ceny zagospodarowania odpadów

Wzrost ceny zagospodarowania odpadów niepokoi samorządowców

Co powoduje wzrost ceny na rynku gospodarki odpadami? – pyta stołeczny magistrat. A odpowiadając, wśród przyczyn tego stanu rzeczy wymienia zbyt małą liczbę instalacji do przetwarzania odpadów, rosnące ceny dyktowane przez firmy zajmujące się przetwarzaniem odpadów oraz ogólnopolski chaos legislacyjny.

Temu tematowi poświęcone było spotkanie przedstawicieli Warszawy i gmin ościennych: Grodziska Mazowieckiego, Izabelina, Jaktorowa, Starych Babic oraz Wołomina przedstawią, jak wygląda wdrażanie systemu gospodarki odpadami w metropolii warszawskiej, które odbyło się 4 stycznia br.
Urząd m.st. Warszawy (UM) stwierdza, że sytuacja dotycząca gospodarowania odpadami jest coraz trudniejsza. W związku z tym samorządy metropolii warszawskiej kolejny raz apelują do rządu o merytoryczną dyskusję na ten temat.

Rosną koszty zagospodarowania odpadów

Gminy metropolii warszawskiej są zaniepokojone sytuacją na rynku odpadów komunalnych. Problemy dotyczą całego kraju – podkreśla UM. – Miesiąc temu apelowaliśmy do władz centralnych o rozmowę. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi. A raczej jedną – na szybko przyjęte rozporządzenie, z którego większość miast i gmin już nie może skorzystać. Chcemy zapobiec presji cenowej odbioru odpadów. Są trzy główne przyczyny wzrostu. Pierwsze to wzrost opłat za gospodarowanie odpadów. Drugie – drastyczne zmiany w prawie oraz zjawiska ekonomiczne – dopuszczenie importu odpadów, wzrost płacy minimalnej. To sygnalizują nam firmy świadczące usługi na terenie całej metropolii – podkreśla Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy.

Jak zaznacza UM, gospodarka odpadami jest coraz droższa, a wpływa na to przyjmowane obecnie przez rząd prawo w zakresie dodatkowych wymogów i opłat, które są nakładane na firmy zajmujące się przetwarzaniem odpadów. Koszty zagospodarowania rosną z roku na rok w zastraszającym tempie.

Apelowaliśmy do rządu o zwołanie okrągłego stołu. Minister środowiska nie podjął dialogu z nami, samorządami. Już 15 stycznia spotkamy się w gronie miast i gmin warszawskiej metropolii, aby przedyskutować ten problem. A 23 stycznia zapraszamy do Izabelina na merytoryczną dyskusję w szerszym gronie – z przedsiębiorcami, rządem, samorządami i mieszkańcami – dodaje Dorota Zmarzlak, wójt Izabelina.

Co wpływa na rosnące ceny zagospodarowania odpadów?

Stołeczny magistrat wskazuje, że dopuszczenie we wrześniu 2018 r. przez władze centralne importu do Polski odpadów z innych krajów spowodowało zwiększenie ilości surowców na rynku. Doprowadziło to do sytuacji, w której gminy muszą coraz więcej płacić firmom za przekazywane odpady pochodzące z selektywnej zbiórki. Jednocześnie spadają ceny surowców. W ocenie UM, może to mieć duży wpływ na wynik stołecznego przetargu na zagospodarowanie odpadów.

Dodatkowo, od 1 stycznia 2019 r. decyzją rządu została podniesiona o 100% opłata marszałkowska. W opinii samorządowców programy rządowe prowadzą do spadku popytu na odpadowym rynku pracy. To wszystko wpływa na windowanie cen w sektorze gospodarki odpadami.
Samorządowcy z metropolii warszawskiej odnieśli się także do projektu rozporządzenia Ministra Środowiska zmieniającego termin wdrożenia nowego, pięciofrakcyjnego systemu selektywnej zbiórki odpadów. Projekt ów, według UM, pojawił się nagle, 20 grudnia 2018 r. w godzinach wieczornych, na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Minister nie konsultował go z samorządami, wbrew opinii komisji legislacyjnej.

Chcemy mieć dobre prawo i stabilność. Stąd pytanie do ministra środowiska: do jakiej gminy było kierowane to rozporządzenie? Każdy rozsądny samorząd był w etapie przetargowym. Kiedy mieliśmy zmieniać warunki? Która gmina skorzystała z przesunięcia terminu? – pyta Elżbieta Radwan, burmistrzyni Wołomina.

Magistrat zwraca też uwagę, że liczne zastrzeżenia do projektu rozporządzenia miało Rządowe Centrum Legislacji. Zwracało ono uwagę m.in. na to, że gminy, które już zawarły umowy lub prowadzą postępowanie w tym zakresie, nie dostały szansy na skorzystanie z przesunięcia wdrożenia rozszerzonej selektywnej zbiórki odpadów.

Pomimo negatywnego stanowiska Rządowego Centrum Legislacji minister 28 grudnia podpisał i opublikował rozporządzenie – dodaje UM.

WPGO wymaga korekty

Stołeczni urzędnicy wskazują, że rocznie z terenu miasta zbieranych jest ponad 760 tys. ton odpadów komunalnych. Z tego 95% przetwarzanych jest w instalacjach, które – jak zaznacza magistrat – poprzez działania ministra środowiska mają kłopoty z uzyskaniem stosownych pozwoleń. Dla wszystkich instalacji w metropolii warszawskiej marszałek województwa wydał pozwolenia zintegrowane, ale minister środowiska je następnie uchylił.

Samorządy nadal czekają też na wojewódzki plan gospodarki odpadami (WPGO), w którym – by móc legalnie działać – muszą być ujęte wszystkie instalacje. Minister środowiska uzgadniał WPGO kilka miesięcy i nie wyrażał zgody na budowę nowych instalacji – podkreśla UM.

Według magistratu, efektem tego jest to, że instalacje mają mniej mocy niż ilość produkowanych odpadów i narzucają bardzo wysokie ceny za ich zagospodarowanie. Nowy WPGO rozszerza region i daje możliwość zagospodarowania odpadów w nowych instalacjach. Niestety te nowe instalacje też są dzisiaj obciążone odpadami, które są produkowane przez mieszkańców reszty województwa. Decyzjami ministra nadal połowa instalacji nie ma pozwoleń zintegrowanych i już niebawem może mieć problem z przerabianiem odpadów.

Na podstawie informacji nadesłanej przez UM Warszawy

fot. UM Warszawy

partner portalu

partner portalu

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama

 

partner medialny