Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w m.st. Warszawie (MPWiK) poinformowało, że finalizuje prace związane z drugim przewiertem pod Wisłą. Obecnie trwają intensywne prace przyłączeniowe nowego rurociągu ułożonego pod dnem rzeki. To część większego przedsięwzięcia, które w przyszłości pozwoli na przesyłanie większych ilości ścieków do Zakładu „Czajka” – dodaje stołeczne przedsiębiorstwo.
Drążenie nowego rurociągu metodą direct pipe o średnicy 1200 mm i długości prawie 800 m rozpoczęło się na początku maja 2021 r. Prace odbywają się zgodnie z planem i są na ukończeniu – zapewnia MPWiK. 31 maja br. tarcza drążąca dotarła do punktu docelowego po lewej stronie Wisły i zakończyła pracę.
Prace przyłączeniowe nowego rurociągu na ukończeniu

Teraz przed MPWiK włączenie nowego rurociągu do infrastruktury naziemnej, a aby tego dokonać trzeba jeszcze przeprowadzić szereg prac, m.in. demontaż maszyny drążącej, wykonanie komór żelbetowych, a także monitoring i próby ciśnieniowe. Prace te, zgodnie z harmonogramem, potrwają do końca czerwca 2021 r.
Równolegle z tymi pracami powstaje jeszcze jeden (trzeci), uzupełniający naziemny rurociąg – także i to zadanie zmierza ku końcowi – dodaje warszawska firma. Będzie on dołączony do istniejącej infrastruktury naziemnej po obu stronach rzeki. Uruchomienie dodatkowego rurociągu zwiększyć ma wydajność całego budowanego układu. Powinno to skutkować dalszym ograniczaniem zrzutów przelewami burzowymi mieszaniny wód opadowych i ścieków do Wisły podczas pogody deszczowej – przekonuje MPWiK. Rurociąg ten będzie działał do momentu wybudowania docelowej infrastruktury towarzyszącej nowego alternatywnego układu, czyli komory wylotowej przy ul. Świderskiej oraz pozostałych sieci i obiektów od strony ul. Farysa, co powinno nastąpić w III kwartale 2022 r. Obecna instalacja, czyli dwa rurociągi pod Wisłą oraz trzeci przewód naziemny, będzie pracowała w oparciu o system pompowy – po sfinalizowaniu prac w 2022 r. instalacja będzie mogła przesyłać ścieki także w sposób grawitacyjny – tłumaczy MPWiK.
Prace przyłączeniowe nowego rurociągu i docelowa przepustowość kolektora
Nowo wykonany rurociąg pod Wisłą to drugi z planowanych przez MPWiK. Pierwszym z nich, o identycznych parametrach, od 13 grudnia 2020 r. płyną ścieki do oczyszczalni „Czajka”. Wszystkie prace budowlane są realizowane w oparciu o decyzję nakazową Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Warszawie (PINB) z września 2020 r. Zakończenie obowiązków inwestycyjnych wynikających z tej decyzji – obejmującej wykonanie alternatywnego układu przesyłowego (rurociągi pod Wisłą wraz z infrastrukturą towarzyszącą do końca 2022 r.) oraz odtworzenie układu przesyłowego w tunelu powinno nastąpić do końca 2024 r.
Prace, po ich całkowitym wykonaniu, mają pozwolić nie tylko na odzyskanie pełnej przepustowości sprzed awarii (10,85 m3/s), ale także na jej zwiększenie do ok. 16 m3/s. jak przekonuje MPWiK, inwestycje te powiększą zdolność do odprowadzania wód opadowych z mieszaniną ścieków do oczyszczalni ścieków „Czajka”, co w świetle obserwowanych intensywnych zmian klimatycznych przejawiających się nagłymi deszczami nawalnymi, ma istotne znaczenie dla środowiska i komfortu życia miasta i jego mieszkańców. W rezultacie działania te istotnie wpłyną na dalsze zmniejszenie konieczności zrzutów mieszaniny wód opadowych i ścieków przez przelewy burzowe.
Rola przelewów burzowych w stolicy
Jednocześnie MPWiK podkreśla, że budowa nowego układu przesyłowego nie oznacza możliwości wykluczenia istnienia przelewów burzowych. Jak tłumaczy stołeczne przedsiębiorstwo, są to urządzenia na sieci kanalizacji ogólnospławnej, które po samoczynnym uruchomieniu się, odprowadzają do odbiornika, np. rzeki czy morza, nadmiaru wody deszczowej. Wodociągowcy z Warszawy podkreślają, że nie ma na świecie systemu kanalizacyjnego, który byłby w stanie przyjąć każdą ilość spływającej do niego wody, szczególnie w trakcie deszczy ulewnych. Z takiego rozwiązania, jak przelewy burzowe, korzystają m.in. Londyn, Paryż i Bruksela, a także wiele miast w Stanach Zjednoczonych i ponad 100 w Polsce. Przelewy stanowią bufor bezpieczeństwa na wypadek właśnie takich gwałtownych zjawisk, gdy zagrożone jest bezpieczeństwo miasta i jego mieszkańców. Korzystanie z przelewów burzowych zabezpiecza więc sieć kanalizacji przed awariami oraz daje bezpieczeństwo miastu przed zalewaniem ulic, domów i piwnic – dzięki tak skonstruowanemu historycznie systemowi wody opadowe trafiają do rzeki.

Warszawa korzysta z 16 przelewów burzowych. Taki system gospodarowania nadmiarem wód opadowych i roztopowych jest związany z historycznie wybudowanymi układami kanalizacji ogólnospławnej. Sieć kanalizacyjna Warszawy centralnej to przede wszystkim kanalizacja ogólnospławna, są to kanały budowane pod koniec XIX i w XX wieku. W oparciu o nie funkcjonują najstarsze obszary miasta – tłumaczy MPWiK.
Przelew na ul. Farysa bez pozwolenia wodnoprawnego
Stołeczne MPWiK podkreśla, że zgodnie z prawem pozyskuje pozwolenia wodnoprawne na funkcjonowanie przelewów burzowych w związku ze zrzutami mieszaniny wód opadowych i ścieków do rzeki. Pozwolenia te od 2018 r. są wydawane przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Przedsiębiorstwo informuje, że w związku z procedurą administracyjną od 1 czerwca br. dotychczasowe pozwolenie wodnoprawne na korzystanie z przelewu burzowego przy ul. Farysa przestało obowiązywać. „Według stanu na 1.06.2021 r, mimo dochowania przez Spółkę terminów ustawowych i procedur, MPWiK nie posiada pozwolenia wodnoprawnego na przelew przy ul. Farysa. Obecnie Spółka oczekuje na rozstrzygnięcie w sprawie nowego pozwolenia wodnoprawnego.” – zaznaczyło przedsiębiorstwo (więcej na ten na stronie internetowej MPWiK).
Na podstawie mpwik.com.pl
fot. 3 x MPWiK














