Zużyte baterie i akumulatory

Zużyte baterie i akumulatory – NIK stwierdza nieprawidłowości

Nie stworzono spójnego i skutecznie działającego systemu gospodarowania zużytymi bateriami – podkreśla Najwyższa Izba Kontroli (NIK).

Jak zaznacza NIK, firmy zbierające zużyte baterie są praktycznie poza kontrolą i nadzorem Inspekcji Ochrony Środowiska (IOŚ).

Z powyższego braku kontroli wynika brak wiedzy o tym, jaki jest rzeczywisty poziom odzyskiwania baterii w Polsce. Brakuje także skutecznych kampanii zachęcających do segregowania zużytych baterii, ale też dogodnie zlokalizowanych punktów, gdzie można je oddać – zauważa Izba.

Kraje członkowskie Unii Europejskiej (UE) od września 2016 r. powinny osiągać poziom zbierania baterii i akumulatorów wynoszący co najmniej 45%. Jednak, jak zauważa NIK, Polska nie spełniła tego warunku. W latach 2014-2016 poziom zbierania, według szacunków Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, wyniósł odpowiednio ponad 33%, 38% i 39%.

Zużyte baterie i akumulatory – nieznany rzeczywisty poziom zbierania

Według NIK, dane o poziomie zebranych zużytych przenośnych baterii i akumulatorów mogą być jednak nierzetelne. Izba zwraca uwagę na znaczące rozbieżności pomiędzy danymi w zakresie masy zebranych baterii i akumulatorów, podanymi w sprawozdaniach przez podmioty wprowadzające je do obrotu, a wielkościami wykazywanymi przez firmy zbierające zużyte baterie i akumulatory. Wartości przedstawiane przez zbierających były wyższe od tych podawanych przez firmy wprowadzające je do obrotu o ponad 44% w 2015 r. i ponad 100% w 2016 r. W opinii NIK wielkości te powinny pozostawać na zbliżonym poziomie.

Przy przyjęciu za wiarygodne danych wynikających ze sprawozdań składanych marszałkom województw przez zbierających zużyte baterie i akumulatory, Polska w 2015 r. osiągnęłaby roczny poziom zbierania ich równy ponad 55%, a w 2016 r. aż 78%. Osiągnięcie takiego wyniku jest nieprawdopodobne i wskazuje, że zbierający przedstawiają nierzetelne dane. W rezultacie pokazuje to także, że cały system sprawozdawczy dotyczący masy zebranych zużytych baterii nie działa prawidłowo, bo oparty jest na niewiarygodnych danych – argumentuje instytucja kontrolująca.

W efekcie przeprowadzonych działań kontrolnych NIK zwraca uwagę, że obecny model nadzoru nad firmami zbierającymi i gospodarującymi zużytymi bateriami i akumulatorami nie pozwala na pełną kontrolę nad nimi. Podmioty te pozostają w zasadzie poza nadzorem IOŚ. Najwyższa Izba Kontroli stwierdza, że system, w którym działają firmy zbierające i gospodarujące zużytymi bateriami i akumulatorami jest bardzo rozproszony. Nie wszystkie takie podmioty muszą się rejestrować, a te nieujęte w ewidencji są w zasadzie poza nadzorem. Problemem w opinii NIK jest także bierność organów administracji publicznej w identyfikowaniu podmiotów, które mają obowiązek rejestracji, lecz tego nie dokonały. Ponadto iluzoryczny i znikomy jest zakres kontroli przeprowadzanych przez IOŚ w firmach gospodarujących zużytymi bateriami i akumulatorami. Inspektorzy nie mają instrumentów, aby weryfikować zadeklarowane wielkości zebranych baterii. To wszystko prowadzi do sytuacji, że w Polsce nieznany jest rzeczywisty poziom zbierania zużytych baterii i akumulatorów.

Według NIK, sytuację może zmienić uruchomiona baza danych o odpadach.

Zachęcać do segregowania zużytych baterii

Najwyższa Izba Kontroli zwróciła także uwagę na aspekt związany z podnoszeniem świadomości społecznej w zakresie właściwego postępowania z zużytymi bateriami i akumulatorami. Według NIK, aby zwiększyć poziom zbierania zużytych baterii, poprawy wymagają kampanie informacyjne i edukacyjne zachęcające do segregowania i oddawania tego typu odpadów do odpowiednich punktów. Prowadzone przez gminy działania sprowadzały się przede wszystkim do udostępniania informacji dotyczących zasad segregacji i zbierania odpadów na tablicach ogłoszeń, na stronach BIP oraz na stronach internetowych gmin. Do tego dochodziło kolportowanie ulotek i broszur poświęconych tej tematyce. To wg NIK zbyt mało, a prowadzone kampanie informacyjne były nieskuteczne. Prowadzone w ich ramach działania nie wpłynęły na zwiększenie poziomu zbierania zużytych baterii. Jest on niewielki szczególnie na terenie gmin wiejskich.

PSZOK-i nieefektywne w zbieraniu baterii i akumulatorów

Bolączką systemu gospodarowania zużytymi bateriami jest także brak rozwiązań prawnych, które powodowałyby, że punkty ich zbierania powstawałyby możliwie jak najbliżej miejsc zamieszkania – podkreśla NIK. Większość skontrolowanych gmin (7 z 9) utworzyło stacjonarne punkty selektywnego zbierania odpadów (PSZOK-i). Część (33%) zrobiła to z opóźnieniem – dopiero w 2016 r. Jednak udział PSZOK-ów w procesie zbierania zużytych baterii i akumulatorów był znikomy. W większości zbadanych gmin za pośrednictwem PSZOK-ów nie zebrano w okresie 2015 r. – I półrocze 2017 r. ani jednej zużytej baterii i akumulatora. Powodem jest m.in. mała dostępność PSZOK-ów. Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę w tym zakresie, że często punkty selektywnego zbierania odpadów komunalnych są zlokalizowane poza strefą zamieszkania i są czynne są tylko do godz. 16.00.

Tylko w nieco ponad 44% skontrolowanych gmin utworzono dodatkowe, poza PSZOK, miejsca odbioru takich odpadów na terenie jednostek użyteczności publicznej. Najczęściej były one zlokalizowane w siedzibie urzędów. Niezależnie od nich na terenie gmin funkcjonowały miejsca odbioru zużytych baterii i akumulatorów zorganizowane przez firmy recyklingowe nie powiązane z samorządami.

Źle funkcjonujący system gospodarowania zużytymi bateriami powoduje, że część z nich trafia na składowiska odpadów i dzikie wysypiska śmieci – podkreśla NIK. Warto przy tym zaznaczyć, że baterie, ze względu na swoją zawartość mogą być bardzo niebezpieczne dla środowiska przyrodniczego.

Wnioski NIK

Najwyższa Izba Kontroli w efekcie przeprowadzonych działań kontrolnych sformułowała szereg wniosków. Część z nich zaadresowano do Ministra Środowiska, by podjął on działania w zakresie rozszerzenia kręgu podmiotów odpowiedzialnych za kreowanie świadomości ekologicznej, szczególnie w lokalnych społecznościach z równoczesnym zintensyfikowaniem kampanii edukacyjnych, zwłaszcza w środkach masowego przekazu, w tym w mediach społecznościowych. Szef resortu powinien również dążyć do wprowadzenia rozwiązań mających na celu zwiększenie liczby miejsc zbierania zużytych baterii przenośnych i zużytych akumulatorów przenośnych. Punkty takie powinny być zlokalizowane w pobliżu gospodarstw domowych. Izba wnioskuje także o wzmocnienie kadrowe organów IOŚ. Powinno temu towarzyszyć zapewnienie w budżetach Ministerstwa Środowiska oraz wojewodów odpowiednich środków finansowych na funkcjonowanie IOŚ, w celu zwiększenia skuteczności nadzoru nad rynkiem baterii i akumulatorów. Ponadto minister powinien zapewnić by do bazy danych o odpadach wprowadzone zostały rozwiązania uwzględniające specyfikę rynku baterii i akumulatorów.

Wnioski pokontrolne zostały także wystosowane do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. Dotyczą one zaplanowania i przeprowadzenia ogólnopolskiego cyklu kontrolnego w zakresie przestrzegania przepisów ustawy o bateriach i akumulatorach. Cykl kontrolny powinien także uwzględniać również kontrolę zbierających zużyte baterie i akumulatory oraz weryfikację zaświadczeń o masie zebranych zużytych baterii i akumulatorów przenośnych.

Izba zawnioskowała także o opracowanie instrukcji dotyczących sposobu realizacji obowiązków sprawozdawczych przez podmioty zobowiązane do stosowania ustawy o bateriach i akumulatorach oraz marszałków województw do czasu pełnego uruchomienia modułu sprawozdawczego bazy danych o odpadach.

Na podstawie www.nik.gov.pl

fot. sozosfera.pl

reklama

partner portalu

reklama

reklama

reklama

reklama

 

reklama

partner medialny

partner medialny