definicja drewna energetycznego

Zmieniona definicja drewna energetycznego przegłosowana

16 lipca br., Sejm przegłosował rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) – informuje Pracownia na rzecz Wszystkich Istot i dodaje, że w efekcie przyjęcia projektu zmieniła się definicja drewna energetycznego, stając się poważnym zagrożeniem dla ekosystemów leśnych.

Ekolodzy: Zmieniona definicja drewna energetycznego uruchomi cięcia martwych i zamierających drzew

Według ekologów „chodzi o uruchomienie na szeroką skalę cięć sanitarnych związanych z pozyskaniem drzew martwych i zamierających i spalaniem ich w elektrowniach”. Działacze organizacji ekologicznej podkreślają przy tym, że „tak poważna ingerencja w przyrodę i ochronę klimatu była procedowana ekspresowo, bez udziału strony społecznej i konsultacji z ekspertami”. Dodają też, że przeciwko nowelizacji – poza przyrodnikami i ekologami – była także branża drzewna. Jak podaje Pracownia, omawiany projekt trafi teraz pod obrady Senatu i dlatego organizacje pozarządowe apelują do senatorów o odrzucenie projektu ustawy.

Według Pracowni, zmiana prawa doprowadzi do dewastacji przyrody, bowiem pod pretekstem cięć sanitarnych wycinane, a następnie spalane będą drzewa martwe i zamierające, dziuplaste i biocenotyczne, czyli takie które nie są wartościowe z punktu widzenia produkcji surowcowej, ale są kluczowe dla ochrony bioróżnorodności kraju. Ekolodzy podkreślają, że jest to szczególnie szkodliwe w sytuacji postępującego kryzysu klimatycznego, którego skutki coraz mocniej dotykają polskie lasy. Ekolodzy uważają, że prowadzony w naszym kraju model gospodarki leśnej nie wspiera odporności ekosystemów na coraz częstsze gradacje szkodników i susze, a także na wysokie temperatury. Zamiast wycinać i usuwać z lasów martwe drewno, powinno ono pozostać w lesie, by wspierać procesy renaturalizacji i zwiększać bioróżnorodność – uważają działacze.

Zmieniona definicja drewna energetycznego

– Zmiana ustawy o OZE to kolejna odsłona prac legislacyjnych, których celem jest zwiększenie wycinek w lasach – tym razem pod pretekstem spalania biomasy w elektrowniach. Już w 2016 r. leśnicy planowali pozyskiwać taką biomasę z terenu Puszczy Białowieskiej. Nie ma wątpliwości, że zmiana definicji drewna energetycznego umożliwiająca wycinkę i palenie drzew zasiedlonych przez kornika jest jednym z wielu (zagrożenie pożarowe, bezpieczeństwo publiczne) „uzasadnień” dla zwiększenia eksploatacji również lasów pochodzenia naturalnego, takich jak Puszcza Białowieska – mówi Radosław Ślusarczyk ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

– Martwe i rozkładające się drewno, nie tylko magazynuje duże ilości węgla, ale wzbogaca również glebę w substancje mineralne i próchnicę oraz dostarcza wielu innych „usług ekosystemowych”, mających olbrzymie znaczenie dla funkcjonowania lasów. Drzewa w takim stanie stanowią siedliska życia wielu prawnie chronionych gatunków roślin, zwierząt i grzybów. Wszystko to jest bezpowrotnie tracone, gdy drzewa wywiezie się z lasu i je spali. Ta ustawa to skandaliczne lekceważenie przyrody, od której zależą nasze losy w dobie pogłębiającego się kryzysu klimatycznego i ekologicznego. Nie ma naszej zgody na podejmowanie w zaciszu politycznych gabinetów decyzji, podyktowanych partykularnymi interesami jedynych interesariuszy projektuszefostwa Lasów Państwowych – mówi Marta Grundland z Greenpeace Polska.

Zmieniona definicja drewna energetycznego przyjęta bez potrzebnej dyskusji

Brak dyskusji na temat środowiskowych skutków nowelizacji ustawy OZE jest – w ocenie ekologów – symptomatyczny. Organizacje zwracają uwagę, że już obecnie Lasy Państwowe borykają się z problemem niedostosowania Ustawy o lasach do prawa unijnego, w tym do dyrektyw siedliskowej i ocenowej, a także do Konwencji z Aarhus. W 2016 r. gospodarka leśna – na wyraźną prośbę dyrekcji Lasów Państwowych – została zwolniona z zakazów obowiązujących w stosunku do chronionych gatunków zwierząt, czego wynikiem są m.in. masowe wycinki w sezonie lęgowym ptaków. Sprawa jest o krok od Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) – podkreślają ekolodzy i dodają, że usuwanie i spalanie siedlisk gatunków chronionych prawem Unii Europejskiej, cennych i rzadkich w skali Europy, tylko ten problem pogłębi.

Stąd też pozarządowe organizacje ekologiczne i przyrodnicze apelują do senatorów o wysłuchanie strony społecznej i odrzucenie nieracjonalnej w obliczu kryzysu klimatycznego i przyrodniczego ustawy, która może doprowadzić do niepowetowanych strat w polskiej przyrodzie i klimacie.

Na podstawie informacji nadesłanej przez Pracownię na rzecz Wszystkich Istot

fot. sozosfera.pl

reklama

 

partner merytoryczny