Ograniczenia czasu trwania kontroli

Kontrole WIOŚ – co każdy przedsiębiorca wiedzieć powinien?

cz. 3. Ograniczenia czasu trwania kontroli

Jednym z instrumentów mających chronić przedsiębiorcę przed uciążliwością, jaką może nieść za sobą inspekcja prowadzona przez organy administracji, jest regulacja wprowadzająca ograniczenia czasu trwania kontroli. Istnienie w przepisach tak określonej gwarancji pozwala przypuszczać, że każda wizyta inspektorów powinna mieć określone ramy czasowe. Jednak czy faktycznie daje ona przedsiębiorcy wystarczającą pewność w tym zakresie?

Przepis regulujący kwestię odnoszącą się do czasowego ograniczenia kontroli znajduje się w ustawie Prawo przedsiębiorców. Wprowadza on określone limity czasowe kontroli, uzależnione od wielkości przedsiębiorcy. Zgodnie z treścią tych regulacji, czas trwania wszystkich kontroli organu kontroli u przedsiębiorcy w jednym roku kalendarzowym nie może przekraczać:

  • 12 dni dla mikroprzedsiębiorców,
  • 18 dni dla małych przedsiębiorców,
  • 24 dni dla średnich przedsiębiorców,
  • 48 dni dla pozostałych przedsiębiorców.

Ograniczenia czasu trwania kontroli – problemy praktyczne

W praktyce jednak rodzi to sporo wątpliwości i można się zastanawiać, czy faktycznie daje kontrolowanemu przez wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska (WIOŚ) jakąkolwiek ochronę. Dlaczego?

Zacznijmy od tego, że ograniczenie czasowe kontroli inspektorów WIOŚ-u będzie miało zastosowanie właściwie tylko do kontroli planowych, bowiem do tych pozaplanowych się nie odnosi, gdyż zostało wprost wyłączone przepisami ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska (IOŚ).

Umiejscowienie tej regulacji w ustawie Prawo przedsiębiorców sprawia, że będzie ona miała zastosowanie wyłącznie do przedsiębiorców, a więc nie będzie ona chroniła podmiotów takiego statusu nieposiadających.

Kolejny problem to fakt, że ww. limity odnoszą się do kontroli podejmowanych przez jeden organ administracji. W praktyce oznacza to, że jeśli w danym roku przedsiębiorca został skontrolowany przez Państwową Inspekcję Pracy, która wykorzystała ww. limit, to nie stoi to na przeszkodzie rozpoczęciu kontroli przez WIOŚ, jako że limit ten przysługuje mu niezależnie od czasu kontroli innych organów. Teoretycznie, mając na uwadze rozbudowaną strukturę organów kontrolnych w Polsce, które mogą podjąć kontrolę działalności przedsiębiorcy, angażując się w kwestie środowiskowe, przedsiębiorca mógłby być kontrolowany przez znaczną część roku. Nie zapominajmy, że nie tylko WIOŚ jest organem uprawnionym do kontroli przepisów ochrony środowiska, choć z pewnością ma najszerszy zakres kompetencji w tym obszarze.

Po czwarte, terminy te liczone są w dniach roboczych, a nie dniach kalendarzowych, co generalnie prowadzi do licznych wątpliwości, w jaki sposób winno się traktować soboty, które być może dla organu kontroli są dniami wolnymi od pracy, niemniej dla przedsiębiorcy już niekoniecznie.

I wreszcie najbardziej problematyczna kwestia, a mianowicie: w jaki sposób liczyć dni kontroli? Czy jest to okres od dnia wszczęcia kontroli, czyli od dnia przedstawienia przedsiębiorcy upoważnienia do jej prowadzenia, do dnia jej zakończenia, dni faktycznej kontroli inspektorów WIOŚ-u na terenie przedsiębiorcy, czy dni angażujące przedsiębiorcę w jej prowadzenie? Zdecydowanie przeważają poglądy nakazujące liczyć terminy w drugi z wyżej wskazanych sposobów.

Ograniczenia czasu trwania kontroli – wpływ naruszenia na wynik inspekcji

Na zakończenie warto zastanowić się, czy naruszenie ustawowo określonych terminów przez kontrolujących przedsiębiorcę inspektorów WIOŚ-u ma jakiekolwiek znaczenie praktyczne. Analiza orzeczeń sądów odnoszących się do tak stawianych zarzutów pozwala przyjąć, że właściwie nie. Podkreśla się bowiem, że przekroczenie ww. terminów nie uzasadnia dyskwalifikacji dowodów uzyskanych w trakcie tak przeprowadzonej kontroli. Aby efekt ten uzyskać, konieczne jest wykazanie, iż naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik kontroli. A to nie jest łatwe.

Tym samym tak ustanowioną instytucję, mającą w swoim zamyśle chronić kontrolowanego przed uciążliwością prowadzonej wobec niego kontroli WIOŚ-u, należy uznać za iluzoryczną. Nie daje ona bowiem przedsiębiorcy praktycznie żadnych gwarancji, że kontrola nie tylko zakończy się w z góry znanym terminie, ale także że po wyczerpaniu rocznego limitu kolejna wizyta inspektorów nie będzie już możliwa.

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)

Artykuł został opublikowany w ramach współpracy z Kancelarią Ochrony Środowiska

Kancelaria Ochrony Środowiska

Marta Banasiak

Marta Banasiak

prawnik specjalizujący się w zagadnieniach prawa ochrony środowiska, w tym odnoszących się do kontroli WIOŚ w przedsiębiorstwie oraz postępowań administracyjnych dotyczących kwestii środowiskowych.
Wieloletnia praktyka zawodowa związana z zagadnieniami prawa ochrony środowiska, w tym niemal dwuletnie doświadczenie w organie administracji rządowej, pozwalają jej spojrzeć na zagadnienia kontroli oraz postępowań administracyjnych z szerokiej perspektywy.
W 2018 r. ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych we Wrocławiu. Aktualnie związana z Kancelarią Ochrony Środowiska.
e-mail: kancelariabanasiak@gmail.com

partner merytoryczny

reklama

 

partner merytoryczny