Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKIK) postawił czterem spółkom zarzuty stosowania greenwashingu. Chodzi o firmy Allegro Polska, DHL eCommerce Poland, DPD Polska oraz InPost. Greenwashing to stosowanie „pseudo-ekologicznego” marketingu wprowadzającego konsumentów w błąd, co do rzeczywistego wpływu na środowisko świadczonych przez nich usług – wyjaśnił UOKiK.
Zarzuty stosowania greenwashingu – niepełne dane dotyczące działalności firm
Jak podał UOKiK, hasła „zielona flota”, „zeroemisyjny” czy „neutralny dla środowiska” opierały się na niepełnych danych lub dotyczyły fragmentu działalności firm. Natomiast hasła typu „sadzimy drzewa”, opierały się na warunkach, o których nie informowano konsumentów w sposób jasny i zrozumiały. Jeśli zarzuty dotyczące greenwashingu się potwierdzą, firmom grożą kary finansowe w wysokości do 10% obrotów za każdą zakwestionowaną praktykę.
– Zielone hasła nie mogą być pustymi obietnicami. Jeśli firma deklaruje, że działa ekologicznie, musi to potwierdzić faktami, a nie kreatywnym liczeniem emisji CO₂, sprytnymi hasłami malującymi każdy przekaz na zielono czy akcjami, które tylko pozornie wspierają środowisko. Konsument ma prawo wiedzieć, co naprawdę kryje się za jego wyborem i oczekuje uczciwości, a nie ekościemy. Trzem spółkom kurierskim postawiliśmy zarzuty dotyczące tzw. „zielonych dostaw”. O ekologiczności przesyłek nie może świadczyć wyłącznie informacja o rozbudowie floty niskoemisyjnej, stopniowo zastępującej samochody spalinowe. Komunikaty na temat proekologicznych cech pojazdów elektrycznych muszą być jasne i precyzyjne oraz odnosić się do całego cyklu życia tych pojazdów. Warto dodać, że w polskich warunkach nie istnieje realna możliwość zasilania elektrycznej floty samochodowej w sposób zeroemisyjny, jeśli pojazdy ładowane są w ogólnodostępnych stacjach. Nawet jeśli przesyłka trafia do klienta samochodem elektrycznym, to sam pojazd ładowany jest prądem pochodzącym w ponad 60% z węgla. Konstruując przekazy dotyczące ekologiczności transportu nie można wprowadzać w błąd – powiedział Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Zarzuty za stosowanie greenwashingu dla Allegro
Od 2023 roku trwa akcja „Sadzimy drzewa za odbiór przesyłek w Allegro One”. W jej ramach, za każde dziesięć przesyłek miało zostać posadzone drzewo „w imieniu klienta”. Jednak w 2024 roku Allegro wprowadziło nowy warunek. By firma zasadziła drzewo, należało w ciągu 30 dni wpisać internetową dedykację. Zmiany zakomunikowano tylko raz w grudniowym mailu, jednym z wielu świątecznych komunikatów marketingowych – podał UOKiK. Większość użytkowników nie wiedziała o zmianach. Spółka o nich nie przypominała, nie zamieściła też komunikatu w aplikacji czy przy odbiorze paczek. Składanie dedykacji było zablokowane dla klientów przez znaczne okresy czasu – zaznacza UOKiK. Wreszcie, drzewa sadzono „z wyprzedzeniem”, niezależnie od działań konsumentów w danym roku. Wcześniej zasadzone drzewa spółka symbolicznie przypisywała klientom, którzy spełnili warunki akcji. Oznacza to, że decyzje konsumentów dotyczące wyboru metody dostawy Allegro „dla dobra planety” nie miały bezpośredniego wpływu na rzeczywiste nasadzenia. Prezes UOKiK postawił spółce dwa zarzuty wprowadzania konsumentów w błąd.
DHL i „ekologiczne” nadania i odbiory paczek
„DHL jest ECO więc POP BOX też musi być! Zatem ekologiczne odbieranie paczek od DHL czas start”. Zgodnie z hasłem, klient chcąc działać „ekologicznie”, miał alternatywę: zamiast do domu, mógł zamówić do punktu odbioru paczek. To działa, jeśli konsumenci odbierają lub nadają paczki przy okazji, np. wracając z pracy lub mieszkają w mieście, gdzie punktów odbioru jest dużo – zaznacza UOKiK. Firma określa się „pionierem zielonej logistyki”, podkreślając wykorzystanie rowerów i pojazdów elektrycznych. Z danych przekazanych przez UOKIK wynika, że w rzeczywistości flota firmy w znacznej mierze opiera się na pojazdach wysokoemisyjnych. Nie ma też dowodów na to, że po paczki konsumenci przychodzą pieszo. Oparcie kampanii na błędnych przekazach lub nierzetelnych czy nieweryfikowalnych danych może wprowadzać konsumentów w błąd – podkreśla UOKiK.
Prezes UOKiK przygląda się także pozostałym działaniom, takim jak sadzenie drzew czy sprzątanie rzeki. Jak podał UOKiK, akcje tego typu miały mieć charakter lokalny lub incydentalny. Prezes UOKiK postawił firmie DHL cztery zarzuty wprowadzania konsumentów w błąd.
DPD i hasła wprowadzające konsumentów w błąd
Firma DPD stosowała hasła takie, jak „zielona flota samochodowa”, „DPD doręcza paczki neutralne dla środowiska” czy „ZERO emissions”. Takie przekazy wprowadzają w błąd, jeśli nie uwzględniają skali działania przedsiębiorcy czy też całej drogi jaką przebywa paczka. Komunikaty dotyczące proekologicznych cech pojazdów elektrycznych muszą być jasne i precyzyjne oraz uwzględniać cały „cykl ich życia” – podkreślił UOKiK. Prezes UOKiK postawił firmie sześć zarzutów wprowadzania konsumentów w błąd.
Zarzuty za stosowanie greenwashingu również dla InPost
„Dowozimy zeroemisyjny e-commerce” brzmi hasło zachęcające do skorzystania z paczkomatu. Jak podaje UOKiK, większość floty InPost stanowią pojazdy wysokoemisyjne, a elektryczne to jedynie niewielki ich procent. Ponadto spółka korzysta z haseł mających podkreślać proekologiczny wymiar paczkomatów. Na jednym z nich, zamieszczono hasło „jeden paczkomat dziennie redukuje tyle CO₂, co 9 drzew w ciągu roku”. Problem w tym, że nie zostało to należycie udowodnione – podkreśla UOKiK. Paczkomat nie prowadzi fotosyntezy i nie pochłania dwutlenku węgla. Jak zaznaczył Urząd, jego potencjalna korzyść środowiskowa może wynikać jedynie z ograniczenia liczby kursów kurierskich i to tylko pod warunkami, że odbiorcy faktycznie przychodzą po paczki pieszo, bądź przyjeżdżają rowerem i w taki sam sposób je nadają, a paczki dowożone są do automatów paczkowych niskoemisyjną flotą. Z dotychczasowych ustaleń Urzędu wynika, że InPost nie dysponował wiarygodnymi danymi na temat sposobu odbioru i nadawania przesyłek za pośrednictwem swoich paczkomatów.
Kolejny z zarzutów dotyczy wyliczania śladu węglowego. W swej aplikacji spółka udostępniła kalkulator śladu węglowego. Jego obliczenia opierają się jednak na wybiórczych danych. Pomijają np. sposób odbioru paczki przez konsumentów. Ponadto komunikaty na stronie spółki, poprzez sugestywne porównania wywierały presję na konsumentów, aby wybierali preferowany przez InPost sposób dostawy – zaznacza UOKiK. Prezes UOKiK postawił spółce trzy zarzuty wprowadzania konsumentów w błąd.
Na podstawie uokik.gov.pl
fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)













