O porządek na plaży Stogi w Gdańsku dba robot o nazwie „BeBot”. Robot oczyszcza piasek z drobnych odpadów – poinformował Urząd Miejski w Gdańsku (UM). To pierwsze tego typu urządzenie w Polsce, a jego zakup sfinansował Baltic Hub w ramach działań na rzecz ochrony środowiska.
Robot oczyszcza piasek i nie emituje zanieczyszczeń
Robota zasila energia elektryczna, w tym słoneczna – na obudowie posiada panele fotowoltaiczne. Urządzenie usuwa z piasku niedopałki, szkło, plastik czy kapsle, czyli odpady trudne do zebrania tradycyjnymi metodami. Pracuje cicho nie emitując spalin, dzięki czemu nie zakłóca wypoczynku plażowiczów – podkreśla UM. Szacuje się, że przez pół roku codziennej pracy może zebrać nawet 27,5 tony odpadów.
– Gdańskie plaże to nie tylko miejsce wypoczynku, ale też ogromne wyzwanie organizacyjne – w słoneczne dni potrafi przebywać na nich nawet 60 tysięcy osób jednocześnie. Tylko w ubiegłym sezonie letnim zebraliśmy z nich blisko 310 ton odpadów. Dlatego nieustannie szukamy innowacyjnych rozwiązań, które pomogą nam dbać o czystość i komfort wypoczywających – powiedział Piotr Borawski, zastępca prezydenta Gdańska.
Robot przesiewa piasek dokładniej niż inne podobne urządzenia – podaje UM.
– Podczas testów BeBot w 10 minut zebrał około 8,5 kg odpadów, w tym niedopałki, kawałki szkła, plastiku i kapsle. To pokazuje dużą skuteczność tej technologii w usuwaniu drobnych zanieczyszczeń, które często umykają podczas standardowego sprzątania plaży – dodała Dominika Milion, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju w Baltic Hub.
3000 metrów kwadratowych w ciągu godziny
Operator steruje robotem zdalnie i może znajdować się do 300 metrów od niego. Urządzenie kopie w piasku do głębokości 10 cm i odsiewa odpady – to np. niedopałki, opakowania po jedzeniu czy kapsle i nakrętki. Zebrane odpady przechowuje w specjalnym pojemniku. Jak wynika z przekazanej informacji, robot jest w stanie wyczyścić do 3000 metrów kwadratowych plaży w ciągu godziny.
– Urządzenie BeBot będzie wykorzystywane głównie do bardziej szczegółowego sprzątania miejsc szczególnie intensywnie użytkowanych na plaży, takich jak boiska do siatkówki. Bardzo zależy nam na tym, aby nie znajdowały się tam porzucone kawałki szkła, kapsle, niedopałki czy inne drobne elementy, które mogą wpływać na bezpieczeństwo użytkowników w przyszłości – podkreślił Kamil Koniuszewski, dyrektor Gdańskiego Ośrodka Sportu.
Na podstawie media.gdansk.pl
fot. Rafał Kucharek/gdansk.pl













