Unieszkodliwienie zmagazynowanych odpadów

Unieszkodliwienie porzuconych odpadów w Częstochowie

„Nielegalne odpady przy ul. Filomatów – zawiodło państwo, sprzątać ma miasto” – taki tytuł nosi informacja opublikowana na stronie internetowej Urzędu Miasta Częstochowy (UM).

Częstochowski magistrat zwraca uwagę, że w zakresie gospodarki odpadami organy administracji rządowej nie zdały egzaminu. Władze miasta argumentują taką opinię tym, że to mieszkańcy miast i gmin, w tym Częstochowy, mają – z własnych środków – sprzątać nielegalnie „porzucone”, na terenie owych gmin i miast, odpady. Taka sytuacja dotyczy m.in. beczek zalegających w prywatnym magazynie przy ul. Filomatów w Częstochowie. Według UM, to kolejny dowód przerzucania przez obecny rząd RP odpowiedzialności – za konsekwencje własnych działań lub zaniechań – na samorządy i społeczności lokalne.

Wzrost ilości odpadów wwożonych zza granicy

Częstochowski magistrat, powołując się na ogólnodostępne dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) i Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (GIOŚ), zwraca uwagę, że w ostatnich kilku latach znacząco wzrosła liczba odpadów legalnie wwożonych do Polski zza granicy. Zgodę na to wydają instytucje państwowe, podległe obecnemu rządowi RP – podkreśla UM.

„Oprócz tego do Polski trafiają także odpady przywożone nielegalnie, w tym tzw. odpady niebezpieczne. Są one następnie rozwożone po całej Polsce i składowane w naszych miastach i gminach – najczęściej na gruntach prywatnych – dzięki umowom zawieranym przez podstawione firmy lub osoby. To przestępstwo, które powinno być skutecznie ścigane w demokratycznym państwie prawa. Procederu tego nie były i nadal nie są jednak w stanie powstrzymać służby i inspekcje państwowe, podległe obecnemu Rządowi RP” – czytamy w komunikacie magistratu.

Częstochowscy urzędnicy zwracają uwagę, że właśnie tego typu odpady trafiły do Częstochowy, w tym na ul. Filomatów, gdzie jeden z magazynów jest wypełniony beczkami i pojemnikami typu mauzer, zawierającymi substancje chemiczne. Podkreślają też, że według posiadanych przez nich informacji, póki co, biegli z laboratorium analityczno-kryminalistycznego nie ustalili jednoznacznie pochodzenia tych substancji.

Unieszkodliwienie porzuconych odpadów – koszt nawet 20 mln zł

Urzędnicy odwołują się także do niedawnej nowelizacji ustawy o odpadach, zgodnie z którą samorządy zostały zobligowane do prowadzenia procedur administracyjnych w taki sposób by w sytuacji niemożności obciążenia właściciela lub dzierżawcy gruntu – zastępczo, we własnym zakresie zadbać o unieszkodliwienie bądź utylizację „porzuconych” odpadów. Dodają oni, że wprawdzie samorządy mogą się starać o dofinansowanie tego typu działań przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), ale przyznanie takiej dotacji nie jest obligatoryjne i nie pokrywa wszystkich kosztów takich operacji, które mogą być gigantyczne.

Magistrat zwraca uwagę, że Częstochowa, biorąc pod uwagę wysokość dochodów podatkowych na mieszkańca, może liczyć – zgodnie z zasadami programu NFOŚiGW pn. „Usuwanie porzuconych odpadów” – na dotację w wysokości zaledwie do 25% kosztów kwalifikowanych. Ewentualnie może to być dofinansowanie sięgające do 50% takich kosztów, jednak pod warunkiem, że wniosek zostanie zakwalifikowany do programu w tym roku.

Tymczasem, jeżeli chodzi o odpady zgromadzone w magazynie przy ul. Filomatów koszt unieszkodliwienia został oszacowany nawet na 10-20 mln zł, a prowadzone od dawna w tej sprawie postępowanie prokuratorskie nie daje żadnej nadziei na możliwość wskazania winowajców, których można byłoby obciążyć tymi kosztami i skutecznie je od nich wyegzekwować zwraca uwagę UM.

Koszt reakcji na sytuację kryzysową – 235,5 tys. zł

Magistrat zaznacza też, że dba o bezpieczeństwo mieszkańców, czego dowodem ma być ubiegłoroczne zdarzenie, do jakiego doszło właśnie w magazynie przy ul. Filomatów. Przewróciło się tam wówczas kilka pojemników i doszło do rozszczelnienia kilku z nich. Neutralizacją wycieku i skażonego gruntu zajęła się Państwowa Straż Pożarna we współpracy z Wydziałem Zarządzania Kryzysowego, Ochrony Ludności i Spraw Obronnych UM. Miasto zleciło wówczas wywóz i unieszkodliwienie dwóch uszkodzonych zbiorników. Później, podczas pobierania próbek na polecenie prokuratury, UM przeprowadził akcję usunięcia kolejnych 72 pojemników, czyli niemal 68 ton odpadów. Miasto z rezerwy kryzysowej poniosło z tego tytułu łączne koszty w wysokości ok. 235,5 tys. zł.

Częstochowski UM podkreśla, że pozostałe zeskładowane odpady, które zmagazynowanede facto na gruncie należącym do Skarbu Państwa, będącym w użytkowaniu wieczystym prywatnej firmy, także powinny zostać zneutralizowane w sposób bezpieczny dla środowiska. Jednak jeżeli miałoby się tym zająć miasto, to musi ono mieć do tego tytuł prawny i stosowne środki.

Magistrat stwierdza, że tytułem prawnym do podjęcia działań będzie decyzja po zakończeniu trwającego obecnie postępowania administracyjnego, jednak Częstochowa nie może „dać się ponownie okradać i szukać w budżecie środków, których nie ma, aby posprzątać bałagan, za który winę ponoszą zaniechania ze strony organów administracji rządowej”.

Magistrat szuka wsparcia w działaniach mających na celu usunięcie i unieszkodliwienie porzuconych odpadów

Magistrat informuje również, że jeszcze na początku września br. wystąpił do Wojewody Śląskiego o pomoc finansową w neutralizacji odpadów, które zostały porzucone przy ul. Filomatów. Jednak UM, do tej pory nie otrzymał w tej sprawie odpowiedzi.

Jednocześnie UM zapewnia, że wystąpi też o możliwe dofinansowanie do NFOŚiGW i dodaje, że „reakcja na te wnioski pokaże, na ile organy rządowe wyceniają swoją odpowiedzialność za problem niebezpiecznych odpadów, rozsianych, bez reakcji ze strony instytucji państwowych, po całym kraju”.

W dodatku w mieście są jeszcze inne prywatne nieruchomości wymagające podobnej interwencji, a szacowany koszt wszystkich tych prac wynosi ok. 50-60 mln zł. Dla zobrazowania wysokości kosztów i skali problemu UM wskazuje, że cały tegoroczny budżet częstochowskiej kultury, ujmujący działalność wszystkich instytucji kultury, imprez i festiwali – to 36 mln zł.

Swój komunikat UM kończy pytaniem: „Na jaką pomoc rządowych instytucji będzie mogła liczyć Częstochowa?”

Na podstawie www.czestochowa.pl

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)

reklama

partner portalu

partner portalu

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama

 

partner medialny