Urząd Gminy w Rokietnicy i tamtejsze Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych wypowiadaja wojnę „dzikim wysypiskom śmieci”, a raczej tym, którzy je tworzą. Ten rok – jak zapewniają urzędnicy i władze Spółki – będzie stał pod znakiem szczególnej aktywności w tym obszarze. Władze Rokietnicy chcą, by nielegalne składowiska zniknęły z terenu gminy.
Instytucje chcą się więc wziąć do pracy jak najszybciej. – Teraz, kiedy na drzewach nie ma liści, o wiele łatwiej zauważyć takie śmietniska. Prosimy więc mieszkańców o wysyłanie nam zdjęć i udzielanie informacji, gdzie znajdują się takie nielegalne składowiska. Mamy nadzieję, że do wiosny uda się nam oczyścić teren naszej gminy – mówi Bogdan Małecki, prezes PUK-u.
Aby ułatwić mieszańcom Rokietnicy kontakt, Przedsiębiorstwo stworzyło specjalny adres mailowy, na który można wysyłać zdjęcia z informacją, gdzie znajdują się „dzikie wysypiska”. Należy jednak pamiętać, że Gmina i PUK mogą uprzątnąć tylko tereny publiczne. Odpady, które leżą na prywatnych terytoriach, są już problemem ich właścicieli i to oni są odpowiedzialni za zgromadzone tam odpady.
Władze Rokietnicy liczą na współpracę, widać bowiem rosnąca z roku na rok świadomość ekologiczna mieszkańców Gminy: coraz więcej osób decyduje się na segregację odpadów i zwraca uwagę na problemy prośrodowiskowe, których jeszcze kilkanaście lat temu się nie zauważało.













