Podpis zaufany

Podpis (nie)zaufany, czyli podpis zaufany nie działa w postępowaniach odwoławczych

W Ustawie z dnia 11 września 2019 r. Prawo zamówień publicznych (P.z.p.) ustawodawca przewidział możliwość wnoszenia pism w postępowaniu odwoławczym prowadzonym przed Krajową Izbą Odwoławczą w formie elektronicznej, opatrzonych podpisem zaufanym. Niestety, obecnie podpis zaufany w kontaktach z organami zamówień publicznych za pośrednictwem platformy ePuap nie działa.

Podpis zaufany w procedurach zamówień publicznych

Artykuł 508 ust. 1 P.z.p.stanowi wprost: „pisma w postępowaniu odwoławczym wnosi się w formie pisemnej albo w formie elektronicznej albo w postaci elektronicznej, z tym że odwołanie i przystąpienie do postępowania odwoławczego, wniesione w postaci elektronicznej, wymagają opatrzenia podpisem zaufanym”. Jest to nowość względem nieobowiązującej już ustawy (chodzi o Ustawę z 27 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych – s.P.z.p.), która dopuszczała składanie pism w postaci elektronicznej jedynie opatrzonych kwalifikowanym podpisem elektronicznym (art. 180 ust. 4 s.P.z.p. – odwołania; art. 185 ust. 2 s.P.z.p. – przystąpienia).

Powyższą zmianę powitano z radością, ponieważ wiele osób, które zajmują się zawodowo zamówieniami publicznymi, wielokrotnie miało problemy z użyciem kwalifikowanego podpisu elektronicznego przez platformę ePuap. Dlatego wiedząc, jak ta platforma potrafi być zawodna, przy składaniu pism w postaci elektronicznej zawsze należało wkalkulować „ryzyko technologiczne” wynikające z nieprzewidywalności funkcjonowania systemów informatycznych dostarczanych w ramach e-administracji. Wykorzystanie podpisu zaufanego miało więc wyeliminować niepotrzebne skoki adrenaliny, które są nieodłącznym elementem składania pism w ramach procedur odwoławczych.

Podpis zaufany – miało być tak prosto…

Niestety, rzeczywistość okazała się zgoła odmienna. O ile bez trudu udaje się podpisać pismo przygotowane na formularzu wraz z załącznikami, o tyle problemem okazuje się wysłanie dokumentu. Po kliknięciu przycisku „wyślij” pojawia się bowiem komunikat o następującej treści: „Nieudane nadanie na skrytkę „/UZP/DO”. Komunikat PK: >>Wymagany jest podpis kwalifikowany. ### Status podpisu: 0 (Zgodny z dokumentem)., status certyfikatu: 0(Ważny) kwalifikowany<< (kod 0)”.

Okazuje się, że skrzynka podawcza Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) ma pozostawione filtrowanie pism i nie przepuszcza tych niepodpisanych kwalifikowanym podpisem elektronicznym (tak m.in. czytają ten komunikat informatycy zajmujący się od lat podpisami elektronicznymi). Wygląda więc na to, że mimo faktu, iż nowe P.z.p. zostało uchwalone 11 września 2019 r., to przez ponad rok nikt nie wpadł na to, żeby zdjąć ze skrzynki podawczej UZP filtrowanie, które blokuje dopuszczalną od 1 stycznia 2021 r. formę podpisywania pism w postępowaniu odwoławczym.

Podpis zaufany – …a wyszło jak zwykle

Warto podzielić się tym doświadczeniem możliwie szybko, ponieważ niespodzianka w postaci wskazanego powyżej komunikatu jest nie najmilsza i może nieść za sobą doniosłe skutki. Dlatego tym, którzy – składając pisma w postępowaniu odwoławczym – chcą posłużyć się podpisem zaufanym, zaleca się uwzględnianie faktu, że przynajmniej przez jakiś czas powinni korzystać z kwalifikowanych podpisów elektronicznych, a jeśli mają z ich użyciem problemy, warto, by mieli w zanadrzu osobę, która się na tym zna i będzie czuwała nad procesem od strony informatycznej.

Zasada ograniczonego zaufania dalej więc obowiązuje – i to nie tylko na drogach.

Powyższy problem został zgłoszony do Prezesa UZP. Jak tylko zostanie rozwiązany, na pewno znajdzie się o tym informacja, w ramach aktualizacji tego artykułu.

Artykuł został opublikowany w ramach współpracy z Kancelarią Leśniewski Borkiewicz & Partners

fot. na otwarcie sozosfera.pl



reklama

reklama

 

reklama

reklama

partner merytoryczny