Pakiet nowelizacji, którego nie ma?

Wczoraj w materiale pt. „Koniec ochrony polskiej przyrody” Greenpeace Polska poinformował, że w resorcie środowiska przygotowany został pakiet nowelizacji kluczowych ustaw, który jest zabójczy dla polskiej przyrody, a ministerstwo dziś oświadcza, że nad takimi zmianami prawa nie toczą się żadne prace.

Ten projekt to zamach na polską przyrodę. To także prosta droga do załamania inwestycji współfinansowanych przez Unię Europejską – komentuje proponowane przepisy Robert Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska.

Na projekt zmian przepisów, do którego dotarły organizacje pozarządowe, w tym Greenpeace Polska i Fundacja Greenmind, składają się nowelizacje ustawy o ochronie przyrody, ustawy Prawo ochrony środowiska oraz ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Według Greenpeace Polska projekt ministerstwa zakłada m.in. likwidację Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (GDOŚ) wraz z regionalnymi dyrekcjami (RDOŚ) i zastąpienie ich nową instytucją o ograniczonych kompetencjach, drastyczne ograniczenie stronie społecznej możliwości działania w kwestiach ochrony środowiska oraz zniesienie kontroli nad działaniami Lasów Państwowych.

Za szczególnie niebezpieczny pomysł ekolodzy uznali likwidację dyrekcji ochrony środowiska, zarówno Generalnej, jak i regionalnych. W opinii Greenpeace Polska GDOŚ i dyrekcje regionalne to kluczowy element systemu ochrony polskiej przyrody. Instytucje te m.in. pilnują, by działalność inwestorów podlegała kontroli, a ich interesy nie dominowały bezwzględnie nad potrzebami natury i społeczeństwa.

Bez tego nadzoru, a także bez kontroli społecznej, którą propozycje ministerstwa drastycznie ograniczają, polska przyroda zostanie pozostawiona na pastwę losu – stwierdza organizacja ekologiczna. „Nie można zapomnieć, że praca setek ekspertów RDOŚ pozytywnie wpłynęła na jakość dokumentów niezbędnych do oceny wpływu inwestycji na środowisko, wymaganych przez Unię Europejską przy udzielaniu dofinansowania. Dzięki temu Polsce udało się znacząco przyspieszyć wydatkowanie funduszy europejskich. Projekt Ministerstwa Środowiska doprowadzi do demontażu sprawnie działającego do tej pory systemu. Wysoko wykwalifikowanych ekspertów zastąpią urzędnicy. Wiedzę merytoryczną – decyzje polityczne. W efekcie grozi nam przyrodnicza katastrofa oraz wstrzymanie wypłat, a nawet całkowita utrata dotacji unijnych o wartości miliardów euro” – pisze Greenpeace Polska.

Już po pierwszych siedmiu miesiącach funkcjonowania RDOŚ liczba pozwoleń środowiskowych wzrosła o 25 procent. Teraz ten trend może się odwrócić. Komisja nie może pozwolić na finansowanie projektów, które naruszają prawo i europejskie standardy ochrony środowiska. Za taką sytuację minister Szyszko ponosił odpowiedzialność w przeszłości, podczas źle przygotowanej budowy estakady przez torfowiska Doliny Rospudy. Wystarczy sięgnąć do akt tej sprawy, żeby się przekonać, co nas czeka, jeśli rząd poprze proponowane nowelizacje – komentuje dyrektor Cyglicki.

Tymczasem na stronie internetowej Ministerstwa Środowiska opublikowane zostało oświadczenie, w którym pada stwierdzenie, że „w Ministerstwie Środowiska nie toczą się prace legislacyjne dotyczące ustaw prawo ochrony środowiska oraz udostępnianie informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko”. Jednocześnie resort przypomina, że projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz niektórych innych ustaw od ponad 5 miesięcy znajduje się na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Ministerstwo apeluje również o publikowanie sprawdzonych informacji dotyczących aktów prawnych, które zamieszczane są w oficjalnych publikatorach Ministerstwa Środowiska i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Na podstawie: www.greenpeace.org/poland/pl i www.mos.gov.pl

rys. pixabay.com

 

partner medialny

reklama