Z roku na rok zmniejsza się ilość materiałów zawierających azbest, które zalegają na dachach nieruchomości na Warmii i Mazurach. W minionym roku w działania z tym związane zaangażowało się 75 gmin, z terenu których usunięto blisko 3,4 tys. ton eternitu. Było to możliwe dzięki dofinansowaniu z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie, w porozumieniu z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W tym roku z takiej pomocy zdecydowało się skorzystać 90 gmin.
O dotacje mogły ubiegać się m.in. jednostki samorządu terytorialnego, które przeprowadziły inwentaryzację wyrobów zawierających azbest na swoim terenie oraz posiadające opracowany i przyjęty uchwałą rady odpowiedni program. W ramach konkursu przewidziano dofinansowanie do 85% kosztów kwalifikowanych, jednak cena za jedną tonę usuniętych wyrobów azbestowych nie mogła być wyższa niż 680 zł.

Spośród zgłoszonych wniosków najwięcej azbestu – 224 tony – usunie gmina Wielbark, która po raz pierwszy przystąpiła do programu dotacyjnego. – O tym, że jako gmina przystępujemy do programu, informowaliśmy m.in. podczas spotkań sołeckich – powiedziała Barbara Pac, inspektor w Urzędzie Gminy w Wielbarku. – Nasz apel nie pozostał bez echa. Azbest zniknie bowiem z dachu 24 gospodarstw. Na pewno jako gmina przystąpimy do programu „Azbest” także w przyszłym roku, ponieważ według szacunków na naszym terenie mamy ok. 1750 ton tego groźnego minerału.
W tym roku o pozyskanie środków, oprócz samorządów, mogły starać się spółki prawa cywilnego i handlowego. Z tej okazji skorzystało kilka podmiotów z terenu Bartoszyc, Pisza, Barcian i Sępopola. Ponadto swoje siły w pozyskiwaniu środków z funduszy połączyły samorządy zrzeszone w Związku Międzygminnym „Gospodarka Komunalna”. W sumie z terenu tych gmin zostanie usuniętych ok. 600 to eternitu. Pozwoli to gminom najprawdopodobniej wynegocjować korzystniejszą cenę utylizacji azbestu.
Działania związane z bezpiecznym usunięciem groźnego minerału rozpoczną się najprawdopodobniej w czerwcu br. Wszystko bowiem zależy od tego, kiedy poszczególne gminy ogłoszą stosowne przetargi.












