zmiany w ustawie o utrzymaniu czystości

Wiceprezydenci apelują o zmiany w ustawie o utrzymaniu czystości…

W środę, 19 czerwca, w Warszawie odbyła się konferencja prasowa trzech zastępców prezydentów miast należących do Unii Metropolii Polskich (UMP). Spotkanie dotyczyło zagrożeń związanych z proponowaną nowelizacją ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Udział w konferencji wzięli Michał Olszewski, wiceprezydent m.st. Warszawy, Piotr Grzelak, wiceprezydent Gdańska oraz Michał Sztybel, wiceprezydent Bydgoszczy – podaje Urząd Miejski w Gdańsku (UM).

Samorządowcy komentowali zmiany w ustawie o utrzymaniu czystości

Do proponowanych zmian przepisów odpadowych odniósł się Piotr Grzelak. Warto wspomnieć, że pełni on funkcję przewodniczącego Zespołu Koordynacyjnego UMP ds. Odpadów Komunalnych. Wiceprezydent Gdańska podkreślił, że temat jest ważny. Gdyż dotyczy istotnych kwestii związanych z działalnością gmin i samorządów, ale również ważnych dla środowiska.

Na wstępie Piotr Grzelak przypomniał, że w 2013 r. wprowadzono system, w którym gminy przejęły odpowiedzialność nad gospodarką odpadami, aby mieć kontrolę nad tym, jaką drogę przechodzi odpad produkowany w domach, do momentu kiedy staje się surowcem.

Niestety, ale zmiany obecnie procedowane w ustawie prowadzą do rozszczelnienia tego systemu. Gminy ukierunkowały swoje działania, by było jak najmniej nielegalnych wysypisk śmieci czy jak najmniej odpadów trafiało do lasów. Proponowana nowelizacja dopuszcza możliwość wyłączenia z tego systemu nieruchomości niezamieszkałych, czyli podmiotów gospodarczych i instytucji – mówił Piotr Grzelak.

Jak informuje UM, ustawodawca zakłada fakultatywność dla nieruchomości niezamieszkanych i daje dowolność w zakresie tego czy podmiot chce być włączony do systemu gminnego czy na odbiór odpadów podpisze umowę z podmiotem prywatnym. W opinii samorządów, może to skutkować wyborem wykonawców, którzy nie będą w stanie spełnić wszystkich norm związanych z odbiorem i dostarczeniem odpadów do zakładów utylizacyjnych i ich właściwym zagospodarowaniem. Najczęściej wybór wykonawcy jest podyktowany kwestiami ekonomicznymi, a najtaniej nie zawsze znaczy najlepiej.

Gdański magistrat przypomina, że Unia Europejska (UE) narzuca obowiązki w zakresie wymaganych poziomów recyklingu, które z każdym rokiem wzrastają. W tym roku wynosi on 30%, w przyszłym 40%, w 2020 r. gminy będą musiały wykazać pięćdziesięcioprocentowy poziomu recyklingu.

Zależy nam, aby gminy miały kontrolę nad wszystkim odpadami, jakie są produkowane na danym obszarze, bo tylko łączna i kompletna wiedza może skutecznie chronić miasta przed niekontrolowanym obiegiem odpadów. Uważamy, że ta zmiana to rozszczelnienie systemu, który dziś pozwala gminom na kontrolę i prowadzenie działań, by sprostać narzuconym wymaganiom, dlatego apelujemy o zmianę tego zapisu w projekcie – podkreślił Grzelak.

Potrzebna wspólna odpowiedzialność producentów i samorządów

Z kolei Michał Sztybel, wiceprezydent Bydgoszczy, zauważył, że ustawa przewiduje kolejne niebezpieczne rozwiązanie. Opłata dla mieszkańców niesegregujących śmieci może być maksymalnie dwukrotnie wyższa niż dla osób segregujących. Już dziś w niektórych samorządach ta opłata jest większa. Jeśli nie będą miały skutecznych narzędzi, to nie będą mogły egzekwować prawidłowej segregacji, co doprowadzi do obniżenia wymaganych poziomów recyklingu. – Ta ustawa nie rozwiązuje żadnych ważnych problemów, z jakimi borykają się dziś samorządy w związku z gospodarką odpadami. Warto więc popracować jeszcze nad zapisami zmian, tak, aby miała ona lepszy kształt – powiedział Michał Sztybel.

Wiceprezydent Warszawy – Michał Olszewski – podkreślał natomiast, że samorządy wielokrotnie już apelowały o napisanie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach na nowo i wsłuchanie się w uwagi płynące od członków UMP oraz innych samorządów.

Wskazywał, że nowe zapisy będą powodowały większe koszty dla mieszkańców stwierdził też, że samorządy nie mają gdzie sprzedawać surowców wtórnych, bo obecnie jest zbyt duży napływ surowców z zagranicy. Wiceprezydent podkreślił również, że wciąż brakuje ustawy o rozszerzonej odpowiedzialności producentów, choć przepisy unijne już od kilkunastu lat na to pozwalają.

Czas wprowadzić rozwiązania, które sprawią, że to nie jedynie samorządy będą odpowiedzialne za powstające odpady, a będą miały sojuszników wśród firm. Dziś te firmy już się zgadzają, aby być częścią tego systemu. Za chwilę będziemy jedynym krajem w Unii Europejskiej, który nie ma systemu rozszerzonej odpowiedzialność producentów. I niestety, ale brak pomysłu na to, jak w skali kraju ten problem rozwiązać – mówi Michał Olszewski.

Najważniejsze kwestie środowiskowe

Piotr Grzelak wskazywał również, że jednym z najważniejszych celów jest wspólne dbanie o środowisko przyrodnicze. Zarówno jeśli chodzi o producentów opakowań, które zalewają rynek, jak i mieszkańców oraz działania gmin. Świadomość konieczności przestrzegania norm i ochrony środowiska powinna być również uwzględniona w zapisach tej ustawy.

Proszę sobie wyobrazić sytuację, że do wiat śmietnikowych podmiotów gospodarczych, które zdecydują się podpisać umowy z prywatnymi firmami na odbiór odpadów, będą przyjeżdżały dodatkowe śmieciarki niż te obsługujące mieszkańców. To będzie powodowało nie tylko konieczność dostawienia dodatkowych pojemników, bałagan, trudności w dojeździe, ale również emisję większej ilości spalin i zanieczyszczeń – podkreślił wiceprezydent Gdańska.

Na koniec samorządowcy wspólnie zaapelowali o zmiany zapisów proponowanych w projekcie ustawy, uwzględnienie uwag przekazywanych przez gminy, by ostateczny jej kształt działał na korzyść prowadzenia spójnej polityki gospodarowania odpadami komunalnymi w skali kraju, dając samorządom narzędzia do jej realizacji.

Na podstawie media.gdansk.pl

fot. UM w Gdańsku

partner portalu

partner portalu

reklama

reklama

reklama

reklama

 

partner medialny

partner medialny