Strategia dla tworzyw sztucznych

Plastikowa Europa

Komisja Europejska przyjęła nową strategię dla tworzyw sztucznych. To pierwszy w historii ogólnoeuropejski plan działania w tej dziedzinie na tak dużą skalę. Powody są dwa: – coraz większe zanieczyszczenie odpadami naszej planety oraz wyrzucając na wysypiska odpady tworzyw sztucznych Europa traci rocznie ponad 8 mln ton wartościowych zasobów, ważnych z punktu widzenia gospodarki o obiegu zamkniętym.

Zgodnie z nowymi planami do roku 2030 wszystkie opakowania z tworzyw sztucznych na rynku UE będą musiały nadawać do recyklingu, zmniejszy się zużycie plastikowych produktów jednorazowego użytku, a ponadto zostaną wprowadzone limity na stosowanie mikrodrobin plastiku. Jak podaje KE, Europejczycy wytwarzają co roku 25 mln ton odpadów z tworzyw sztucznych. Mniej niż 30% tej ilości zbiera się do recyklingu lub poddaje termicznej utylizacji. Reszta zanieczyszcza powietrze, wodę i ziemię.

Strategia dla tworzyw sztucznych

Przyjęta przez KE 16 stycznia (i opublikowana) „Strategia dla tworzyw sztucznych” wraz z innymi dokumentami wyznaczającymi cele redukcji odpadów i ograniczenia niektórych sposobów ich utylizacji, pod wspólnym tytułem: „Pakiet dotyczący gospodarki o obiegu zamkniętym na rok 2018″ przewiduje cztery dyrektywy: w sprawie odpadów (ramowa), także opakowań i odpadów opakowaniowych, składowania odpadów oraz czwarta dyrektywa – w sprawie pojazdów wycofanych z eksploatacji, baterii i akumulatorów, zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.

Strategia jest częścią procesu przechodzenia na gospodarkę o bardziej zamkniętym obiegu w oparciu o model zakładający, że surowce są ponownie używane lub poddane technologii recyklingu, a nie wyrzucane – wyjaśnia Andrzej Szejna, radca prawny, były wiceprzewodniczący Komisji Stanowienia Prawa Parlamentu Europejskiego VI kadencji.

Przemysł tworzyw sztucznych to ważny dział gospodarki europejskiej, zatrudniający ponad 1,45 mln pracowników, w prawie 62 tys. firm. Większość to małe i średnie przedsiębiorstwa. Branża ta osiąga roczne obroty na poziomie 350 mld euro. Produkcja tworzyw sztucznych na świecie rośnie – w ub.r. osiągnęła poziom 350 mln ton. W 2050 r. ulegnie potrojeniu – przewidują eksperci. W krajach UE wyprodukowano w ub.r. 60 mln ton tworzyw sztucznych.

Nowa strategia unijna ma spowodować, że recykling będzie opłacalnym rozwiązaniem dla przedsiębiorstw, że będą zbierane większe ilości odpadów z tworzyw sztucznych i powstaną nowoczesne i większe zakłady recyklingu z wykorzystaniem najlepszych technik i najbardziej zaawansowanych technologii. Bardziej efektywny powinien być system selektywnej zbiórki i sortowania odpadów w całej UE. Co więcej, Komisja przygotuje wytyczne dla europejskich przedsiębiorców odnośnie minimalizowania ilości odpadów z tworzyw u źródła. Innowacje będą wspierane finansowo. Dodatkowo 100 mln euro Komisja chce przeznaczyć na opracowanie materiałów bardziej inteligentnych i nadających się w większym stopniu do przetworzenia, co zapewni skuteczniejszy proces recyklingu oraz na usuwanie substancji niebezpiecznych i zanieczyszczeń z tworzyw sztucznych poddawanych recyklingowi. Komisja Europejska zapowiada m.in., że rozpocznie prace nad przeglądem dyrektywy w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych oraz przygotuje wytyczne na 2019 r. dotyczące selektywnej zbiorki i sortowania odpadów. Strategia ta ma się przyczynić do przetwarzania 70% plastiku w Europie.

Ale strategia zaproponowana przez Komisje Europejską ma dwie strony medalu jasną i ciemną. Dla osób związanych z ochroną środowiska jest długo oczekiwanym ważnym dokumentem, dla przedsiębiorców – jak mówią – to cios w ich branżę. Przykładem może być propozycja oznaczania zawartość mikrodrobin z plastiku w oponach samochodowych. Te bowiem powodują zanieczyszczenia w trakcie ich zużycia. Także w innych produktach mają zostać wprowadzone etykiety do oznaczenia biodegradowalnych i nadających się do kompostowania tworzyw sztucznych. Inny przykład to propozycja wprowadzenia opłat z tytułu rozszerzonej odpowiedzialności producenta, które nakładają na przedsiębiorców obciążenia finansowe za wpływ wytwarzanych przez nich produktów na środowisko również po ich sprzedaży. Przepisy unijne regulują wiele kwestii, m.in. dotyczą produktów, materiałów wykorzystywanych do ich wytworzenia, opakowań, odpadów, aspektów handlowych, ochrony środowiska i konsumentów, pracowników, dopuszczalnych wartości emisji itd. A to wszystko może oznaczać, że koszty produkcji będą droższe i, że cena niektórych tworzyw będzie wyższa. W ostatnich latach wiele europejskich firm inwestowało w badania i produkcję tworzyw sztucznych bardziej przyjaznych środowisku, by mogły być przerabiane i ponownie wykorzystywane. Jednak w świetle planowanych restrykcyjnych regulacji proponowanych przez Komisję Europejską może to się okazać niewystarczające.

Według ekspertów sięgnięcie po instrumenty fiskalne może spowodować zastąpienia tworzyw sztucznych produktami o gorszym oddziaływaniu na środowisko w całym cyklu życia, obejmującym wszystkie jego etapy, tj. od wydobycia surowca poprzez procesy związane z przetwarzaniem, produkcją, dystrybucją, eksploatacją, naprawą i konserwacją oraz utylizacją albo recyklingiem. Np. charakteryzującym się wysokim zużyciem energii podczas produkcji i transportu, gorszym jakościowo. Inne zagrożenie jest takie, że firmy przeniosą się z produkcją poza Europę, gdzie przepisy i normy są łagodniejsze.

Plastik jest wszędzie

Na całym świecie tworzywa sztuczne stanowią 85% odpadów. Zaśmiecają plaże, lasy, pola. W postaci mikrodrobin – są to rozdrobnione włókna tworzyw sztucznych – są obecne w powietrzu, wodzie i żywności. Testy przeprowadzone niedawno na Uniwersytecie Stanowym w Nowym Jorku wykazały obecność cząstek plastiku w wodzie butelkowanej prawie wszystkich wiodących marek. Na litr wody przypadało średnio 10 mikrocząsteczek o grubości ludzkiego włosa (100 mikronów) Cząstki mniejsze naukowcy wykryli także w próbkach wody z kranu. Inni badacze znaleźli je w owocach morza, soli morskiej, organizmach ryb oceanicznych, w powietrzu, a nawet w piwie. Mikroplastikowe cząstki można wyszukać w wodzie na całym świecie. Dostają się do mórz w efekcie prania tkanin syntetycznych, z sieci rybackich, rozdrobnionych opakowań, z mikrogranulek wykorzystywanych w przemyśle kosmetycznym. Obecnie systemy oczyszczania ścieków nie są w stanie ich wyłapać. Trafiają więc one do rzek, a stamtąd dalej płyną do oceanów. Zwierzęta i ptaki morskie mylą te śmieci z pożywieniem, gdyż drobinki przypominają materię organiczną opadająca z wód powierzchniowych, służącą za pokarm organizmom głębinowym. Niestrawne, plastikowe cząstki blokują układ pokarmowy zwierząt morskich powodując ich śmierć. U ponad 40%. gatunków wielorybów, delfinów i morświnów oraz wszystkich gatunków żółwi morskich znaleziono w przewodach pokarmowych kawałki plastiku.

Mikroplastikowe cząstki są wszędzie. Najwięcej ich w napojach produkowanych w USA, najmniej w europejskich kranach – podał brytyjski The Guardian. Według najnowszych badań miłośnicy owoców morza gromadzą w swoim ciele ok. 11 tysięcy drobinek plastiku w ciągu roku. Niektóre niebezpieczne substancje chemiczne zawarte w tworzywach mogą powodować toksyczne zatrucia. Także sól morska może być zanieczyszczona plastikiem. Międzynarodowy zespół naukowców przebadał 17 różnych soli morskich, wydobywanych w kilku krajach: Australii, Iranie, Malezji, Nowej Zelandii, Portugalii, Południowej Afryce, Japonii i Francji. W laboratorium Uniwersytetu Putra w Malezji przebadano wszystkie próbki za pomocą spektroskopii. Okazało się, że cała sól, oprócz tej wydobywanej we Francji, zawiera cząsteczki obcego pochodzenia. Z 72 cząsteczek, 41,6% stanowiły sztuczne polimery, 23,6% to pigmenty barwiące plastik, a 5,5% to węgiel bezpostaciowy. Pozostałe 29,1% pozostało niezidentyfikowane. Sprawą zajęła się Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Ma wyznaczyć bezpieczny limit „spożywania” cząstek plastiku przez ludzki organizm na przestrzeni lat.
Czołówki gazet co jakiś czas obiegają zdjęcia plastikowych wyrobów, które znajdowane są w ciałach martwych ryb i ssaków morskich. W kwietniu New York Times pokazał ciało 10-metrowego kaszalota, którego wyrzuciło morze w południowej Hiszpanii. Bezpośrednią przyczyną jego śmierci były odpady z tworzyw sztucznych: plastikowe butelki, torby, sieci rybackie.

Ilość plastikowych odpadów w wodach mórz i oceanów niestety ciągle się zwiększa. To prosta recepta na katastrofę i jedno z największych zagrożeń, jeśli chodzi o ochronę środowiska – skomentował w wywiadzie dla New York Times Consuelo Rosauro Meseguer, jeden z miejscowych chemików środowiskowych biorących udział w sekcji zwłok ssaka – podało Radio ZET powołując się na „New York Timesa”.

Także na Bałtyku morskie ptaki i ssaki są ofiarami śmieci, kiedy połykają błyszczące kawałki foli myląc je z rybą. W niemal połowie bocianich gniazd są śmieci, głównie postrzępione kawałki foli i nylonowe sznurki, co zauważyli ornitolodzy podczas corocznych badań, np. w czasie obrączkowania piskląt. Naukowcy skontrolowali ponad 340 gniazd w Polsce zachodniej, w okolicach Leszna i stwierdzili, że plastik był obecny w połowie gniazd z pisklętami. To odzwierciedla wszechobecność plastikowych śmieci w naszym środowisku. Butelki, chemia gospodarcza HDPE/PP (opakowania po płynach: szamponach, bańki po płynach do spryskiwaczy samochodowych, beczki), elementy chemii gospodarczej twardej (polipropylenowe wiaderka, doniczki czy meble ogrodowe), folie LDPE bezbarwne i kolorowe, sznurki i tzw. bigbagi polipropylenowe, a także skrzynki opakowaniowe i po owocach – jest tego całe mnóstwo. To wszystko jest w ciągłym obrocie, o ile nie trafi na śmietniki. Komisja Europejska stwierdziła, że gromadzące się w wodach i na lądzie odpady tworzyw sztucznych to największy ekologiczny problem mieszkańców Ziemi, który należy jak najszybciej rozwiązać.

Wielkie światowe marnotrawstwo

Odpady z tworzyw w ogóle nie powinny trafiać do środowiska. Stanowią one cenny surowiec wtórny – powiedział Maurits van Tol, wiceprezes firmy Borealis podczas ubiegłorocznej konferencji w Wiedniu IdentiPlast „Odpady tworzyw sztucznych w gospodarce o obiegu zamkniętym”.

Tematem przewodnim spotkania była wymiana doświadczeń pomiędzy krajami europejskimi i pozaeuropejskimi (w tym USA, Japonią i Turcją) w celu usprawnienia i zwiększenia efektywności zagospodarowania odpadów tworzyw sztucznych, szczególnie w krajach o niewydolnej gospodarce odpadami.

Karl-H. Foerster, dyrektor zarządzający PlasticsEurope mówił o gospodarce o obiegu zamkniętym i efektywnym wykorzystaniu zasobów w Europie: – Musimy nie tylko zwiększyć innowacyjność, ale także uwzględnić oszczędności surowców, jakie uzyskujemy w całym cyklu życia produktów, a nie tylko w fazie zagospodarowania odpadów. Te dwa elementy: innowacja i ocena całego cyklu życia muszą być brane pod uwagę równocześnie, aby możliwe było osiągnięcie oszczędności zasobów w gospodarce o obiegu zamkniętym.

Dr Hugo-Maria Schally, reprezentujący Dyrekcję Generalną ds. Środowiska przyznał, że tworzywa sztuczne niewątpliwie są motorem rozwoju gospodarki europejskiej, jednak powinniśmy jeszcze rozwiązać szereg kwestii środowiskowych związanych z ich produkcją, użyciem i fazą odpadową. Dlatego tworzywa stały się jednym z pięciu priorytetowych zagadnień „Planu działań UE dotyczącym gospodarki o obiegu zamkniętym”.

Plan ten stał się fundamentem dla przygotowania strategii Komisji Europejskiej uwzględniającej wszystkie wyzwania pojawiające się w czasie całego cyklu życia tworzyw w pełnym łańcuchu wartości, do których należą m.in. ponowne użycie, recykling, biodegradowalność, obecność substancji – powiedział dr Schally.

Konferencje IdentiPlast to jedne z ważnych wydarzeń europejskiego programu prowadzonego przez PlasticsEurope. Mają na celu zwiększenie odzysku odpadów tworzyw sztucznych i doprowadzenie do zaniechania składowania ich na wysypiskach. Organizowane są od roku 1997, początkowo odbywały się w Brukseli, a od 2010 r. organizowane są w kolejnych europejskich stolicach (Londyn, Madryt, Warszawa, Paryż, Rzym).

Zakaz składowania tworzyw sztucznych to duże wyzwanie dla niektórych krajów członkowskich UE, zwłaszcza tych, które mają znaczne opóźnienia i kłopoty związane z implementacją unijnych dyrektyw odpadowych i gdzie podstawową metodą utylizacji odpadów jest ich składowanie na wysypiskach. Do takich krajów zalicza się Polska, gdzie według danych za ub.r. prawie 55% odpadów tworzyw sztucznych trafia na składowiska (lub na wysypiska śmieci, do jezior i rzek).

Gorzej niż nasz kraj gospodarują tego typu odpadami tylko Węgry, Rumunia, Łotwa, Chorwacja, Bułgaria, Grecja, Cypr i Malta. Z kolei europejskimi liderami w zakresie odzysku odpadów z tworzyw są Szwajcaria, Austria, Holandia, Niemcy, Szwecja, Norwegia, Luksemburg, Dania i Belgia. W tych krajach obowiązuje zakaz składowania, co oznacza, że na wysypiska trafia nie więcej niż 10% tych odpadów. W Niemczech, Szwajcarii czy Holandii składuje się ich jeszcze mniej – zaledwie ok. 1%.

Produkujemy coraz więcej

W Polsce przemysł tworzyw sztucznych notuje roczne obroty w wysokości 17,4 mld euro. W niemal 7600 firm produkujących i przetwarzających tworzywa i mieszanki pracuje 140 tys. osób. Produkujemy coraz to więcej tworzyw sztucznych, już teraz na jednego mieszkańca Polski przypada około 60 kilogramów zużycia tworzyw w różnych zastosowaniach. Nasz kraj jest doskonałym przykładem sukcesu branży tworzyw sztucznych, osiąga znakomite rezultaty nie tylko na tle Europy, lecz także w skali globalnej ale zdaniem dr Tadeusza Nowickiego, prezesa Polskiego Związku Przetwórców Tworzyw Sztucznych, niestety zajmujemy wciąż niską pozycję w europejskim rankingu państw pod względem recyklingu i odzysku energii.

Tomasz Styś ekspert Instytutu Sobieskiego zwraca uwagę, że przy relatywnie wysokim udziale tworzyw sztucznych w ogólnej masie zebranych odpadów komunalnych – stanowią ok. 16% – są one gromadzone razem z innymi frakcjami odpadów opakowaniowych. Recyklerzy odzyskują ok. 390 tys. ton odpadów z tworzyw rocznie. Najwięcej stanowią odpady opakowaniowe, a ich odzysk wynosi prawie 68%, w tym 41% poddanych jest recyklingowi. Znacznie mniej, bo po 18% odzyskuje się z odpadów z budownictwa oraz z samochodów i pojazdów wycofanych z eksploatacji. Ze zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego – ok. 17%. W rolnictwie odzyskano 25% odpadów. Do wzrostu poziomów recyklingu i odzysku odpadów powinien przyczynić się wprowadzony od stycznia 2016 r. zakaz składowania frakcji kalorycznych. Tak się jednak nie stało. Od lat PlasticsEurope postuluje całkowite odejście od składowania odpadów tworzyw sztucznych do 2025 r. – Od wielu lat promujemy hasło „Zero Plastics to Landfill by 2025” , jesteśmy orędownikami zakazu składowania odpadów nadających się do odzysku, co proponuje się w pakiecie Circular Economy – zapewniał nas Grzegorz P. Rękawek z Fundacji PlasticsEurope Polska.

Tworzywa sztuczne można ponownie wykorzystać w wielu dziedzinach gospodarki, przydatne są np. w produkcji obuwia i odzieży (tu sprawdzają się butelki PET), toreb i akcesoriów czy opakowań. Chętnie korzysta się z nich w budownictwie, nadają się do budowy dróg (zużyte opony i butelki PET). Dostępne są już nawierzchnie wykonane z mieszaniny asfaltu i tworzyw określane mianem polimeroasfaltu. Zachowują trwałość nawet przez 50 lat – informuje Polskie Stowarzyszenie Wykonawców Nawierzchni Asfaltowych. Także służą do wyposażenia wnętrz (wykładziny podłogowe, ramy okienne i drzwiowe) oraz pokrycia dachowe (płyty z laminatów poliestrowych, płyty PCW i PMM jako świetliki). Z PCW metodą wytłaczania wytwarza się poręcze i listwy podłogowe. Nowością są tapety samoprzylepne z warstwą pianki (izolator cieplny i akustyczny). Także nowością w budownictwie są profilowane blachy z warstwą ochronno-ozdobną tworzywa, nałożoną w procesie hutniczym. Służą one jako wykładzina zewnętrzna budynków oraz w budowie statków. Ponadto tworzywa z odzysku stosowane są w motoryzacji czy w przemyśle meblarskim. Zdarzają się też pomysły bardziej oryginalne. Kiedyś jedna z posłanek postanowiła twórczo wykorzystać stare plakaty z kampanii, po zakończonych wyborach, te rzucające się w oczy, wiszące smętnie na słupach i ogrodzeniach. Przeznaczyła je do ocieplenia schronisk dla zwierząt. Takich starych banerów są tysiące, wielkie i ciężkie, wykonane z tworzywa sztucznego po odegraniu swojej krótkiej roli zawsze trafiają na wysypiska śmieci. Z kolei z myślą o przyrodzie kopalnia kruszyw Nowogród Bobrzański (należąca do grupy Góradże) na swoich poeksploatacyjnych stawach buduje wyspy dla ptaków. Wykonuje je z tworzywa sztucznego pokrytego warstwą zbrojonego włóknem betonu. Cel szlachetny.

Uważa się, że do ponownego przetworzenia nadaje się właściwie każdy rodzaj jednorodnego tworzywa. Ale nie zawsze jest to opłacalne. Trudnym odpadem jest folia szeleszcząca (torebki po chipsach, paluszkach) z zabrudzeniami organicznymi, laminaty tworzywa (folie po wędlinach, serach). Przygotowanie do recyklingu niektórych grup odpadów tworzyw sztucznych (mocno zabrudzonych tworzyw, folii wielowarstwowych itp.) wymagałoby tak dużych nakładów energii i wody, że cały proces okazałby się zbyt kosztowny i uciążliwy dla środowiska. Np. plastikowa butelka po ketchupie składa się aż z sześciu warstw różnych tworzyw, z których każde nadaje opakowaniu inne właściwości: kształt, wytrzymałość, elastyczność. Na razie jednak nie ma prostej metody wytwarzania z niej nowych butelek. Jednak eksperci unijni podają, że aż 50% plastikowych opakowań można będzie korzystnie zagospodarować, jeśli nastąpi poprawa w projektowaniu opakowań pod kątem ich przyszłego użycia. Bez fundamentalnych zmian w projektowaniu wyrobów z tworzyw i wdrażaniu innowacji, wiele tego typu materiałów i opakowań nigdy nie zostanie poddanych recyklingowi.

Jeśli recykling odpadów okazuje się nieopłacalny z wielu powodów wtedy najlepszą opcją jest odzysk energii, w ten sposób udaje się oszczędzić inne zasoby, w tym surowce kopalne.

Będziemy budować fabryki

Recykling tworzyw sztucznych przebiegać może na dwa sposoby. Recykling mechaniczny (materiałowy) jest najprostszy i najczęściej stosowany. Polega na rozdrobnieniu materiału w specjalnych młynach, z których pozyskuje się regranulat lub recyklat. Taki surowiec w całości nadaje się do ponownego użycia, dlatego najczęściej tego sposobu używa się podczas recyklingu butelek oraz folii opakowaniowych. Recykling chemiczny (surowcowy) jest szczególnie cenny. Polega na rozkładzie materiału polimerowego, czego efektem są związki, z których można uzyskać ponownie polimery albo można ich użyć do komponentów paliwowych – benzyny a najlepiej do produkcji oleju napędowego lub opałowego. Chemiczny recykling jest najefektywniejszy również z punktu widzenia ochrony środowiska. Oprócz ograniczenia zużycia ropy czy gazu, zmniejsza emisję szkodliwych dla klimatu gazów cieplarnianych (recykling tony butelek PET eliminuje emisję 1,5 tony dwutlenku węgla) oraz toksycznych gazów z mechanicznej lub termicznej utylizacji. Wartość energetyczną tworzyw sztucznych ocenia się na 40 MJ/kg. Eksperci porównuje ją z tą, którą ma gaz czy olej. W planach jest budowa kilku specjalnych fabryk, które będą przerabiać tworzywa sztuczne na paliwo, a potem na energię, która będzie mogła być dostarczana do naszych domów.

W tym kierunku zmierzają polscy naukowcy. Jak donosi portal Money.pl Polska firma Technologie Recyklingu Adam Hańderek (TRAH) uzyskała patent na wytwarzanie paliwa z plastikowych śmieci. Zwykłe plastikowe torebki czy opakowania wynalazcy w stanie przerobić na pełnowartościowego diesla czy nawet Pb95. Jako surowiec służyć mogą najpopularniejsze plastiki (polipropylen, polistyren, polietylen). Paliwo zostało przebadane przez Przemysłowy Instytut Motoryzacyjny oraz przez Orlen. Laboratoria potwierdziły, ze jest to pełnowartościowe paliwo, zwykły diesel lub benzyna. Wsparciem dla projektu był Instytut Chemii Przemysłowej. Jak przyznają naukowcy uzyskane paliwo nie ma zastępować paliw rafineryjnych (choć jest znacznie tańsze), a stanowić ma rozwiązanie problemów z zalewającymi świat plastikowymi odpadami. Ich zagospodarowanie w ten sposób zmniejszy problem ze składowaniem czy spalaniem.

Co robią inni? W tym roku rozpocznie się budowa pierwszej w Europie nowoczesnej biorafinerii. W Rotterdamie, w części portu morskiego powstanie zakład, który będzie w stanie przetworzyć do 360 tys. ton odpadów, w tym tworzyw sztucznych i przekształcić je w 220 tys. ton (270 mln litrów) „zielonego” czystego metanolu. Obecnie metanol produkuje się głównie z gazu ziemnego lub z węgla. W lutym kilka spółek zawiązało konsorcjum. Inwestycję szacuje się na 200 mln euro.

W przyszłości odpady tworzyw sztucznych mogą stać się prawdziwą kopalnią złota – wierzy Maurits van Tol, wiceprezes firmy Borealis (konferencja w Wiedniu). Póki co Polska próbuje coś wyłuskać z własnego śmieciowego chaosu. Dla nas prawdziwą odpowiedzią na dzisiejsze problemy z odpadami z tworzyw sztucznych jest przede wszystkim zmniejszenie ilości produktów jednorazowych. Używanie wielu z nich to niepotrzebne marnotrawstwo wynikające z naszej niedbałości lub gorzej, eko-znieczulicy.

Krystyna Forowicz

fot. na otwarcie: sozosfera.pl

gospodarka odpadami Artykuł pochodzi z dwumiesięcznika „Odpady i Środowisko” 2(110) marzec-kwiecień 2018 r. Tekst opublikowany w oryginalnej formie dostarczonej przez wydawcę miesięcznika – Dziennikarską Agencję Wydawniczą MAXPRESS.

 

partner portalu

reklama

reklama

reklama

reklama

 

reklama

partner medialny