uznanie odpadu za produkt

Trudniej o uznanie odpadu za produkt uboczny

Na pierwszy rzut oka definicja odpadu wydaje się nie wzbudzać większych wątpliwości interpretacyjnych. W praktyce jednak jej zastosowanie nastręcza częstokroć sporych problemów, a ma to miejsce głównie w sytuacji, gdy dany materiał posiada wartość ekonomiczną.

Błędna kwalifikacja i uznanie, że dana substancja lub przedmiot nie jest odpadem, a tym samym zaniechanie realizacji obowiązków wynikających z przepisów odpadowych, niesie za sobą spore ryzyko. Dlatego też warto zwrócić uwagę na możliwości wynikające z obowiązujących przepisów, które pozwolą takich wątpliwości uniknąć. Jedna z nich doczekała się w ostatnim czasie dość istotnej nowelizacji, niemniej zdaje się nie wzbudzać większego zainteresowania, pozostając nieco w cieniu tych bardziej spektakularnych zmian, będących skutkiem niedawnej fali pożarów, jaka przeszła przez polskie składowiska odpadów. Nie sposób o niej jednak nie wspomnieć, w szczególności biorąc pod uwagę, że będzie ona miała znaczny wpływ na podmioty, które skorzystały z jej dobrodziejstw jeszcze przed nowelizacją.

Jedną z dwóch przewidzianych przez ustawę odpadową instytucji umożliwiających uznanie odpadu za produkt, a tym samym wyjęcie go spod reżimu przepisów odpadowych, jest procedura uznania przedmiotu lub substancji za produkt uboczny. Jest ona dedykowana do tzw. pozostałości poprodukcyjnych, a więc materiałów lub substancji, które wykorzystane w trakcie procesu produkcyjnego nie weszły finalnie w skład gotowego produktu. Praktyka i orzecznictwo zdecydowanie idą w kierunku zawężania swobodnego dysponowania tego typu pozostałościami, uznając je za odpady. Innymi słowy, to, co nie jest produktem finalnym procesu produkcyjnego, stanowi odpad, z wszystkimi tego konsekwencjami. Nie trzeba nikogo przekonywać, że przekwalifikowanie takich pozostałości na produkt uboczny jest zdecydowanie korzystniejsze dla przedsiębiorcy. Nie tylko bowiem minimalizuje obciążenia administracyjnoprawne, ale również zwiększa krąg potencjalnych odbiorców. Proces ten jednak odbywa się w ściśle określonych ramach prawnych i przy spełnieniu szeregu warunków pozwalających zapobiec sytuacjom, kiedy pod płaszczykiem procesu produkcyjnego realizowane są procesy przetwarzania odpadów, z pominięciem wszelkich procedur weryfikacyjnych i kontrolnych.

Kiedy możliwe jest uznanie odpadu za produkt?

Aby pozostałość z procesu produkcyjnego mogła zostać uznana za produkt uboczny, musi zostać spełnionych szereg ściśle określonych warunków, które od 2013 r., tj. od czasu, kiedy analizowana procedura weszła w życie, pozostają niezmienne. Do przesłanek tych należy m.in. pewność co do wykorzystania materiału – to na zgłaszającym spoczywa obowiązek wykazania, że istnieje popyt na tego rodzaju materiał. Materiał taki musi również spełniać wszystkie wymagania, nie tylko prawne, stawiane produktom tego rodzaju, zaś jego wykorzystanie powinno następować niejako bezpośrednio, bez przetwarzania innego niż normalna praktyka przemysłowa – innymi słowy, produkt uboczny zastąpić ma inny materiał, który w przeciwnym przypadku zostałby użyty w procesie. Oczywiście, to tylko niektóre z koniecznych do spełnienia przesłanek. Co ciekawe, dla uznania przedmiotu lub substancji za produkt uboczny nie ma znaczenia, czy posiada on właściwości niebezpieczne, czy też nie. Ważne jest, czy faktycznie może on zastąpić w procesie nowy materiał. Brak łącznego spełnienia wszystkich przesłanek warunkujących uznanie odpadu za produkt powoduje, że dana pozostałość procesu produkcyjnego nie będzie mogła zostać za takowy uznana i koniecznym będzie stosowanie w stosunku do niej regulacji dotyczących odpadów.

Stan dotychczasowy

Procedura uznania substancji lub przedmiotu za produkt uboczny nie była dotychczas nadto skomplikowana i sprowadzała się do przedstawienia marszałkowi województwa zgłoszenia, w którym zainteresowany wykazywał spełnienie przesłanek umożliwiających przekwalifikowanie odpadu. Uznanie przedmiotu lub substancji za produkt uboczny następowało w przypadku, gdy organ w terminie trzech miesięcy od dnia otrzymania zgłoszenia nie wniósł formalnego sprzeciwu, którego wyrazem była decyzja administracyjna. Tym samym milczenie ze strony organu i upływ określonego terminu sprawiały, że odpad przestawał być odpadem i stawał się produktem ubocznym, zaś przepisy odpadowe przestawały mieć do niego zastosowania. Tak jednak procedura ta wyglądała do 29 sierpnia br. Obecnie o zmianę kwalifikacji będzie nieco trudniej.

Uznanie odpadu za produkt uboczny – aktualna procedura

Aktualnie zarówno uznanie, jak i odmowa uznania przedmiotu lub substancji za produkt uboczny następuje w drodze decyzji marszałka województwa, zaś ich wydanie odbywa się przy udziale wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska. Rola tego ostatniego organu sprowadza się nie tylko do wydania opinii co do możliwość zmiany kwalifikacji materiału objętego zgłoszeniem, ale również do możliwości przeprowadzenia kontroli mającej na celu weryfikację zawartych w zgłoszeniu treści. Kontrola nie ma charakteru obligatoryjnego, a jej przeprowadzenie będzie pozostawione decyzji inspektora. Należy jednak zwrócić uwagę, że mimo użycia sformułowania opinia, co mogłoby wskazywać na jej niewiążący charaktery, będzie ona w sprawie niezwykle istotna, bowiem negatywne stanowisko stanowić będzie obligatoryjną przesłankę wydania decyzji odmownej.
Nie można również nie wspomnieć o terminowym charakterze decyzji pozytywnej, która po nowelizacji wydawana będzie na okres nie dłuższy niż 10 lat.

Tak więc obecnie przedkładane zgłoszenia poddawane będą bardziej wnikliwej, dwuetapowej weryfikacji, co należy ocenić pozytywnie, z racji konsekwencji, jakie niesie za sobą zmiana kwalifikacji.

O czym bezwzględnie należy pamiętać? Że uznanie przedmiotu lub substancji za produkt uboczny, które nastąpiło według przepisów obowiązujących przed nowelizacją, a więc przed 29 sierpnia br., wygasa wraz z końcem lutego 2019 r. W efekcie materiały i substancje uznane za produkty uboczne według przepisów obowiązujących przed nowelizacją, z upływem ww. terminu ponownie staną się odpadami, o ile zainteresowany nie przedłoży nowego zgłoszenia i nie uzyska odpowiedniej decyzji – w myśl znowelizowanych przepisów.

fot. na otwarcie sozosfera.pl

Marta Banasiak

Marta Banasiak

aplikant radcowski przy OIRP we Wrocławiu oraz absolwentka Politechniki Wrocławskiej na kierunku Ochrona Środowiska. Od 2016 r. współpracuje z GWW Grynhoff i Partnerzy Radcowie Prawni i Doradcy Podatkowi Sp. P. Specjalizuje się w zagadnieniach szeroko rozumianego prawa ochrony środowiska, w tym analizach przewidzianych prawem obowiązków w kontekście konkretnych przedsięwzięć, zarówno na etapie procesu inwestycyjnego jak i późniejszego funkcjonowania.
e-mail: marta.banasiak@gww.pl

partner portalu

reklama

reklama

reklama

reklama

 

reklama

partner medialny

partner medialny