stawki opłaty śmieciowej w Częstochowie

Nowe stawki opłaty śmieciowej w Częstochowie

Rada Miasta Częstochowy uchwaliła nowe stawki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, które zaczną obowiązywać od połowy roku – informuje Urząd Miasta Częstochowy (UM).

Nowe stawki opłaty śmieciowej w Częstochowie – 18 zł od osoby

Jednocześnie magistrat zaznacza, że stawki opłaty śmieciowej rosną w miastach i gminach w całym kraju. Jako powód podwyżek UM wskazuje zwiększające się koszty gospodarki odpadami, w tym te wynikające ze wzrostu tzw. opłaty marszałkowskiej za składowanie odpadów, a także zderegulowany rynek odbioru i przetwarzania odpadów. Jednocześnie magistrat dodaje, że – zgodnie z prawem – miasto nie może zarówno zarabiać na systemie gospodarowania odpadami, jak i do niego dopłacać.

Obecnie stawki opłaty śmieciowej w Częstochowie wynoszą 18 zł miesięcznie od osoby za odpady segregowane i 36 zł za niesegregowane. Tymczasem wysokość nowej stawki, która ma zacząć obowiązywać od lipca 2020 r., wynosi 29 zł od osoby za gospodarowanie odpadami komunalnym, a zbieranie odpadów w sposób selektywny jest obecnie wymogiem ustawowym. Dodatkowo radni określili stawkę opłaty podwyższonej, która będzie naliczana w sytuacji, jeżeli odpady nie będą zbierane w sposób selektywny. Jej wysokość to 58 zł od osoby.

Jak tłumaczy UM, uchwalona podwyżka opłaty śmieciowej nie ma rekompensować samorządowi strat finansowych, ponoszonych poza systemem gospodarowania odpadami. Zmiana stawek odzwierciedla natomiast rzeczywiste koszty tego systemu, które lawinowo rosną w skutek wystąpienia kilku zasadniczych czynników.

Nowe stawki opłaty śmieciowej w Częstochowie – przyczyny wzrostu stawek

Pierwszy z nich, to skokowy wzrost tzw. opłaty marszałkowskiej, ponoszonej w przypadku składowania odpadów. W ciągu ostatnich dwóch lat wzrosła ona niemal dwukrotnie – ze 140 zł za tonę w 2018 r. do 270 zł w 2020 r. drugi wskazany przez magistrat czynnik to trudności ze zbytem surowców wtórnych (tworzyw sztucznych, papieru) i spadek ich cen. Wcześniej to miasto sprzedawało np. makulaturę do ponownego przetworzenia, a teraz trzeba dopłacać do odbioru tego surowca. Trzeci element to rosnące koszty zagospodarowania tzw. frakcji energetycznej (kalorycznej) odpadów. Ze względu na rozwiązania ustawowe i ogromną nadpodaż tej frakcji, gwałtownie wzrasta koszt przyjęcia tych odpadów do przetwarzających je instalacji. Średnia cena, którą miasto płaciło za odbiór frakcji kalorycznej w pierwszym półroczu tego roku to 680 zł za tonę, a prognozowana średnia cena w drugim półroczu to aż 850 zł. Dla porównania – dwa lata temu było to 210 zł za tonę – wylicza magistrat.

Częstochowski UM zaznacza również, że rosną także wymagania w zakresie recyklingu odpadów w gminach (z 50% w tym roku do 65% w 2035 r.). Za nieosiągnięcie tych poziomów gminy – a więc ostatecznie także ich mieszkańców – czekają kary.

Przyczyną podwyżek także monitoring instalacji i wzrost ilości odpadów

Według UM, samofinansowaniu systemu nie sprzyja – spowodowane nowelizacją przepisów – ograniczenie opłaty za pojemnik w nieruchomościach niezamieszkanych. Nowelizacja przepisów dopuszcza, aby od 1 lipca br. firma płaciła za odpady mniej niż wynosi koszt ich odbioru i zagospodarowania. Takie rozwiązanie – wg magistratu – pomoże firmom w czasie spodziewanej recesji, ale wskazany wyżej koszt zostaje w ten sposób przeniesiony na innych uczestników systemu. Częstochowski magistrat wylicza spowodowany tą zmianą spadek wpływów na ok. 11 mln zł rocznie.

Instalacje przetwarzające odpady mają być obowiązkowo objęte dozorem monitoringu wizyjnego [jego koszt w przypadku Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego (CzPK) to ponad 250 tys. zł]. Kosztuje też obowiązek dostosowania systemu do wymogów Bazy danych o odpadach (BDO) – dla CzPK wyniósł łącznie ponad 120 tys. zł – dodaje UM.

Równocześnie magistrat dodaje, że strumień odpadów komunalnych, które trzeba odebrać, przetworzyć bądź unieszkodliwić stale rośnie. I jest to powszechne zjawisko cywilizacyjne.

Nowe stawki opłaty śmieciowej w Częstochowie w odniesieniu do koronawirusa

Nie bez wpływu na system gospodarowania odpadami w Częstochowie pozostaje również obecna pandemia koronawirusa. W strumieniu mogą bowiem znajdować się również odpady z mieszkań, w których przebywają osoby na kwarantannie bądź izolowane, u których rozpoznano obecność wirusa. Pracownicy firm zajmujących się oczyszczaniem miast i przerobem odpadów obawiają się, że mając regularny kontakt z odpadami pochodzącymi od osób zakażonych są teraz narażeni na zainfekowanie w znacznie większym stopniu niż zwykli mieszkańcy, którzy po prostu wyrzucają śmieci. Jednym z elementów, który może sprawić, że ci pracownicy nadal będą chcieli wykonywać tę niezbędną pracę, jest motywacja finansowa – wynagrodzenia odpowiednie do ponoszonego ryzyka – wskazuje UM i dodaje, że miasto w takiej sytuacji musi wykazać się zapobiegliwością i zabezpieczyć środki dla firm świadczących tę usługę.

Magistrat podkreśla, że nie może dopuścić do sytuacji, w której nie będzie podmiotu gotowego odbierać odpady komunalne ze względu na związane z tym potencjalne zagrożenie dla jego pracowników. Ponadto pojawia się także konieczność wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń i środków ochrony osobistej na linii segregowania odpadów w instalacji eksploatowanej przez CzPK. Jeśli miasto nie będzie miało na to funduszy, odpady mogą stać się dla wielu osób źródłem wtórnego zagrożenia epidemicznego. Urząd zaznacza, że oczywiste jest, iż należy przeciwdziałać takiej sytuacji, a to wymaga dodatkowych nakładów.

Pandemia koronawirusa – miasto świadome problemów

Magistrat podkreśla, że samorząd Częstochowy zdaje sobie sprawę z problemów, jakie dla lokalnej gospodarki odpadami generuje kryzys związany z koronawirusem i dodaje, że miasto wnioskowało, by w obliczu pandemii zmienić system na taki, w którym z odpadami komunalnymi postępuje się w taki sposób, jak z odpadami zakaźnymi. Jednak według UM, strona rządowa twierdzi, że nie ma na to pieniędzy. W związku z tym ciężar zabezpieczenia odpowiednich środków na gospodarkę odpadami w warunkach pandemii spada więc na samorządy lokalne, a finalnie – na mieszkańców płacących za odbiór śmieci.

Magistrat podkreśla, że będzie ewidencjonować wszystkie dodatkowe koszty związane z gospodarowaniem odpadami w warunkach epidemii i zwróci się do wojewody o rekompensatę tych wydatków z rezerwy państwowej przeznaczonej na zapobieganie i zwalczanie chorób zakaźnych. Według miejskich urzędników trudno jednak obecnie przesądzać, czy i w jakim stopniu taka refundacja będzie możliwa.

Na podstawie www.czestochowa.pl

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)

partner portalu

reklama

reklama

reklama