Zbieranie odpadów kuchennych

Zbieranie odpadów kuchennych od mieszkańców

Z pewnym opóźnieniem w stosunku do publikacji Rozporządzenia Ministra Środowiska z 29 grudnia 2016 r. w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów (DzU z 2017 r. poz. 19) rozwija się refleksja na temat zamieszczonego w tym akcie prawnym zobowiązania do wydzielania odpadów ulegających biodegradacji.

Zgodnie z §3 pkt 5 rozporządzenia, „selektywnie zbiera się (…) odpady ulegające biodegradacji, ze szczególnym uwzględnieniem bioodpadów”. W stosunku do obecnie obowiązujących w większości gmin w Polsce zasad to duża zmiana, nie dziwi więc, że wzbudziła ona istotne wątpliwości.

Odpady ulegające biodegradacji

Pojęcie odpadów ulegających biodegradacji definiuje Ustawa z 14 grudnia 2012 r. o odpadach (t.j. DzU z 2016 r. poz. 1987). Są to „odpady, które ulegają rozkładowi tlenowemu lub beztlenowemu przy udziale mikroorganizmów”. Z kolei bioodpady, które w ramach selektywnego zbierania priorytetowo należy zbierać, to „ulegające biodegradacji odpady z ogrodów i parków, odpady spożywcze i kuchenne z gospodarstw domowych, gastronomii, zakładów zbiorowego żywienia, jednostek handlu detalicznego, a także porównywalne odpady z zakładów produkujących lub wprowadzających do obrotu żywność” (art. 3 ust. 1 pkt 10i ustawy).

Powyższe rozporządzenie odnosi się do odpadów komunalnych. Oznacza to zatem, że w związku z obowiązkiem „szczególnego uwzględnienia bioodpadów”, zbiórce selektywnej w ramach systemów komunalnych podlegać będą także odpady spożywcze i kuchenne z gospodarstw domowych.

Zbieranie odpadów kuchennych – istotne novum

Zmiana ta wzbudziła istotne wątpliwości, odzwierciedlone m.in. w interpelacji posła Ryszarda Wilczyńskiego z 9 marca 2017 r. Odpowiedzi na nią udzielił 5 kwietnia br. Sławomir Mazurek, podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska. Minister potwierdził, że gminy muszą „uwzględnić zbieranie odpadów kuchennych i zielonych”. Zaznaczył przy tym, że „do gminy należy decyzja, jak odpady będą zbierane w ramach tej frakcji”. Można zatem domniemywać, że podmioty te dysponują pewną swobodą w zakresie określania zasad selektywnej zbiórki odpadów obu tych frakcji, jest ona jednak ograniczona do ustalenia sposobu zbierania, nie obejmuje zaś decyzji, czy odpady kuchenne w ogóle będą zbierane od mieszkańców (warto przy tym zwrócić uwagę, że Ministerstwo Środowiska zdaje się pomijać w swych wyjaśnieniach odpady spożywcze, wymienione przecież w definicji bioodpadów odrębnie od odpadów kuchennych). Kwestia ta jest o tyle istotna, że o ile zbieranie odpadów zielonych jest już pewną oczywistością, o tyle gromadzenie odpadów kuchennych z całą pewnością dla większości gmin będzie stanowiło istotne novum.

Odpady kuchenne i zielone – razem lub osobno

W tym zakresie Ministerstwo Środowiska wskazuje, że dopuszczalne jest zbieranie odpadów zielonych i kuchennych zarówno łączne, jak i oddzielne. Warto zauważyć, że odpady zielone różnią się nieco charakterystyką od odpadów kuchennych. Wystarczy wziąć pod uwagę choćby okres występowania w ciągu roku – odpady zielone wytwarzane są tylko w okresie wegetacji roślin, a odpady kuchenne powstają w gospodarstwach domowych przez cały rok. Inne różnice to np. konsystencja (odpady kuchenne mogą występować również w formie płynnej) czy podatność na degradację pod wpływem temperatury.

Odmienności te z pewnością winny brać pod uwagę gminy, które określają zasady zbierania obu ww. rodzajów odpadów od mieszańców, niezależnie od wybranego modelu zbiórki – łącznej czy też oddzielnej. Szczególnie istotne będzie przy tym uwzględnienie §5 pkt 2 przywołanego rozporządzenia. Zgodnie z tym przepisem wymóg selektywnego zbierania odpadów uznać można za spełniony jedynie wówczas, gdy pojemniki oraz worki wykorzystywane do tego celu zapewniają zabezpieczenie odpadów przed pogorszeniem jakości zbieranej frakcji pod kątem przyszłych procesów ich przetwarzania.

Już w tym tylko kontekście zbieranie odpadów kuchennych – zgodnie z jedną z propozycji Ministerstwa Środowiska, a więc w workach – może się okazać nieco problematyczne ze względu zarówno na ich podatność na biodegradację przy wysokich temperaturach, jak i uciążliwości odorowe występujące w takich okolicznościach. Brak odpowiednio częstego odbioru tak zbieranych odpadów kuchennych rodzić może wówczas nie tylko niezadowolenie mieszkańców, ale również ryzyko zakwestionowania realizacji wymogu selektywnego ich zbierania przez gminę. Zbieranie odpadów kuchennych w workach może być w praktyce utrudnione także ze względu na to, że odpady te mogą przybierać konsystencję płynną. Warto przy okazji przypomnieć, że worki do zbiórki tego typu odpadów powinny być koloru brązowego i opatrzone napisem „Bio”.

Rewizja ramowej dyrektywy odpadowej

Wskazane powyżej obowiązki wynikające ze wspomnianego rozporządzenia odnoszą się do odpadów, które już zostały wytworzone. Tymczasem unijny prawodawca w swych planach jest bardziej ambitny. Tworząc zręby gospodarki obiegu zamkniętego, dąży on do ograniczenia powstawania odpadów, w tym odpadów żywności. Z tego względu toczące się prace zmierzające do rewizji Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/98/WE z 19 listopada 2008 r. w sprawie odpadów oraz uchylającej niektóre dyrektywy (Ramowa Dyrektywa Odpadowa), przewidują wprowadzenie do niej szeregu elementów, które mają służyć właśnie prewencji generowania tego rodzaju zanieczyszczeń.
Po pierwsze, aby zaprowadzić w tym zakresie jasność terminologiczną, proponuje się przyjęcie nowej definicji odpadów spożywczych, którymi będzie „żywność przeznaczona do spożycia przez ludzi, w stanie jadalnym lub niejadalnym, usunięta z łańcucha” (nowy pkt 20d w zw. z punktem 5 preambuły).

Ograniczenie ilości odpadów żywnościowych o 30% do 2025 r. i o 50% do 2030 r.

Ponadto prace legislacyjne zakładają, w nawiązaniu do programu działań na rzecz zrównoważonego rozwoju do 2030 r., przyjętego 25 września 2015 r. przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych, ustanowienie unijnego celu ograniczenia ilości odpadów żywnościowych o 30% do 2025 r. i o 50% do 2030 r. Cel ten winien znaleźć odzwierciedlenie w ramach szerszych programów zapobiegania powstawaniu odpadów. Powinno to nastąpić poprzez wypracowanie i przyjęcie przez państwa członkowskie szczegółowych programów zapobiegania powstawaniu odpadów żywnościowych. Badanie skuteczności jego realizacji ma się dokonywać poprzez pomiar poziomów marnotrawienia żywności, czemu miałaby służyć zunifikowana, wspólna dla całej Unii Europejskiej metoda (opracuje ją Komisja Europejska). Ma ona uwzględniać środki służące zapobieganiu powstawania odpadów, wdrażane w postaci darowizn, oraz inne sposoby zapobiegania zamianie żywności w odpady.

Projektowane rozwiązania jako przykłady takich środków wskazują m.in. „ograniczanie strat żywności w obrębie całego łańcucha produkcji i dostaw, w tym podczas produkcji podstawowej, przewozu i magazynowania”, „zachęty wspierające zbiórkę niesprzedanych produktów żywnościowych w handlu detalicznym i we wszystkich zakładach związanych z żywnością w celu przekazywania ich organizacjom charytatywnym”, poprawę informowania konsumentów o znaczeniu pojęcia „termin przydatności do spożycia”, a także kampanie edukacyjne pokazujące, w jaki sposób zapobiegać marnowaniu żywności.

Realizacja tak postawionych celów może okazać się wyzwaniem jeszcze większym niż zapewnienie selektywnego zbierania odpadów kuchennych w gospodarstwach domowych. Już choćby z tego tylko powodu z całą pewnością warto uważnie przyglądać się dalszym pracom nad rewizją Ramowej Dyrektywy Odpadowej.

fot. pixabay.com

partner portalu

reklama

reklama

reklama

reklama

 

partner medialny

partner medialny