Liczba gospodarstw domowych podłączanych do zbiorczej sieci kanalizacyjnej nie rośnie wystarczająco szybko – stwierdza Najwyższa Izba Kontroli (NIK), komentując jeden z najnowszych informacji pokontrolnych.
Według NIK na terenie kraju wciąż są miejsca, w których nawet połowa nieruchomości, mimo takiego obowiązku, nie korzysta z istniejącej sieci kanalizacyjnej sanitarnej, kierując wytwarzane przez siebie nieczystości do szamb. Równocześnie NIK stwierdza, że winę za taki stan rzeczy ponoszą samorządy gmin, które nie wywiązały się ze spoczywających na nich obowiązków.
Ustalenia kontroli NIK zaprezentowane w informacji pt. „Działania organów gmin na rzecz zwiększenia liczby użytkowników sieci kanalizacji sanitarnej” wskazują, że tylko w pięciu z 28 przebadanych gmin osiągnięto zaplanowany, w Krajowym Programie Oczyszczania Ścieków Komunalnych na lata 2007-2015, przyrost liczby mieszkańców korzystających z systemu kanalizacyjnego.
Kontrolowane gminy nie nadzorowały czy właściciele nieruchomości wywiązują się z obowiązku przyłączenia do istniejącej sieci kanalizacji sanitarnej. W 27 z 28 badanych jednostek kontrolerzy Izby stwierdzili blisko 5 tys. przypadków niewykonania ww. obowiązku. W niemal trzech czwartych gmin nie wyciągano z tego powodu żadnych konsekwencji, nie wszczynano bowiem postępowań administracyjnych i nie wydawano decyzji nakazujących wykonanie tego obowiązku. Pozostałe gminy sprawami z tego obszaru zajmowały się bardzo rzadko, wszczynając w badanym okresie jedynie 66 postępowań, w tym 32 dopiero w trakcie kontroli NIK!
Wiele do życzenia pozostawia także zarządzanie danymi na temat podłączenia nieruchomości do sieci. Jak bowiem stwierdzili kontrolerzy niemal dwie trzecie wziętych pod lupę gmin w ogóle nie miało danych na ten temat, a jeśli gminy takie dane posiadały, to były one nierzetelne.
NIK zgłosił uwagi również w zakresie prowadzenia przez urzędy obowiązkowych ewidencji przydomowych oczyszczalni ścieków i zbiorników bezodpływowych. Jak się bowiem okazało aż 75% skontrolowanych gmin nie posiadało ewidencji zbiorników bezodpływowych (lub były one prowadzone nierzetelnie) a w 68% gmin nie było (lub były w niezadowalającym stanie) ewidencji przydomowych oczyszczalni ścieków.
W dodatku 60% gmin, objętych działaniami NIK, nie nadzorowało prawidłowości i terminowości szamb, a w pięciu gminach (18%) takie działania podejmowano sporadycznie.
Poprawa sytuacji – zdaniem NIK – wymaga m.in. wprowadzenia do ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach dokładnej definicji przyłącza oraz wskazania nieprzekraczalnego terminu przyłączenia nieruchomości do kanalizacji sanitarnej.
Na podstawie: www.nik.gov.pl
fot. sozosfera.pl













