zmiana opłaty za gospodarowanie odpadami

Zmiana opłaty za gospodarowanie odpadami w Olsztynie

W Olsztynie rada miasta przegłosowała nowe stawki opłat za odbiór odpadów – poinformował Urząd Miejski Olsztyna (UM). Od kwietnia za odpady segregowane mieszkańcy Olsztyna zapłacą 18 zł, a za odbiór odpadów zmieszanych – 36 zł.

Jak zaznacza olsztyński magistrat podwyżka była konieczna, a wpływ miało na nią wiele rożnych czynników.

To pierwsza podwyżka od 2013 roku. Od tego czasu bardzo mocno wzrosły koszty odbioru śmieci i ich gospodarowania i dlatego nie mamy wyjścia, musimy podnieść opłaty – powiedziała Ewa Łukasik-Błażejewicz z Wydziału Środowiska UM podczas sesji rady miasta, która odbyła się 23 stycznia br.

Skąd zmiana opłaty za gospodarowanie odpadami?

Bardzo ważnym argumentem za podwyżką był fakt, że przez ostatnich sześć lat wzrosła ilość odpadów jakie produkują mieszkańcy Olsztyna. W 2013 r. było to 320 kg na osobę, a obecnie ilość ta wynosi 400 kg. Większa ilość generowanych odpadów przekłada się na większą częstotliwość kursowania śmieciarek – tłumaczy olsztyński ratusz.

Miasto wyjaśnia również, że wzrost cen wymusiły także nowe obowiązki wynikające z przepisów prawa. Chodzi m.in. o selektywną zbiórkę odpadów kuchennych, tzw. bio. To – wg magistratu – przyczyniło się nie tylko do zwiększenia kosztów odbioru, ale także do kosztów mycia pojemników (ze względu na specyfikę odpadów). Tylko ta ostatnia czynność kosztuje ok. 800 tys. zł rocznie.

Kolejny składnik kosztotwórczy, na który zwraca uwagę UM, to wzrost opłaty „marszałkowskiej”. Opłata ta w 2017 r. wynosiła 24,15 zł. W tym roku to już 170 zł, a w przyszłym wyniesie 270 zł! – wylicza magistrat. „Ogromny jest również wzrost cen energii elektrycznej. W tym roku zapłacimy za nią o 60% więcej niż w roku ubiegłym!” – podkreśla UM.

Na podwyżkę stawki opłaty składają się także koszty funkcjonowania Zakładu Gospodarki Odpadami Komunalnymi (ZGOK), na które wpływa m.in. podwyżka płacy minimalnej. Do tego konieczność przeniesienia na ZGOK ryzyka kosztów wzrostu cen za ubezpieczenie, do których doprowadziła nowelizacja ustawy o odpadach z 20 lipca 2018 r.

Na wzrost kosztów wpływ ma także wprowadzony przepisami zakaz składowania wysokokalorycznej frakcji odpadów. Jak wylicza UM, zakaz ów przyczynił się do wzrostu cen odbioru produkowanego przez ZGOK paliwa ze 180 zł za tonę w 2018 r. do 285 zł za tonę w 2019 r. „Tak drastycznego wzrostu udałoby się uniknąć gdyby Olsztyn mógł, w planowanym wcześniej terminie, wybudować elektrociepłownię zasilaną paliwem alternatywnym” – podkreśla UM.

Efektywniejsza selektywna zbiórka pozwoli zmniejszyć koszty

Jednocześnie olsztyński magistrat zwraca uwagę, że przepisy ustawy o finansach publicznych uniemożliwia wprowadzenie dopłat do odbioru odpadów ze środków gminnych. „Ale jeżeli wszyscy zaczniemy śmieci segregować wówczas ich koszt będzie mniej odczuwalny dla naszego portfela.” – apeluje UM. – Jeżeli mieszkaniec wrzuci butelkę PET do zwykłego pojemnika to gmina za jej odbiór zapłaci 432 złote za tonę, jeśli natomiast tę samą butelkę wrzuci do pojemników selektywnych to zapłacimy… złotówkę za tonę. I dlatego tak ważne jest żeby jak najwięcej osób segregowało śmieci – mówił Marek Bryszewski, prezes Zarządu ZGOK w Olsztynie.

Na podstawie www.olsztyn.eu

fot. sozosfera.pl

reklama

partner portalu

reklama

reklama

reklama

reklama

 

partner medialny