Polski rząd jest przeciwny wprowadzeniu rezerwy stabilizacyjnej (Market Stability Reserve– MSR) w trakcie obowiązującego okresu rozliczeniowego, czyli do roku 2020, traktując to działanie jako kolejną ingerencję Komisji Europejskiej w rynkowy mechanizm systemu EU ETS. O tej propozycji dyskutował z posłami Parlamentu Europejskiego i M.A. Canete, komisarzem ds. energii i polityki klimatycznej Marcin Korolec, sekretarz stanu, pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej.
Propozycja KE ma zapewnić stabilność cen oraz pomóc w zlikwidowaniu obecnej nadpodaży uprawnień do emisji. – Zasady funkcjonowania rezerwy powinny być zgodne z ustaleniami Rady Europejskiej z października 2014 r. Uzgodniliśmy wówczas, że system handlu uprawnieniami do emisji zostanie ustabilizowany odpowiednim mechanizmem po roku 2020, a jego zasady będą zgodne z tymi zaproponowanymi przez Komisję Europejską. Ponadto, z puli uprawnień, które mogą zasilać rezerwę, należy wyłączyć te przyznawane bezpłatnie wytwórcom energii elektrycznej, co wynika również z postanowień Rady Europejskiej – argumentował minister Korolec.
Minister Korolec podkreślał także, że procedowanie propozycji Komisji powinno uwzględnić analizę wpływu MSR na poziom cen uprawnień do emisji, a w konsekwencji na koszty energii i ogólną sytuację gospodarczą w Unii Europejskiej.
Projekt decyzji dotyczący rezerwy MSR jest obecnie przedmiotem prac Parlamentu Europejskiego i grup roboczych Rady UE. Prace nad nim mogą zakończyć się w drugim kwartale tego roku.
Na podstawie: www.mos.gov.pl
Fot. www.morguefile.com













