Ramowa dyrektywa wodna

Ramowa dyrektywa wodna. Komisja dyscyplinuje państwa członkowskie

Pełne wdrożenie unijnych norm jakości wody ma kluczowe znaczenie dla ochrony zdrowia ludzkiego i ekosystemów. Mimo to, nie wszystkie kraje wywiązują się ze swoich zobowiązań. Komisja Europejska (KE) poinformowała, że jeszcze w styczniu podjęła decyzję o wszczęciu postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego wobec: Danii, Włoch i Luksemburga. Powodem jest niewłaściwa transpozycja przepisów, jakie nakłada ramowa dyrektywa wodna (dyrektywa 2000/60/WE).

Dlaczego ramowa dyrektywa wodna jest kluczowa?

Ramowa dyrektywa wodna zobowiązuje państwa Unii Europejskiej (UE) do ustanowienia programów koniecznych środków ochronnych dla wszystkich obszarów dorzeczy. Ich celem jest zapewnienie dobrego stanu wód w europejskich zbiorników wodnych, takich jak rzeki i jeziora.

Każdy program musi obejmować ścisłą kontrolę różnych rodzajów presji wpływających na stan wód, w tym:

  • poboru wód,
  • zrzutów ze źródeł punktowych,
  • zanieczyszczeń ze źródeł rozproszonych.

Kluczowym elementem tych przepisów jest obowiązek dokonywania okresowego przeglądu środków kontroli, w tym wydanych pozwoleń wodnoprawnych, aby upewnić się, że nadal służą one celom środowiskowym.

Problemy z pozwoleniami wodnoprawnymi w Danii, Włoszech i Luksemburgu

Komisja Europejska wskazała konkretne uchybienia w trzech państwach, które nie dostosowały swoich przepisów do unijnych wymogów. I tak, w odniesieniu do Dani, KE zwróciła uwagę, że pozwolenia na pobór wody, choć wydawane nawet na 30 lat, nie podlegają przeglądom. Dodatkowo duńskie prawo zwalnia właścicieli brzegów rzek z wymogu uzyskiwania pozwoleń na pobór wody dla bydła. Niepokój KE wzbudził również fakt, że 215 stacji uzdatniania wody funkcjonuje bez ważnych zezwoleń.

Jeśli chodzi o Włochy, to według KE, przepisy krajowe nie gwarantują rejestracji wszystkich pozwoleń (np. przy budowie tam). Koncesje, mimo okresu ważności sięgającego 40 lat, nie są poddawane okresowej weryfikacji. Stoi to w sprzeczności z celami ramowej dyrektywy wodnej – stwierdziła KE.

Z kolei Luksemburg podpadł unijnym urzędnikom, bo choć nowe pozwolenia na pobór wód podziemnych (od 2015 r.) są terminowe, to jednak te wydane wcześniej pozostają ważne bezterminowo i bez obowiązku przeglądu. Podobny problem dotyczy bezterminowych pozwoleń na pobór i zrzuty wód powierzchniowych – zaznaczyła KE.

Dwa miesiące na naprawę błędów

Komisja skierowała do Danii (INFR(2025)2209), Włoch (INFR(2025)2207) i Luksemburga (INFR(2025)2216) wezwania do usunięcia uchybień. Od tego momentu państwa te mają dwa miesiące na odpowiedź i naprawę systemowych niedociągnięć.

W przypadku braku zadowalającej reakcji, KE zaznaczyła, że może podjąć kolejny krok w procedurze. Jest nim wystosowanie uzasadnionej opinii, co w dalszej perspektywie może prowadzić do skierowania spraw do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Na podstawie ec.europa.eu

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)

Partner merytoryczny

Partner portalu

Partner portalu

partner merytoryczny

Partner merytoryczny