem jej zgodności z przepisami u.z.z.w. i Prawa wodnego. Decyzja zatwierdzająca bądź odmawiająca zatwierdzenia taryfy ma być wydawana w ciągu kolejnych 45 dni. Odmowa zatwierdzenia taryfy będzie wiązała się ze zobowiązaniem przedsiębiorstwa wod-kan do przedłożenia poprawionego wniosku wraz z poprawionym wnioskiem o jej zatwierdzenie. Za wydanie decyzji regulator będzie pobierał opłatę.

Trzyletnie taryfy

Na uwagę zasługuje fakt, że taryfa przyjmowana będzie na okres trzech lat, a nie jak obecnie – tylko na rok. W uzasadnionych wypadkach przedsiębiorstwo będzie mogło zwrócić się do organu nadzoru z wnioskiem o skrócenie czasu obowiązywania taryfy.

Wejście w życie taryfy z mocy ustawy

Projekt przewiduje możliwość wejścia w życie taryfy z mocy ustawy, bez jej uprzedniej weryfikacji przez organ nadzoru. Taka ewentualność nastąpi wtedy, gdy organ nadzoru nie wyda decyzji zatwierdzającej bądź odmawiającej zatwierdzenia taryfy w ciągu czterech miesięcy od przekazania projektu przez przedsiębiorstwo. Przedłużenie obowiązywania dotychczasowej taryfy z mocy ustawy nastąpi natomiast, jeżeli spółka nie przedłoży organowi nadzoru projektu taryf.

Wybrane naruszenia procedury taryfowej będą karalne. Ten, kto będzie stosował taryfy nieprzedstawione do zatwierdzenia regulatorowi, a także – stosując taryfę zatwierdzoną dla nowo utworzonego przedsiębiorstwa – zawyży ceny stawek i opłat, poniesie karę pieniężną. Jej wysokość będzie uzależniona od przychodów przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego. Niezależnie od tego, do indywidualnej odpowiedzialności finansowej będzie można pociągnąć kierownika takiego przedsiębiorstwa.

Od kiedy zmiany?

Dokładny termin wejścia w życie nowelizacji u.z.z.w. nie jest jeszcze znany – ustawa ma zacząć obowiązywać 6 miesięcy od dnia jej ogłoszenia. Już dziś wiadomo zatem, że nowy regulator na rynku wody nie będzie funkcjonował od 1 stycznia 2018 r., czyli z dniem wejścia w życie nowego Prawa wodnego.

Z pewnością dużym osiągnięciem projektodawców byłoby doprowadzenie do przyjęcia tego projektu jeszcze w 2017 r. O priorytetowym znaczeniu wprowadzanych zmian świadczy decyzja o pilnym trybie prac na projektem ustawy. W praktyce oznacza to skrócenie terminu do zajęcia stanowiska przez organizacje branżowe, w tym m.in. przez Izbę Gospodarczą Wodociągi Polskie. Mianowicie, podmioty, którym przedstawiono projekt u.z.z.w. do za opiniowania, mają tylko siedem dni od daty otrzymania projektu na zgłaszanie ewentualnych uwag.

Skrócony termin do zajęcia stanowiska przez zainteresowane podmioty projektodawcy u.z.z.w. uzasadniają potrzebą „jak najszybszego wdrożenia zawartych w projekcie regulacji ustanawiających specjalistyczny i niezależny organ nadzoru nad realizacją zadań z zakresu zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odprowadzania ścieków”. Jednocześnie autorzy projektu wskazują, że celem proponowanych rozwiązań jest większa standaryzacja usług wodociągowo-kanalizacyjnych, w szczególności dotycząca efektywnego nadzoru nad ustanawianiem cen i stawek opłat za dostarczaną wodę i odprowadzane ścieki. Co więcej, projektowane regulacje mają służyć wzmocnieniu prawnego zabezpieczenia interesu odbiorców usług świadczonych przez przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne oraz ochronie przed nieuzasadnionym wzrostem cen i stawek opłat za te usługi.

Nie zmienia to jednak faktu, że wejście w życie nowelizacji u.z.z.w. w pierwszej połowie 2018 r. jest mało prawdopodobne. Niemniej ostateczna decyzja w tym zakresie będzie należała do ustawodawcy, który na dalszym etapie może wydłużyć lub skrócić okres vacatio legis.

Spory trafią do sądu

Pewnym zaskoczeniem dla komentatorów projektu u.z.z.w. jest propozycja dodania do ustawy branżowej rozdziału pt. „Rozstrzyganie sporów pomiędzy przedsiębiorstwami wodociągowo-kanalizacyjnymi a odbiorcami usług”. W dotychczasowej dyskusji dotyczącej noweli ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków skupiano się na modelu ustalania cen za wodę i odprowadzanie ścieków. Projektodawcy noweli proponują jednak iść o krok dalej, poprzez wyposażenie odbiorców usług w legitymację do wszczęcia postępowania przed organem nadzoru w sprawach związanych ze świadczeniem usług przez przedsiębiorstwa wod-kan.

I tak w przypadku odmowy zawarcia umowy o zaopatrzenie w wodę lub odprowadzanie ścieków przez przedsiębiorstwo wod-kan, a także w sytuacji odcięcia dostawy wody lub zamknięcia przyłącza kanalizacyjnego, lub odmowy przyłączenia do sieci nieruchomości, strona tego sporu będzie mogła wnieść wniosek o rozstrzygnięcie spornej kwestii przez niezależny organ nadzoru w drodze decyzji. Organem tym będzie dyrektor RZGW. Co ciekawe, projekt nowelizacji przewiduje dość daleko idące kompetencje dyrektora RZGW. Przykładowo, organ nadzoru będzie mógł wydać – na wniosek jednej ze stron – postanowienie, w którym określi warunki umowy lub przyłączenia do sieci do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sporu.

Od wydanych przez organ nadzoru postanowień będzie przysługiwało odwołanie do Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Postępowanie to zostało stworzone na wzór postępowania w sprawach z zakresu regulacji energetyki, które uregulowane jest w 47946-47956 Kodeksu postępowania cywilnego (podobne postępowania ustawodawca przewidział również w sprawach z zakresu telekomunikacji i poczty czy też z zakresu regulacji transportu kolejowego).

Taryfy za deszczówkę – cisza przed burzą?

Projektowana nowela milczy natomiast na temat kwestii taryf za odprowadzanie wód opadowych lub roztopowych, czyli tzw. deszczówki. Jak wiadomo, od 24 sierpnia 2017 r. wody odpadowe i roztopowe zostały wyłączone z definicji ścieków. Tym samym stwarza to pytanie o los prawny dotychczasowych taryf, które przewidują pobieranie opłat z tytułu odprowadzania deszczówki.

Niewątpliwie problem ten istnieje i zaczyna z coraz większą siłą rezonować w odbiorze publicznym. W przypadku największych miast wpływy z opłaty z tego tytułu sięgają od kilku do nawet kilkudziesięciu milionów złotych rocznie. Nierozwiązanie tej kwestii na poziomie prawnym stwarza ryzyko kwestionowania przez odbiorców usług faktur za odprowadzanie wód opadowych, które ściekiem de facto już nie są.

Ocena regulacji

Trudno na tak wczesnym etapie prac legislacyjnych pokusić się o kompleksową ocenę nowej regulacji. Wydaje się natomiast, że jeden z głównych celów projektu nowelizacji u.z.z.w., czyli standaryzacja usług wodociągowo-kanalizacyjnych, może zostać osiągnięty.

Kwestią odrębną jest natomiast ocena tego, czy nowe przepisy doprowadzą do wyrównania poziomu cen ponoszonych przez poszczególnych odbiorców usług wodociągowo-kanalizacyjnych. Należy bowiem zauważyć, iż ujednolicenie stawek wody na terenie całego kraju jest właściwie niemożliwe przy obecnym modelu funkcjonowania przedsiębiorstw wod-kan.

Mianowicie, branża wod-kan funkcjonuje w ramach monopolu naturalnego, a koszty świadczenia usług w poszczególnych miejscowościach są trudno porównywalne w skali kraju. Zupełnie inaczej kształtują się one bowiem w przypadku gęsto zaludnionych aglomeracji miejskich, położonych na terenach nizinnych, a inaczej w gminach wiejskich, o rozproszonej zabudowie i pofałdowanym terenie, gdzie koszty eksploatacji sieci wod-kan rozkładają się na stosunkowo mniejszą liczbę odbiorców i wymagają dodatkowo licznych przepompowni ścieków itp.

O ile zatem wprowadzona zmiana może doprowadzić do standaryzacji taryf, o tyle propozycja powołania regulatora na runku wody nie uchroni mieszkańców przed zróżnicowaniem cen za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków. Być może natomiast nowe przepisy będą bodźcem do większej profesjonalizacji przedsiębiorstw wod-kan w zakresie przygotowywania wniosków taryfowych, aczkolwiek z ostatecznymi ocenami wypada poczekać do zakończenia procesu legislacyjnego.

fot. pixabay.com

Mikołaj Maśliński

Mikołaj Maśliński

prawnik w Kancelarii SMM Legal, @SMM_Legal,
e-mail: mikolaj.maslinski@smmlegal.pl

Emilia Topolnicka

Emilia Topolnicka

associate, SMM Legal
e-mail: emilia.topolnicka@smmlegal.pl