awaria kolektora ściekowego

Awaria kolektora ściekowego w Warszawie

Znamy pierwsze, wstępne wyniki analiz ekspertów, którzy pracują nad ustaleniem przyczyn awarii rurociągów przesyłowych – poinformował wczoraj Urząd m.st. Warszawy (UM). Równocześnie – jak podkreśla stołeczny magistrat – nie zwalniają tempa prace mające ograniczyć zrzut nieczystości do Wisły.

Ważne jest, abyśmy mówili o faktach. Dlatego w kolejnych dniach i tygodniach będziemy dzielili się z Państwem bardzo dokładnymi informacjami co do przyczyn i danymi w stu procentach potwierdzonymi. Dziś mówimy o pierwszych, wstępnych wynikach analiz. Wynika z nich, że do rozwarstwienia, a następnie rozszczelnienia, doszło w wyniku błędów wykonawczych. To wówczas mogło nastąpić niewłaściwe połączenie elementów – powiedział Rafał Trzaskowski, prezydent m.st. Warszawy. W toku dalszych prac będzie ustalane, czy nie doszło także do błędów na etapie koncepcji.

Awaria kolektora ściekowego – przyczyną brak staranności?

Wstępną analizę przyczyn awarii sporządzili eksperci z Politechniki Warszawskiej, profesor Zbigniew Kledyński i dr inż. Apoloniusz Kodura – podaje UM. W ich ocenie nie dochowano należytej staranności przy łączeniu i izolowaniu poszczególnych elementów. Opinię naukowców potwierdzają oględziny miejsca awarii. Do pęknięcia rurociągu ciśnieniowego z tworzywa sztucznego doszło w sąsiedztwie jego połączenia z odcinkiem rurociągu stalowego.

Określenie przyczyn jest tylko jednym z elementów działań prowadzonych w związku z awarią. Równolegle toczą się prace mające na celu ograniczenie zrzutu nieczystości do Wisły. Od soboty 31 sierpnia nieczystości, które trafiają do rzeki, są ozonowane. Jak potwierdzają wyniki badań, ścieki poddane takiemu procesowi nie tylko nie zawierają bakterii (ozon zabija blisko 90% z nich), ale także zawierają znacznie więcej tlenu, co jest szczególnie ważne dla rzecznej fauny i flory – zapewnia UM.

Dodatkowo trwają prace przy budowie mostu pontonowego na Wiśle, na którym miałby być położony rurociąg do przesyłu nieczystości. Za te działania odpowiada strona rządowa i Wody Polskie. W tym samym czasie miasto pracuje nad awaryjnymi scenariuszami: analizowana jest m.in. możliwość ułożenia tymczasowego rurociągu na moście Marii Skłodowskiej-Curie lub w tunelu, nad uszkodzonymi kolektorami.

Brak jednego z przeglądów technicznych

Niezależnie prowadzona jest również analiza dokumentacji dotyczącej budowy i eksploatacji samego kolektora. W wyniku postępowania wewnętrznego ustalono uchybienie formalne – brak jednego z 5-letnich przeglądów technicznych tunelu.

Przeglądy roczne były wykonywane regularnie. Brakuje jednego przeglądu pięcioletniego, który dotyczył nie samych kolektorów, ale tunelu, w którym są poprowadzone. Nie mogę tolerować jakichkolwiek uchybień w momencie, gdy mamy do czynienia z tak poważną awarią. Dlatego został zwolniony członek zarządu MPWiK, który był odpowiedzialny za nadzór wszystkich dokumentów. Konsekwencje zostaną wyciągnięte również wobec pozostałych osób, które nadzorowały ten proces – dodał prezydent stolicy.

Na podstawie informacji nadesłanej przez UM Warszawy

fot. UM Warszawy

reklama

 

reklama

reklama

reklama