ZSEE – umiarkowany optymizm?

Dziś trudno sobie wyobrazić życie bez dobrodziejstw cywilizacji, których działanie warunkowane jest dostępem do źródła prądu. Jak funkcjonowałoby gospodarstwo domowe bez lodówki czy zamrażarki? Co robiłyby dzieci i młodzież, nie mając dostępu do konsol z grami i telewizorów, komputerów, smartfonów i tabletów? Tak zwany postęp wymusza na nas coraz szersze stosowanie różnych „gadżetów”, bez których po pewnym czasie nie potrafimy już funkcjonować. Warto jednak pamiętać, że taki sprzęt to nie tylko pożyteczny przedmiot.

Problemy pojawiają się, gdy z etapu użytkowego w cyklu ich życia przechodzą one w fazę odpadową. Nierzadko odpady zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego (ZSEE) zawierają bowiem substancje, których obecność klasyfikuje dany odpad do kategorii niebezpiecznych. Nadto zawarte w tym sprzęcie metale szlachetne skłaniają tzw. szperaczy do ich „odzysku” na własną rękę, z zastosowaniem „termicznego przekształcania odpadów”. Z dymem idą wówczas wszystkie elementy palne, przy znaczącej emisji zanieczyszczeń do atmosfery, a „odzyskane” metale trafiają do punktów skupu złomu.

To właśnie w celu zapobieżenia niewłaściwemu postępowaniu z ZSEE i ograniczeniu ich potencjalnego negatywnego oddziaływania na środowisko odpady te objęte są w Unii Europejskiej, a tym samym także w Polsce, szczególnymi regulacjami prawnymi i związanym z tym systemem nadzoru.

Jednym z elementów tego nadzoru w Polsce jest wymóg składania sprawozdań przez określone podmioty i nałożony na Głównego Inspektora Ochrony Środowiska (GIOŚ) obowiązek corocznego przygotowywania raportów o funkcjonowaniu systemu gospodarki ZSEE.

Wywiązując się z tego obowiązku, GIOŚ opublikował kolejny, ósmy już raport przedstawiający obraz gospodarki ZSEE w kraju w 2013 r.

Warto przy tym wspomnieć, iż – zgodnie z obowiązującymi przepisami – GIOŚ prowadzi rejestr przedsiębiorców i organizacji odzysku sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Będzie on wykonywał ten obowiązek do dnia utworzenia rejestru prowadzonego przez marszałków województw. Póki co jednak tego rejestru nie ma, w związku z czym to w gestii Inspekcji Ochrony Środowiska pozostaje zbieranie i analiza danych o postępowaniu z ZSEE oraz przygotowywanie rocznych raportów.

Opracowania te są sporządzane w oparciu o półroczne i roczne sprawozdania przedkładane przez podmioty wpisane do ww. rejestru, których przygotowanie i złożenie jest ustawowym obowiązkiem przedsiębiorców i organizacji odzysku zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.

I choć opracowany przez GIOŚ raport to głównie dane ilościowe, to jednak maluje on ciekawy obraz polskiego systemu zagospodarowania ZSEE. Warto przy tym pamiętać o starej prawdzie: „papier jest cierpliwy”, co – szczególnie w polskiej rzeczywistości odpadowej – może oznaczać, iż przedkładane sprawozdania, a tym bardziej sporządzone w oparciu o nie raporty mogą nawet znacząco odbiegać od rzeczywistości.

Ile podmiotów zajmuje się ZSEE?
Do prowadzonego przez Inspekcję rejestru przedsiębiorców i organizacji odzysku sprzętu elektrycznego i elektronicznego na koniec ub.r. wpisanych było 15.435 podmiotów. W tej grupie znajdowało się 5356 przedsiębiorców prowadzących działalność w zakresie wprowadzania sprzętu na rynek. 12.639 podmiotów zajmowało się zbieraniem ZSEE, a 178 – prowadzeniem zakładów przetwarzania. Działalność w obszarze recyklingu to domena 118 przedsiębiorców. Na rynku funkcjonowało dziewięć organizacji odzysku ZSEE oraz 12 podmiotów, które zajmowały się innymi niż recykling formami odzysku ZSEE.

W 2013 r. do owego rejestru wpisano 627 przedsiębiorców prowadzących działalność w zakresie wprowadzania sprzętu na rynek, 1024 podmioty zbierające ZSEE, 19 przedsiębiorców prowadzących zakłady przetwarzania oraz 10 recyklerów.

Dla jasności warto wspomnieć, iż część podmiotów równocześnie prowadzi działalność w kilku zakresach, będąc jednocześnie np. wprowadzająco-zbierającym czy zbierająco-przetwarzającym.

W ub.r. na wniosek przedsiębiorców z rejestru wykreślono 259 podmiotów, a powodem tego było zakończenie przez nich działalności podlegającej obowiązkowi wpisu do rejestru. Kolejnych 177 podmiotów zostało wykreślonych z rejestru w związku z nieuiszczeniem stosownej opłaty. Warto przy tym dodać, iż GIOŚ wszczął 629 postępowań związanych z niewniesieniem opłaty rocznej, ale 471 z nich zostało umorzonych w wyniku uregulowania zaległości i złożenia wyjaśnień przez firmy.

Osobną kategorię stanowiły przedsiębiorstwa wykreślone z rejestru na mocy stosownej decyzji GIOŚ, podjętej w wyniku stwierdzenia rażących nieprawidłowości w wykonywaniu obowiązków, niewniesienia zabezpieczenia finansowego lub stwierdzenia trwałego zaprzestania wykonywania działalności gospodarczej w omawianym zakresie. GIOŚ wszczął 209 takich postępowań, które zakończyły się wykreśleniem 52 podmiotów.

Łącznie w 2013 r. z ww. rejestru wykreślonych zostało 488 podmiotów.

Ponad 4 kg na głowę
Z raportu wynika, że spośród wszystkich wpisanych do rejestru podmiotów wprowadzających sprzęt elektryczny i elektroniczny obowiązki związane z gospodarowaniem odpadami ZSEE samodzielnie realizowało 830. Pozostałe przedsiębiorstwa z tej grupy miały zawarte umowy z organizacjami odzysku sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Poszczególne organizacje różnią się liczbą podmiotów, z którymi współpracowały w 2013 r. I tak największą liczbą umów mogła pochwalić się organizacja Biosystem Elektrorecykling (1237 umowy), a następne w kolejności były: organizacja Auraeko (1086), CCR RELECTRA (834), TOM (409), Electro-System (363) i ElektroEko (225). Niewiele mniejszą liczbą umów mogły wykazać się Drop (186) i Europejska Platforma Recyklingu Polska (169). Stawkę organizacji odzysku ZSEE pod względem liczby umów zamykała zaś TERRA z 17 umowami.

Raport pokazuje też zdolności przetwórcze w obszarze elektrośmieci. I tak łączna moc przerobowa zakładów prowadzonych przez 178 przedsiębiorców wynosiła ok. 613,5 tys. Mg/rok. Jest to – wg raportu – moc wystarczająca do przetworzenia całej ilości zebranych odpadów ZSEE. Z kolei łączna zdolność przetwórcza 118 recyklerów w 2013 r. wynosiła ponad 5,6 mln Mg/rok, a całkowita zdolność przerobowa 13 przedsiębiorców prowadzących inne niż recykling procesy odzysku oscylowała w granicach 497,7 tys. Mg/rok. Moce przerobowe są zatem wystarczające do zagospodarowania powstających w kraju elektroodpadów.

W ub.r. sprowadzono do Polski łącznie blisko 486,2 tys. Mg sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Najwięcej – ponad 247 tys. Mg – było wielkogabarytowych urządzeń gospodarstwa domowego (50,8% łącznej masy) i sprzętu teleinformatycznego i telekomunikacyjnego – niemal 54,54 tys. Mg (11,2%). Z kolei w najmniejszej ilości – nieco ponad 1,9 tys. Mg (0,4% łącznej masy wprowadzonego sprzętu) – na rynek trafiła elektronika zakwalifikowana do grupy „automaty do wydawania”.

Łącznie zebrano natomiast 171,7 tys. Mg ZSEE. Z gospodarstw domowych pochodziło blisko 163,7 tys. Mg, czyli 95,3% jego całkowitej masy. Najwięcej zebrano wielkogabarytowych urządzeń gospodarstwa domowego (76,5 tys. Mg – 44,5% masy zebranego sprzętu) oraz sprzętu teleinformatycznego i telekomunikacyjnego (30,8 tys. Mg, 17,9%). Spory udział w tej masie miał też sprzęt audiowizualny (27,7tys. Mg, 16,1%).

Adekwatnie do ilości wprowadzonej na rynek najmniej zebrano automatów do wydawania – tylko 250,9 Mg (ponad 0,1%).

W 2013 r. w przeliczeniu na jednego mieszkańca zebrano 4,25 kg zużytego sprzętu, a przetworzono łącznie blisko 160,3 tys. Mg elektrośmieci. Z kolei 129,7 tys. Mg odpadów powstałych z ZSEE trafiło do recyklingu, a całkowita masa odpadów powstałych ze zużytego sprzętu, poddanych procesom odzysku innym niż recykling, wyniosła niemal 914,8 Mg.

Masa zużytego sprzętu przekazanego do ponownego użycia wynosiła natomiast 1,1 tys. Mg. Największą masę stanowił tu sprzęt teleinformatyczny i telekomunikacyjny – 648,9 Mg (57%).

Kontrole przeciw nieprawidłowościom
Ważnym elementem systemu gospodarowania ZSEE jest sprawozdawczość. Jak podkreśla się w raporcie, mimo ośmiu lat funkcjonowania obowiązku sprawozdawczego, przedsiębiorcy i organizacje odzysku nadal popełniają błędy w przedkładanej dokumentacji. Dla przykładu, w roku objętym omawianym raportem GIOŚ wystosował 1200 pism wskazujących na błędy w sprawozdaniach i wzywających adresatów do ich poprawienia.

Osobnym zagadnieniem jest nieskładanie sprawozdań w ogóle. GIOŚ szacuje, iż powinno ich być 38 tys., podczas gdy złożono tylko blisko 31 tys. sprawozdań.

W 2013 r. widoczny jest wzrost liczby podmiotów zarejestrowanych jako zbierający ZSEE. Zdaniem GIOŚ, jest to pokłosie zmian wprowadzonych przez znowelizowaną ustawę o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, wprowadzającą tzw. rewolucję śmieciową, która spowodowała, iż do rejestru wpisało się wiele przedsiębiorstw zajmujących się gospodarką odpadami komunalnymi. Jednocześnie zmiana systemu gospodarowania odpadami komunalnymi skutkowała wzrostem ilości zbieranego w miastach i gminach ZSEE. Efektem tego jest większa o niemal 8,5% (masowo) ilość zgromadzonego zużytego sprzętu niż w 2012 r., podczas gdy masa wprowadzonego na krajowy rynek sprzętu w ub.r. była większa tylko o ponad 1%.

W porównaniu z rokiem 2012 o sześć wzrosła liczba zakładów działających na niwie przetwarzania elektrośmieci. W sumie zarejestrowanych było 178 takich zakładów, przy czym niektórzy przedsiębiorcy, zajmujący się właśnie przetwarzaniem, prowadzą działalność w kilku lokalizacjach.

Wojewódzkie inspekcje ochrony środowiska przeprowadziły w 2013 r. łącznie 179 kontroli zakładów przetwarzających. W trakcie 99 nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości, a liczba kontroli, w trakcie których zanotowano uchybienia w odniesieniu do roku 2012, spadła ze 101 do 80.

Najczęściej odnotowywane naruszenia dotyczyły nieprzesyłania do GIOŚ sprawozdań i zaświadczeń (bądź nierzetelnego ich sporządzania), braku lub nierzetelnego prowadzenia ewidencji odpadów, a także przekazywania odpadów powstałych w wyniku demontażu ZSEE podmiotom, które nie były wpisane do rejestru przedsiębiorców i organizacji odzysku sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Kolejne nieprawidłowości to nieprzesyłanie do urzędu marszałkowskiego zbiorczych zestawień danych o odpadach i sposobach postępowania z nimi oraz zbiorczych zestawień informacji o zakresie korzystania ze środowiska, magazynowanie odpadów niezgodnie z posiadanymi decyzjami oraz niepodejmowanie działań mających służyć niezwłocznemu usuwaniu z przyjmowanych elektrośmieci elementów zawierających składniki niebezpieczne.

W dwóch przypadkach kontrole wykazały, że przedsiębiorcy nie dostosowali się do wymagań dotyczących wyposażenia miejsca magazynowania zużytego sprzętu, a w sześciu – brak dotrzymania ustawowych wymogów wyposażenia zakładów przetwarzania. Najczęstszymi były tu niedobory w zakresie urządzeń do usuwania wycieków, separatora cieczy oraz odstojnika i odolejacza.

W wyniku przeprowadzonych inspekcji wydano 70 zarządzeń pokontrolnych, nałożono 21 mandatów karnych, a w 43 przypadkach zastosowano pouczenie. W 19 sytuacjach inspektorzy wystosowali informację o stwierdzonych nieprawidłowościach do innych organów.

Kontrole zakładów przetwarzających to jednak nie wszystko. Wojewódzkie inspekcje zweryfikowały przestrzeganie przepisów także przez 306 innych przedsiębiorców prowadzących działalność w obszarze związanym z ZSEE. W tej grupie znalazło się 107 wprowadzających sprzęt na rynek, 161 zbierających elektrośmieci oraz 38 zajmujących się zarówno wprowadzaniem sprzętu na rynek, jak i zbieraniem ZSEE.

W tej grupie podmiotów do najczęstszych uchybień należało nieskładanie lub nierzetelne przygotowanie sprawozdań dla GIOŚ, prowadzenie działalności mimo braku wpisu do rejestru GIOŚ oraz nieprzedkładanie sprawozdań marszałkom województw. W dalszej kolejności stwierdzano jeszcze m.in. nieprowadzenie ewidencji odpadów, brak informacji o punktach zbierania zużytego sprzętu, a także nieselektywne zbieranie i magazynowanie ZSEE.

W efekcie wydano 159 zarządzeń pokontrolnych, w 166 przypadkach ograniczono się do pouczenia, a w 40 nałożono karę grzywny. Oprócz tego 27 wystąpień skierowano do innych organów.

W związku z nieprzestrzeganiem przepisów ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym kary pieniężne, w formie decyzji administracyjnych, nałożono na 22 przedsiębiorców wprowadzających sprzęt. Ich łączna wysokość to 136 tys. zł.

Raport maluje zatem umiarkowanie pozytywny obraz gospodarowania odpadami zużytego sprzętu. Wszak masa zbieranego ZSEE po raz kolejny przekroczyła „magiczne” 4 kg na mieszkańca. Dane z raportu pozwalają też wystawić pozytywną ocenę tzw. rewolucji śmieciowej. Wszak, w opinii GIOŚ, to właśnie dzięki zmianie przepisów dotyczących systemu gospodarowania odpadami komunalnymi ilość zbieranego zużytego sprzętu z gospodarstw domowych wzrosła o 8,5%.

Pozostaje zatem mieć nadzieję, że ta pozytywna tendencja będzie utrzymana, co przełoży się na ograniczenie zagrożenia środowiska przez niewłaściwe postępowanie z ZSEE.
Dobrze byłoby też, gdyby okazało się, że wszelkie sprawozdania z zakresu gospodarowania odpadami coraz wierniej odzwierciedlają polskie realia.

Na podstawie „Raportu o funkcjonowaniu systemu gospodarki zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym w 2013 roku” przygotował Piotr Strzyżyński

Piotr Strzyżyński

Absolwent kierunku geografia (specjalność kształtowanie i ochrona środowiska) na Wydziale Nauk Geograficznych i Geologicznych Uniwersytetu im Adama Mickiewicza w Poznaniu. Przez długi czas współredagujący, a następnie prowadzący miesięcznik pt. „Przegląd Komunalny”. Obecnie osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą, z głównym jej przejawem – portalem sozosfera.pl.
e-mail: piotr.strzyzynski@sozosfera.pl

Partner Portalu

Partner Portalu

reklama

Partner Portalu

Partner Portalu

reklama

reklama

Partner Portalu