Do jutra potrwa posiedzenie Parlamentu Europejskiego. Wczoraj (28 kwietnia br.) europosłowie przyjęli projekt przepisów, które nakładają na kraje Unii Europejskiej obowiązek znaczącej redukcji zużycia najpopularniejszych, a zarazem najbardziej zanieczyszczających środowisko plastikowych toreb.
Jak bowiem wiadomo, foliówki nie tylko zaśmiecają środowisko, ale także stwarzają zagrożenie dla niektórych zwierząt. – Zajmujemy się tutaj ogromnym problemem środowiskowym. Miliardy torebek plastikowych stają się nieprzetworzonymi odpadami, bezpośrednio zaśmiecającymi nasze ekosystemy. Szkodzą naturze, ranią ryby, ptaki, a my musimy temu zapobiec – powiedziałaMargrete Auken, reprezentująca organizacje proekologiczne.
Dotychczas Komisja Europejska stała na stanowisku, że państwa członkowskie powinny same poradzić sobie z tym problemem. Niestety, nic w tym zakresie się nie dzieje. Teraz, zgodnie z wyliczeniami Komisji, zaoszczędzone zostanie 740 mln euro rocznie.
W związku z powyższym, przyjęte przez PE przepisy dają członkom UE dwie drogi do wyboru: albo podejmą działania, w wyniku których przeciętne roczne zużycie cienkich toreb plastikowych nie przekroczy 90 sztuk na obywatela (do 2019 r.) i 40 sztuk na obywatela (do 2025 r.), albo zapewnią, do końca 2018 r., że foliówki nie będą rozdawane przez sklepy za darmo.
Ponadto Komisja Europejska będzie musiała przygotować ocenę wpływu na środowisko materiałów plastikowych, tzw. oksy-biodegradowalnych, które rozkładają się na mikrocząsteczki, a następnie zaproponować odpowiednie metody działania. Do 2017 r., KE ma za zadanie przygotować propozycje oznaczania i etykietowania biodegradowalnych i nadających się do kompostowania toreb, które byłyby używane na terenie UE.
Warto dodać, iż w 2010 r. każdy obywatel UE zużył średnio 198 plastikowych toreb, z czego ok. 90% stanowiły foliówki. Jeśli nic się nie zmieni, zużycie plastikowych toreb będzie wciąż rosnąć. Jak wynika z danych Komisji Europejskiej, tylko w 2010 r. na składowiskach zdeponowano ponad 8 mld foliówek.













