Wraki reklamowe – czyli niesprawne techniczne, stare auta ustawiane są najczęściej przy ruchliwych arteriach, trasach wylotowych, na dużych placach czy w okolicy centrów handlowych. Ze zjawiskiem tym od dłuższego czasu nie mogą uporać się stołeczni strażnicy miejscy. Niestety, Straż Miejska dostrzega, że tego typu pojazdów spotyka się w Warszawie coraz więcej.

Znakiem rozpoznawczym tych wraków jest rdza i namalowane sprayem na karoserii numery telefonów. – Pojazdy takie pozostawiają osoby zajmujące się skupem samochodów, z których odzyskują części. Zjawisko używania wraków jako „reklam” znamy od dawna, ale w ubiegłym roku się nasiliło. Tylko w ubiegłym tygodniu wydaliśmy trzy dyspozycje usunięcia takich pojazdów – powiedział Krzysztof Kosiński, kierownik Referatu ds. Pojazdów Oddziału Ogólnomiejskiego SM Warszawy. – Takich „reklam” nie rozstawiają duże, legalne „szroty”, bo te są dobrze znane mieszkańcom stolicy. Prawdopodobnie robią to osoby prowadzące taką działalność na własną rękę lub niewielkie firmy.












