WPGO na Warmii i Mazurach – niby wszystko gra, ale coś fałszuje

Wielkimi krokami zbliża się, wyznaczony na 30 czerwca 2016 r., termin uchwalenia aktualizacji wojewódzkich planów gospodarki odpadami (WPGO). Trudno jednak się spodziewać, że marszałkowie województw sprostają temu wymogowi, skoro dopiero konsultowany jest Krajowy Plan Gospodarki Odpadami (KPGO). Cele wskazane w tym ostatnim dokumencie powinny bowiem znaleźć przełożenie na plany gospodarki odpadami niższego stopnia. Jak w tej rzeczywistości odnajdują się wszyscy uczestnicy rynku odpadowego?

Jeśli chodzi o zamęt wokół aktualizacji WPGO i tworzonych doń załączników – planów inwestycyjnych, to sytuacja w całym kraju jest dość napięta. Każdy „walczy o byt”. Nieujęcie bowiem danej instalacji w planie wojewódzkim czy projektów w planie inwestycyjnym w zasadzie zamyka drogę do funkcjonowania na rynku odpadowym. Tego typu spostrzeżenia padały podczas Regionalnej konferencji „WPGO woj. warmińsko-mazurskiego”, która odbyła się 9 maja br. w Ostródzie. Organizatorem tego wydarzenia była firma EKORUM z Poznania, zaś gospodarzem – Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych RUDNO (obiekt ten można było zwiedzić 11 maja). Czy jednak dyskutowane podczas tego spotkania wątpliwości i obserwacje dają podstawę do ekstrapolowania ich na cały kraj? Niestety, tak. Podobne stwierdzenia padały bowiem w trakcie konferencji organizowanych w innych regionach Polski: w Wielkopolsce (czytaj), na Mazowszu (czytaj), w Kujawsko-Pomorskiem (czytaj), na Podlasiu, Ziemi Lubuskiej (czytaj) i Pomorzu (czytaj), w Świętokrzyskiem (czytaj) oraz Łódzkiem (czytaj).

Potrzeba matką… ujęcia w planie inwestycyjnym?
Zanim dopuszczono do głosu uczestników konferencji, by mogli wyłuszczyć swoje wątpliwości związane z aktualizacją WPGO, organizatorzy przewidzieli wstęp prawniczy. Z jakimi problemami natury prawnej mogą zetknąć się marszałkowie, konstruując plany wojewódzkie, i co z tego wynika dla adresatów tych dokumentów, czyli zarówno gmin, jak i podmiotów prowadzących (lub chcących prowadzić) instalacje zagospodarowania odpadów, powiedziała mec. Anna Specht-Schampera z Kancelarii Prawnej Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy. Na wstępie swego referatu podkreśliła ona, że niewpisanie danej instalacji do WPGO bądź planu inwestycyjnego jest ograniczaniem prowadzenia działalności gospodarczej: – Ustawa mówi, że plan inwestycyjny ma zawierać instalacje potrzebne w gospodarce odpadami. Pytam się więc, czy faktycznie tylko „potrzeba” albo jej brak może być powodem do odmowy wpisania konkretnej instalacji do planu. Przecież Konstytucja RP mówi, że wszelkie przepisy ograniczające działalność gospodarczą muszą wynikać z zapisów ustawy! A WPGO nie jest nawet prawem miejscowym! Dopiero uchwała w sprawie jego wykonania stanowi prawo miejscowe. Przy okazji prawniczka podkreślała, że marszałkowie bardzo mocno przestrzegają sformułowania „ujęci w WPGO”. Dlatego teraz, kiedy trwają prace nad aktualizacją, a za chwilę dokumenty te zostaną skierowane do konsultacji, warto jeszcze raz dokładnie zweryfikować, jak dana instalacja jest ujęta w planie wojewódzkim. – Trzeba się nad tych pochylić, bo zwykłe niedopatrzenie – jak pokazała praktyka – może Państwu zablokować uzyskiwanie pozwoleń w przyszłości – ostrzegła mec. Specht-Schampera.

Nie będzie rewolucji
Tuż po niej mikrofon przekazano Grzegorzowi Drozdowskiemu, zastępcy dyrektora Departamentu Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Jeśli zgromadzeni na sali uczestnicy spotkania spodziewali się jakichś niespodzianek, to na próżno. Dyrektor Drozdowski otwarcie już na wstępie przyznał, że w woj. warmińsko-mazurskim największą trudność sprawiło zbadanie rzeczywistych mocy przerobowych instalacji. Jednak nie należy spodziewać się rewolucji, gdyż system jest dobrze zorganizowany. – Nasze gminy zadbały o to już dawno temu i chylę przed nimi czoła. Wychodzimy z założenia, że jeżeli w danym regionie jest zakład, który zapewnia właściwe zagospodarowanie odpadów i ma wystarczające moce przerobowe, to nie ma potrzeby wpisywania do WPGO czy planu inwestycyjnego kolejnych instalacji – powiedział dyrektor Drozdowski.

WPGO 2016 odpady

Rolę Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w systemie gospodarki odpadami zaprezentowała natomiast Agnieszka Tarnowska z RDOŚ-u. Kwintesencję jej referatu stanowiły spostrzeżenie dotyczące instalacji mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów (MBP). W jej ocenie, dzisiaj funkcja tych obiektów zasadniczo się zmienia. – Nie chodzi bowiem o „przerzucenie” strumienia odpadów zmieszanych, a raczej o przetwarzanie pozostałości z segregacji „u źródła” – i na to się stawia! Przecież właśnie na takie instalacje MBP, nieco zmienione, będzie szło dofinansowanie – podsumowała A. Tarnowska.

Wystarczy doskonalić system
Ciekawe w swej wymowie było także wystąpienie gospodarza tego terenu, a mianowicie Leszka Rochowicza, prezesa Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych RUDNO. Po krótkiej prezentacji instalacji, którą zarządza, przyznał zebranym, że w ZUOK-u ma możliwość produkcji paliwa alternatywnego, choć – w jego ocenie – tego typu działania stoją w sprzeczności z hierarchią sposobów postępowania z odpadami. – Jeżeli mówimy o spalaniu RDF-u, to gdzie jest ta nasza hierarchia? Mimo to, produkujemy paliwo zastępcze. Dzięki temu mamy zysk na poziomie 1 mln zł. Obecne realia dają nam wybór: albo zarabiać, albo ideowo działać proekologicznie, zgodnie z hierarchią sposobów postępowania z odpadami, ale nie mieć z tego przychodów, a jedynie poczucie dobrze wypełnionego obowiązku – stwierdził szef ZUOK-u. W dalszej części swojego referatu odniósł się do aktualizacji WPGO. Zgodził się przy tym z dyrektorem Drozdowskim, przyznając, że w woj. warmińsko-mazurskim w obszarze gospodarki odpadami wszystko jest poukładane. – Po co więc mieszać? – pytał prelegent. – Póki nikt nie ruszy naszych odpadów, to będzie nam dobrze. Uważam, że obecnie należy jedynie doskonalić system, ale w oparciu o realny poziom wytwarzania odpadów. Moim zdaniem, w plan inwestycyjny powinny być wpisane tylko te instalacje, które uzupełniają system.

Jak zatem doskonalić system? Na pewno dbając o coraz lepszą jakość odzyskiwanego i przekazywanego do recyklingu surowca. A w tym mogą pomóc m.in. efektywne, sprawdzone technologie. Jaką drogę obrać, by podnieść konkurencyjność instalacji na rynku odpadowym, opowiedziała Joanna Kubarska z firmy Sutco-Polska. – Przed przystąpieniem do budowy lub modernizacji instalacji, warto wskazać, jakie efekty chcą Państwo uzyskać. Taki świadomy inwestor jest wówczas w stanie konkretnie zaprezentować swoje cele firmie projektowej czy wykonawczej – przekonywała. – Ale żeby móc sprecyzować swoje oczekiwania i preferowane rozwiązania technologiczne, należy najpierw podpatrywać, jak działają różne obiekty, sprawdzać, co dla Państwa będzie najlepsze, co się najbardziej opłaci. Przy tym wszystkim jedno trzeba mieć na względzie: nie ma rozwiązań uniwersalnych, które sprawdzają się we wszystkich warunkach. Każda instalacja powinna być budowana na miarę oczekiwań inwestora, pod indywidualne uwarunkowania ekonomiczne, środowiskowe i demograficzne.

Tuż przed obiadem głos oddano Mariuszowi Rychcikowi z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie. W ekspresowym tempie zaprezentował on możliwości finansowania inwestycji w obszarze gospodarki odpadami ze środków Funduszu. Jak zaznaczył prelegent, obecnie w województwie brakuje instalacji do recyklingu odpadów. – Zależy nam na tym, żeby zdecydowana większość odpadów „produkowanych” w naszym regionie trafiała do lokalnych instalacji zajmujących się ich recyklingiem. Bo dzisiaj te odpady jadą poza województwo i jeszcze musimy za to płacić – podsumował.

Dyskusja przy okrągłych stołach
Po obiedzie uczestnicy konferencji dyskutowali przy okrągłych stołach o planach związanych z aktualizacją WPGO. Jak się jednak okazało, dyskusja ta była dość burzliwa, co niejako przeczyło słowom dyrektora Drozdowskiego, jakoby w woj. warmińsko-mazurskim wszystko było już poukładane. Być może, grając pierwsze skrzypce, Urząd Marszałkowski nie słyszy innych tonów, które w ogólnym odbiorze nieco zafałszowują melodię.

 fot. 2 x EKORUM

Partner technologiczny

Partner portalu

Partner portalu

Partner portalu

Partner portalu

reklama

reklama

 

Artykuły i aktualności