„Segreguj po drodze”

„Segreguj po drodze” – wsparcie dla samorządów

Prawo unijne, a w ślad za nim – również krajowe przepisy nakładają na gminy obowiązek osiągnięcia konkretnych celów w zakresie recyklingu i przygotowania do ponownego użycia różnych frakcji odpadów komunalnych. O ile jednak do tej pory realizacja tego obowiązku nie nastręczała większości samorządom wielkich problemów, to rok 2020 może być pierwszym, w którym część gmin nie sprosta tym wyzwaniom. Nic bowiem nie wskazuje na to, żeby w tym roku największe polskie miasta osiągnęły 50-procentowy poziom recyklingu. Jednak trzeba pamiętać, że wspomniany cel będzie obowiązywał do 2025 r., a później wymagania co do uzyskania wyższych progów (każdorazowo 5% więcej) obejmą kolejne „pięciolatki”, by od 2035 r. osiągnąć 65%.

„Segreguj po drodze”

Segregacja odpadów w przestrzeni publicznej. Dlaczego nie?

Aby sprostać tym wymogom, potrzebna jest nie tylko szeroka edukacja ekologiczna mieszkańców, ale również infrastruktura, która – po pierwsze – zapewni możliwość prowadzenia selektywnej zbiórki, a po drugie – zbierze i odpowiednio zagospodaruje te odpady. – Jesteśmy społeczeństwem dość zdyscyplinowanym i mając z tyłu głowy potrzebę ochrony środowiska, chcemy segregować odpady. A jeżeli udaje nam się to robić w domu, to dlaczego miałoby się nie udać w przestrzeni publicznej? – pyta Andrzej Zaremba z firmy Kazar Polska Sp. z o.o.  – Świadomość społeczeństwa w tym zakresie jest coraz większa, więc jeżeli umożliwimy prowadzenie selektywnej zbiórki w przestrzeni publicznej, to myślę, że przyniesie to duży, pozytywny efekt. Jego słowa w dużej mierze pokrywają się z opiniami mieszkańców Polski. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Ministerstwo Środowiska w 2018 r., selektywną zbiórkę odpadów prowadzi regularnie sześciu na 10 Polaków. Wśród przyczyn niesegregowania natomiast podaje się brak wiary, że odpady zostaną ponownie wykorzystane, oraz brak odpowiednich pojemników w okolicy (24%). Nasi krajanie są zdania, że to od aktywności każdego z nas (56%) oraz władz samorządowych (35%) zależy stan środowiska, a niemal 70% badanych wskazało, iż to gmina powinna zapewnić pojemniki służące do zbierania odpadów komunalnych, a spośród nich aż 47,1% zadeklarowało, iż takie działania wpłynęły na segregowanie przez nich odpadów.

„Segreguj po drodze”

Projekt „Segreguj po drodze”, czyli selektywna zbiórka w miejscach ogólnodostępnych

Wychodząc zatem naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, a także chcąc wspierać samorządy w umożliwianiu lokalnej społeczności prowadzenia selektywnej zbiórki w otaczającej przestrzeni publicznej, zrodziła się idea programu „Segreguj po drodze”. – Chodzi w niej o rozszerzenie segregacji „u źródła”, odbywającej się w naszych domach, także na miejsca ogólnodostępne. Obecnie bowiem wymaga się od nas podziału odpadów na poszczególne frakcje, robimy to zatem w mieszkaniach, ale już na spacerze mało kiedy można spotkać przy drodze pojemniki przeznaczone na selektywną zbiórkę. Z reguły na ulicach, placach czy w parkach do dyspozycji mamy jeden pojemnik na odpady zmieszane. To brak konsekwencji, który stanowi błąd w procesie edukacji – przekonuje A. Zaremba.

„Segreguj po drodze”

Projekt jest nowy, ale – jak wskazują jego inicjatorzy – zapewne przyjmie się w samorządach. Widać bowiem, że lokalne władze, które na poważnie myślą o uzyskaniu poziomów odzysku, szukają wciąż nowych dróg do osiągnięcia wytyczonych celów. Przykładem niech będzie Warszawa, gdzie prowadzony jest pilotaż, w ramach którego w przestrzeń publiczną zostały wkomponowane czterokomorowe pojemniki, z przeznaczeniem na podstawowe frakcje odpadów.

segregacja-odpadow-w-miejscach-publicznych

„Segreguj po drodze” – bez obaw o pozytywny efekt projektu!

Pomysłodawcy „Segreguj po drodze” nie martwią się o pozytywny efekt tego projektu. Podobne rozwiązanie, tyle że z Miejskimi Punktami Elektroodpadów, sprawdziło się w kilku miejscowościach, m.in. w Chorzowie, Legnicy, Mielnie, Opolu i Piasecznie. – Na podstawie doświadczeń w tym zakresie widzimy, że segregowanie elektroodpadów w tych punktach przebiega wręcz wzorowo, a obawy samorządowców, że ludzie będą tam wyrzucali inne odpady, w ogóle się nie potwierdziły – zaznacza A. Zaremba. – W przypadku pojemników ustawionych w ramach projektu „Segreguj po drodze” to jest ten sam mieszkaniec! Czyli jeśli będzie miał plastikową butelkę, to wrzuci ją do odpowiedniego, żółtego pojemnika przeznaczonego na tworzywa sztuczne.

Wdrożenia tego projektu nikt nie narzuca – ani prawo, ani rynek, ani władze lokalne. To inicjatywa oddolna, osób i podmiotów które chcą, by w przestrzeni publicznej było jak najwięcej ogólnodostępnych pojemników do segregacji odpadów.

„Segreguj po drodze”

„Segreguj po drodze” – w oparciu o schemat „4+1”

Łącząc użyteczność i estetykę, w projekcie „Segreguj po drodze” można wykorzystać niewielkie pojemniki przeznaczone na poszczególne frakcje, których litraż zapewnia cykliczność obsługi. Duże kontenery wymagają sporej przestrzeni, zarówno do ich zainstalowania, jak i późniejszej obsługi. Dlatego projekt „Segreguj po drodze” skupił się na niedużych pojemnikach, które łatwiej postawić, opróżniać i utrzymać w czystości, a dodatkowo dają sporo możliwości ich wkomponowania w otoczenie.

Inicjatywa opiera się na bazie porozumienia między samorządem a partnerem projektu. Mając na względzie fakt, że prawo nakazuje segregację na co najmniej pięć frakcji, założono prosty schemat „4+1”. W jego ramach gmina nabywa cztery pojemniki, zaś zakup jednego jest dofinansowywany przez organizację pozarządową lub biznes. – Oczywiście, projekt nie stawia tu zamkniętych rozwiązań. Jeśli jest życzenie, by finansowanie pojemników odbyło się w innym układzie, np. „3+2”, nie ma problemu – to tylko kwestia dobrej woli po stronie biorącego udział w projekcie partnera, który chce prowadzić biznes odpowiedzialny społecznie. W zamian za to zaangażowanie otrzymuje możliwość zamieszczenia na pojemnikach informacji, że zakup został zrealizowany w ramach projektu „Segreguj po drodze” przy wsparciu tego fundatora – dodaje A. Zaremba. – Koszty zakupu pojemników można też podzielić z organizacjami odzysku, które w ten sposób zrealizują kampanie edukacyjne, wynikające z obowiązków nałożonych na nie przepisami prawa.

w oparciu o schemat „4+1”

Szansa na bycie zauważonym!

Projekt jest w fazie rozwojowej, a jego inicjatorzy są na etapie poszukiwania partnerów – fundatorów. Im będzie ich więcej, tym większa będzie skala przedsięwzięcia i potencjał, jaki ono stworzy. Warto jednak podkreślić, że partnerzy, którzy zgłoszą się do tej inicjatywy, z pewnością zostaną zauważeni w lokalnej społeczności jako firmy/organizacje, którym leży na sercu dbałość nie tylko o stan środowiska, ale również o mieszkańców danej gminy, jej estetykę i wypełnianie unijnych i krajowych zobowiązań. – Jestem przekonany, że pojawienie się pierwszych zestawów pojemników w kilku gminach uruchomi lawinę zgłoszeń i łatwiej będzie pozyskać potencjalnych fundatorów. O odzew społeczeństwa się nie martwię – na pewno będzie bardzo pozytywny. Jak pokazały nasze doświadczenia, tego typu inicjatywy są oceniane przez mieszkańców dobrze, bez względu na ich sympatie czy antypatie wobec lokalnych włodarzy – przekonuje A. Zaremba z Kazar Polska (operatora projektu).

w oparciu o schemat „4+1”

„Segreguj po drodze” – pozytywne relacje i mobilizacja do selektywnej zbiórki

Takie inicjatywy jak projekt „Segreguj po drodze” budują pozytywne relacje i mobilizują samorządy do rozwoju systemu selektywnej zbiórki odpadów oraz do dbałości o porządek i estetykę miejsc publicznych. Pomysł jest dobry, temat ochrony środowiska – ponadczasowy, ale potrzeba tutaj cierpliwości i dobrej koniunktury.

Więcej informacji o projekcie na segregujpodrodze.pl

pojemnik-do-selektywnej-zbiorki
Segreguj-odpady-w oparciu o schemat „4+1”

artykuł promocyjny

reklama

reklama

partner portalu

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama

 

reklama

partner merytoryczny