Prezydent Dąbrowy Górniczej podjął decyzję o szybkim usunięciu odpadów chemicznych niewiadomego pochodzenia, które znalazła tamtejsza Straż Miejska. Ich unieszkodliwieniem zajmie się firma SARPI Dąbrowa Górnicza. Po raz kolejny za czyjąś niefrasobliwość zapłaci Gmina.
Strażnicy natknęli się na metalowe i plastikowe beczki z farbami i substancjami chemicznymi niewiadomego pochodzenia. Z części z nich wylewała się zawartość. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren, a o swoim znalezisku powiadomili Policję, Straż Pożarną, służby miejskie oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.
Działka, na którą wyrzucono beczki, to niedziałająca od wielu lat stacja paliw, należąca do osoby fizycznej. Nie dziwota, że jest nieogrodzona. Na szczęście teren jest utwardzony, wybetonowany, przez co chemikalia nie dostaną się do gleby.
Ze względu na możliwość skażenia środowiska, Miasto nie będzie czekało na zakończenie postępowania wyjaśniającego, gdyż może to zając sporo czasu. Odpady zostaną usunięte przez dąbrowskie firmy ALBA i SARPI – ta ostatnia zajmie się też ich unieszkodliwieniem. Za ich usunięcie, transport i unieszkodliwienie zapłaci Gmina, jednak zwrotu pieniędzy będzie domagała się od sprawcy zdarzenia. A jeśli nie uda się go znaleźć – od właściciela nieruchomości.
Na podstawie: www.dabrowa-gornicza.pl
fot. pixabay.com













