Organizacje branży gospodarki odpadami zaapelowały do ministra sprawiedliwości o „ograniczenie szarej strefy”. Nieuczciwa konkurencja, pogłębiająca się luka inwestycyjna oraz brak wystarczających mocy w instalacjach to, zdaniem ekspertów, kluczowe wyzwania, którymi powinien zająć się resort. Przedstawiciele branży liczą na dialog i wypracowanie długofalowych rozwiązań – informację przekazała Polska Agencja Prasowa (PAP).
Na co zwróciły uwagę organizacje branży gospodarki odpadami?
Jak wskazała PAP, przedstawiciele organizacji zrzeszających podmioty branży gospodarki odpadami w pełni podzielają wyrażone przez ministra zaniepokojenie rozwojem tzw. szarej strefy w obszarze gospodarowania odpadami.
Organizacje branży gospodarki odpadami wskazały, że codziennie ponad 10 tys. kierowców śmieciarek odbiera 50 tys. ton odpadów komunalnych od mieszkańców naszego kraju. Ponad 13 mln ton odpadów komunalnych przetwarzanych jest rocznie w kilkuset instalacjach. Stamtąd kierowane są do recyklingu, odzysku i składowania. „Wszystkie powyższe elementy stanowią bezcenny dla gospodarki zasób finansowy, ale także kapitału ludzkiego, wiedzy i infrastruktury. Wszystkie wspomniane instalacje przeszły w ostatnich latach konieczne i kosztowne modernizacje, również w odpowiedzi na wymogi legislacyjne. Wymagania te spełniły legalnie działające podmioty w naszej branży, świadome odpowiedzialności za życie i zdrowie ludzi. Spełnienie wymogów i uzyskanie decyzji administracyjnych zajęły nam wiele lat” – napisano w informacji i wskazano, że postępowania administracyjne związane z procesami inwestycyjnymi i zmianami technologicznymi trwają w Polsce od 3 do 5 lat.
Organizacje branży gospodarki odpadami zwróciły też uwagę, że w tym samym czasie wiele firm i osób unikało inwestycji, oferując niskie ceny i niepewne zagospodarowanie odpadów. „Podobną sytuację obserwujemy w zakresie zagospodarowania odpadów przemysłowych. Skutkiem tej patologii są liczne nielegalne magazyny odpadów (tzw. bomby ekologiczne). Jest to możliwe, ponieważ nie mamy wystarczających mocy przerobowych w instalacjach, a budowa nowych wymaga zmian systemowych, pewności prawa i źródeł finansowania” – wskazano.
Zgodni z diagnozą o zagrożeniu rozwojem szarej strefy
„To dlatego zgadzamy się z diagnozą, iż (w obecnych uwarunkowaniach) nasza działalność jest potencjalnie jedną z tych najmocniej zagrożonych rozwojem szarej strefy. W związku z tym od lat zabieramy głos w tej sprawie i prowadzimy proaktywne działania. Nasi przedstawiciele biorą czynny udział w opiniowaniu projektowanych przepisów dotyczących branży, a w ostatnim czasie uczestniczymy w dyskusji publicznej na temat zasadniczych rozwiązań systemowych w postaci Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP – przyp. red.) i Systemu Kaucyjnego” – dodały organizacje, które wystąpiły z apelem.
„O ile cieszy nas, że państwo polskie dostrzega bardzo wyraźnie problem olbrzymiej luki inwestycyjnej w obszarze rozbudowy/budowy instalacji przetwarzania odpadów, to pragniemy zarazem zaapelować o refleksję co do reperkusji dalszego przedłużania jej istnienia: brak środków z ROP dla gmin oznacza dalsze trwanie luki inwestycyjnej, a wprowadzenie systemu kaucyjnego bez ROP oznacza nawet pogorszenie się tej sytuacji. Brak mocy instalacyjnych ma z kolei przełożenie na rozwój szarej strefy, gdyż istniejące instalacje nie są w stanie przerobić rosnącej ilości odpadów m.in. ze względu na rosnące obostrzenia, w tym kary finansowe. W tej sytuacji podstawowym celem najpilniejszych działań powinno być uwolnienie samoistnych sił rynkowych stymulujących poprawę zbiórki i zagospodarowania odpadów poprzez zwiększenie chłonności legalnie działających instalacji przetwarzania. Większa dostępność instalacji zwiększy konkurencyjność, a to wpłynie na poprawę mechanizmu cen” – podano w informacji.
Przejaw troski i szansa na merytoryczną dyskusję
„Pragniemy podkreślić, że jako podmioty prowadzące legalną działalność o charakterze użyteczności publicznej z nadzieją odbieramy głos Pana Ministra jako przejaw troski, ale i jako szansę na merytoryczną dyskusję o charakterze systemowym, a nie fragmentarycznym. Szansę na wyznaczenie planów, pierwszych kroków i długofalowych rozwiązań. Niezmiennie gotowi jesteśmy wspierać takie i inne działania przeciwdziałające szarej strefie także dlatego, że mamy świadomość, iż jest to znacznie lepsze dla wszystkich (w tym dla klientów końcowych) podejście niż nieoczekiwane i nagłe działania, zwiększanie reglamentacji i obciążeń prawnych, nadmierne kontrole, wydłużone i niepewne co do wyniku postępowania administracyjne, które wprost utrudniają i podnoszą koszt naszego działania i zwiększają rynek dla nieuczciwych graczy” – dodano w informacji PAP.
Organizacje branży gospodarki odpadami liczą na możliwość spotkania
„Apelujemy zatem o uwzględnienie powyższych tez w dalszych dyskusjach i pracach oraz liczymy na możliwość spotkania, w dogodnej dla Pana Ministra formule i czasie, podczas którego moglibyśmy omówić kierunki działań. Jesteśmy pewni, że jeśli skutecznie wyeliminujemy przyczyny szarej strefy w odpadach, nie będziemy zmagać się z jej skutkami i rosnącą skalą. Mając to na uwadze, jeszcze raz dziękujemy za cenny głos Pana Ministra” – wskazały organizacje branży gospodarki odpadami.
Pod apelem podpisali się: Sławomir Rudowicz z Izby Branży Komunalnej, Piotr Szewczyk z Rady RIPOK, Dariusz Matlak z Polskiej Izby Gospodarki Odpadami, Tomasz Uciński z Krajowej Izby Gospodarki Odpadami.
Na podstawie pap-mediaroom.pl (Źródło informacji: Polska Izba Gospodarki Odpadami)
fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)













