Wiedza ekspercka

Wiedza ekspercka inspektorów ochrony środowiska

Problem bezrefleksyjnego opierania się organów administracji publicznej wyłącznie na ustaleniach inspektorów ochrony środowiska w zakresie oceny morfologii odpadów jest dość często spotykany. Powołując się na wiedzę ekspercką przedstawicieli Inspekcji Ochrony Środowiska (IOŚ), organy prowadzące postępowanie w tym obszarze odrzucają wnioski o przeprowadzenie badania składu morfologicznego odpadów, czym uniemożliwiają udowodnienie, że inspektor błędnie określił ten skład. Stanowi to spory problem dla przedsiębiorców prowadzących działalność związaną z gospodarowaniem odpadami, gdyż niewłaściwe zaklasyfikowanie odpadów może prowadzić do negatywnych konsekwencji. Czy zatem wiedza ekspercka inspektorów jest niepodważalna?

Na czym polega problem?

Kluczową kwestią w tego rodzaju sprawach jest niewłaściwa klasyfikacja odpadów, dokonywana podczas kontroli przeprowadzonej przez przedstawicieli wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska (WIOŚ). Na etapie postępowania administracyjnego, organy opierają się wyłącznie na tej ocenie, nie zezwalając na ponowną weryfikację klasyfikacji dokonanej przez inspektora. Organy przyjmują, że skoro kontroler WIOŚ-u jest przedstawicielem organu wyspecjalizowanego, posiadającego wiedzę ekspercką, któremu ustawa przyznała kompetencje do określania składu morfologicznego odpadów, one same nie mają uprawnień do podważania tych rozstrzygnięć. Należy wyraźnie podkreślić, że założenie o nieomylności inspektorów ochrony środowiska jest nieprawidłowe, podobnie jak uznanie, że dokonywana przez nich ocena składu morfologicznego odpadów jest ostateczna i niemożliwa do zweryfikowania za pomocą innych środków dowodowych. Warto zauważyć, że organy prowadzące postępowanie nie powinny bezkrytycznie akceptować czynności dokonywanych przez inspektora, powołując się na posiadaną przez tegoż „wiedzę ekspercką” i wprowadzając do porządku prawnego niejako dogmat o jego nieomylności.

Wiedza ekspercka w praktyce

Nie tak dawno nasza kancelaria reprezentowała przedsiębiorcę, który w praktyce spotkał się z „dogmatem nieomylności” inspektora ochrony środowiska. Spółka transportowała odpady, które w karcie przekazania odpadów zaklasyfikowane były pod kodem 19 12 05. Transport odpadów został zatrzymany do kontroli, podczas której inspektor wyciągnął wnioski i dokonał klasyfikacji odpadów jedynie na podstawie wizualnej oceny wierzchniej ich warstwy. Podstawą był art. 9 ust. 2 pkt 10 Ustawy z dnia 20 lipca 1991 r. o Inspekcji Ochrony Środowiska (t.j. DzU z 2020 r., poz. 995, ze zm.). Inspektor nie dokonał badania odpadów w celu ustalenia ich składu morfologicznego, nie przeprowadził również oględzin odpadów znajdujących się pod wierzchnią warstwą odpadów w naczepie. Wobec tego organ pierwszej instancji wydał decyzję, w której zobowiązał firmę do zagospodarowania odpadów na własny koszt, poprzez ich składowanie.

Decyzja podlegała natychmiastowemu wykonaniu. Organ w uzasadnieniu podkreślił, że przy wykonywaniu kontroli przestrzegania wymagań ochrony środowiska to inspektor uprawniony jest do określenia składu morfologicznego odpadów, w oparciu o posiadaną wiedzę ekspercką, w związku z czym organ nie przeprowadził analizy składu morfologicznego transportowanych odpadów, przyjmując ustalenia WIOŚ-u. Organ drugiej instancji utrzymał decyzję w mocy i podkreślił, że skoro przepisy obowiązującego prawa przyznają organowi IOŚ uprawnienie m.in. w zakresie określania składu morfologicznego odpadów, wówczas organ pierwszej instancji oraz organ odwoławczy nie mają kompetencji do kwestionowania wiedzy organu kontrolującego w tym względzie, a także brakuje podstaw do uwzględnienia żądania strony odnośnie przeprowadzenia dowodu z badań laboratoryjnych.

Wyrok wojewódzkiego sądu administracyjnego

Od powyższego rozstrzygnięcia spółka złożyła skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego (WSA), zarzucając mu błędną wykładnię przepisów, polegającą na przyjęciu, że określenie składu morfologicznego odpadu przez inspektora ochrony środowiska, na podstawie wiedzy eksperckiej, jest ostateczne i nie podlega weryfikacji za pomocą innych środków dowodowych oraz niewłaściwe zastosowanie Ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (t.j. DzU z 2021 r. poz. 779, z późn. zm.), i wydanie decyzji nakładającej obowiązek zagospodarowania odpadów poprzez ich unieszkodliwienie w sytuacji, gdy z uwagi na rodzaj odpadów i posiadanie dokumentów właściwych dla rodzaju przewożonych odpadów, nie było podstaw do zatrzymywania pojazdu wraz z odpadami i wydawania decyzji o obowiązku ich zagospodarowania. Wojewódzki sąd administracyjny uwzględnił skargę, a także uchylił decyzje organów obu instancji. W uzasadnieniu sąd wskazał, że kwestia klasyfikacji przewożonych odpadów nie została w tym postępowaniu należycie udowodniona. Co więcej, sąd uznał, że protokół kontroli wskazał, że kwalifikacja odpadów została dokonana na podstawie „wstępnej” oceny eksperckiej, wobec czego kwestia ta wymagała należytego zbadania i przeprowadzenia postępowania dowodowego w tym zakresie. Co istotne, WSA zauważył, że z protokołu kontroli nie wynika, by inspektor w jakikolwiek sposób sprawdzał bądź badał sporne odpady, a z dokumentacji fotograficznej, załączonej do protokołu kontroli, nic nie wynika, ponieważ zdjęcia przedstawiają jedynie wierzchnią warstwę odpadów. Sąd zaakcentował również, iż – zgodnie z hierarchią sposobów postępowania z odpadami – unieszkodliwieniu podlegają tylko odpady, których odzysk jest niemożliwy bądź też ekonomicznie nieuzasadniony, a w tej konkretnej sprawie do czynienia mamy z zanieczyszczoną stłuczką szklaną, którą należało skierować do odzysku, a nie do unieszkodliwienia.

To bardzo ważne, że sąd wziął pod uwagę nie tylko kwestię niewłaściwie przeprowadzonego postępowania dowodowego, lecz również zwrócił uwagę na hierarchię sposobów postępowania z odpadami, wynikającą z art. 17 ustawy o odpadach. W toku prowadzonego postępowania administracyjnego, żaden organ nie zastanowił się, jak negatywne konsekwencje dla środowiska będzie miało składowanie tak dużej ilości odpadów, które mogłyby zostać poddane procesowi recyklingu. Należy zauważyć, że ta sprawa nie dotyczyła wyłącznie samego przedsiębiorcy, lecz przede wszystkim skutków podjętych działań dla stanu środowiska.

Wiedza ekspercka – będzie zmiana nastawienia organów (?)

Powyższy wyrok został wydany 9 czerwca 2021 r. (sygn. akt II SA/Gl 190/21) i może stanowić niejako „podpowiedź” dla organów administracji publicznej oraz sądów, w jaki sposób należy właściwie interpretować zapisy ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska, dotyczące kompetencji inspektorów ochrony środowiska, w świetle ogólnych zasad postępowania dowodowego. Mamy nadzieję, że takie praktyki, które negatywnie wpływają nie tylko na przedsiębiorców, lecz także na samo środowisko, będą coraz rzadziej spotykane, a organy administracji publicznej w swoich rozstrzygnięciach będą uwzględniać zasady postępowania administracyjnego, dobro środowiska oraz hierarchię gospodarowania odpadami.

Artykuł opublikowany w ramach współpracy z Kancelarią Prawną Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp. k., SDZLEGAL SCHINDHELM

SDZLEGAL

fot. na otwarcie sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)

reklama

reklama

partner merytoryczny

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama

 

partner merytoryczny