Wywiad z dr inż. Jolantą Kamińską-Borak
Jak ocenia Pani efektywność nowego systemu gospodarowania odpadami komunalnymi po tzw. rewolucji śmieciowej? Czy udało się osiągnąć zakładane przez nią cele? Jakie są mocne i słabe strony tego systemu?
Przejęcie władztwa nad odpadami w gminach zostało zrealizowane, a poprzez regulaminy utrzymania czystości i porządku na swoim terenie gminy zdefiniowały zasady obowiązujące w ramach nowego systemu. Samorządy podjęły też uchwały o metodach ustalania opłat za gospodarowanie odpadami, stawkach opłaty i rozstrzygnęły przetargi na odbiór odpadów z nieruchomości. Celowy Związek Gmin R-XXI (CZG R-XXI – przyp. red.), który skupia 27 gmin z regionu, może stwierdzić, że każda z nich ma swój własny system gospodarowania odpadami. Co prawda, podejmowano próby przejęcia przez Związek obowiązków gmin, wynikających z ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, ale nie udało się tego osiągnąć. Proces ujednolicania systemów gminnych do spójnego na poziomie Związku systemu gospodarowania odpadami jest w toku.
Z roku na rok coraz więcej gmin zbiera odpady opakowaniowe jako oddzielne frakcje, selektywnie. Wpływa to na jakość odzyskiwanych surowców i ogółem na poziom odzysku. W sytuacji gmin regionu, które kilkanaście lat temu podjęły decyzję o wspólnej budowie zakładu gospodarowania odpadami, funkcjonowanie Regionalnego Zakładu Gospodarowania Odpadami w Słajsinie jest podstawą do stwierdzenia, że był to dobry pomysł i dzięki konsekwencji w działaniu udało się osiągnąć cel i stworzyć dobre zaplecze technologiczne zagospodarowania odpadów.
Efektywność systemu gospodarowania odpadami można by jeszcze poprawić poprzez objęcie systemem wszystkich nieruchomości, na których wytwarzane są odpady komunalne. Tylko bowiem system obejmujący nieruchomości zarówno zamieszkane, jak i niezamieszkane będzie szczelny. Natomiast wzrost poziomów odzysku można osiągnąć poprzez poprawę dostępności dla każdego mieszkańca punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych (PSZOK-i – przyp. red.). Niestety,obecnie nie we wszystkich gminach działają PSZOK-i. Podobny efekt wzrostu odzysku w zakresie odpadów opakowaniowych można uzyskać poprzez systemy „gniazdowe” do selektywnej zbiórki odpadów. Jeszcze bowiem nie wszyscy mieszkańcy deklarują i prowadzą segregację odpadów w domu.
Niewątpliwie tzw. rewolucja śmieciowa jest jeszcze w toku i przechodzi w fazę ewolucyjnego doskonalenia. Wsparciem w ulepszaniu systemów może być ujednolicenie standardów selektywnej zbiórki odpadów komunalnych na poziomie gospodarstw domowych. Spójność i trwałość uregulowań prawnych w zakresie gospodarowania odpadami dałaby też podstawę do planowania i kształtowania cen za gospodarowanie odpadami w gminach i obciążania mieszkańca opłatami z tego tytułu.

Jak ocenia Pani możliwość realizacji w Polsce wprowadzonego przepisami zakazu składowania odpadów kalorycznych?
Sytuacja jest trudna, gdyż zagospodarowanie frakcji odpadów o kodzie 191212, charakteryzującej się kalorycznością wynoszącą powyżej 6MJ/kg kosztuje. Będąc jednostką sektora finansów publicznych, CZG R-XXI jest zobowiązany do stosowania ustawy Prawo zamówień publicznych. Zatem odbiorca tych odpadów wybierany jest w drodze przetargu. Trzeba też stwierdzić, że ze względu na lokalizację Zakładu na północnym-zachodzie Polski, do cementowni jest daleko, a ich moce przerobowe są już zbilansowane, stąd brakuje z ich strony zainteresowania pozyskaniem nowych dostawców paliwa wytworzonego na bazie odpadów. Z kolei budowana w Szczecinie spalarnia, która mogłaby przyjąć odpady, jeszcze nie została uruchomiona. Jej rozruch zaplanowano mniej więcej w październiku 2016r. Jednak rodzi się pytanie, czy cena za przyjęcie odpadów w zakładzie termicznego przekształcania będzie konkurencyjna w postępowaniu przetargowym. Dziś bowiem cena za zagospodarowanie frakcji kalorycznej uzyskiwana w przetargu nie przekracza 200 zł netto, a w spalarni zapewne będzie wyższa.
Należy również podkreślić, że mimo zaawansowania technologicznego Zakładu i wysortowywania wielu frakcji odpadów surowcowych nie udaje się zejść z kalorycznością tzw. frakcji balastowej 191212 poniżej 6MJ/kg.
Zwiększenie kosztów zagospodarowania frakcji palnej powinno przekładać się na wyższą cenę przyjęcia odpadów „na bramie” regionalnej instalacji przetwarzania odpadów komunalnych (RIPOK – przyp. red.). Mimo że wszyscy hołdujemy zasadzie „zanieczyszczający płaci”, trudno uzyskać akceptację na podwyższenie cen, gdyż tym „zanieczyszczającym” jest przecież mieszkaniec.
W praktyce z podobnymi problemami borykają się wszystkie zakłady z branży. Zakaz składowania odpadów palnych trzeba realizować, ale nie ma dobrej i prostej odpowiedzi, jak to robić i za ile.
W jakim okresie był planowany do modernizacji, a następnie modernizowany Zakład? Skąd pomysł na przeprowadzenie takiej inwestycji, jakie cele przyświecały temu przedsięwzięciu i czy dziś można już powiedzieć, że udało się je osiągnąć?
Projekt budowy Regionalnego Zakładu Gospodarowania Odpadami w Słajsinie został przygotowany w 2008 r. Oczekiwał on na możliwość zbudowania montażu finansowego, w oparciu o dofinansowanie unijne. W listopadzie 2010 r. podpisana została umowa na dofinansowanie projektu „Budowa Regionalnego Zakładu Gospodarowania Odpadami w Słajsinie, gmina Nowogard” ze środków Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na kwotę ponad 69,4 mln zł, przy wartości przedsięwzięcia na poziomie niespełna 109,7 mln zł. W grudniu 2011 r. podpisano natomiast umowę z wykonawcą na budowę Zakładu. We wrześniu następnego roku trwał już rozruch sortowni z dwoma liniami do segregacji odpadów. Była to segregacja manualna, sortowacze na linii wybierali ze strumienia odpadów komunalnych odpady surowcowe lub doczyszczali strumień odpadów zbieranych selektywnie.
Jednak od pewnego czasu z zainteresowaniem obserwowaliśmy rozwój technologii dostępnych na rynku w zakresie zautomatyzowania procesu sortowania odpadów. Takie możliwości dają sortery optyczne.
W listopadzie 2012 r. kadra CZG R-XXI na wyjeździe technicznym do Zakładu Utylizacji Odpadów w Elblągu zapoznała się z nowoczesnymi rozwiązaniami technologii sortowania z zastosowaniem sorterów optycznych do intensyfikacji procesów. I tak zrodziło się dążenie do przeprowadzenia modernizacji Zakładu w Słajsinie. Natychmiast powstał odręczny schemat zmodernizowanej linii, bo o podniesieniu efektywności byliśmy przekonani od razu, lecz barierą była konieczność pozyskania środków finansowych. A później, konsekwentnie dążyliśmy do celu. Poprzez przygotowanie programów funkcjonalno-użytkowych, zdobycie środków na realizację… I tak w czerwcu 2015 r. wykonawca – firma SUTCO-POLSKA – zakończył etap I doposażenia linii sortowniczych, montując liczne przenośniki i siedem sorterów optycznych oraz sorter balistyczny, a w grudniu, po II etapie doposażenia, w kolejne trzy sortery optyczne i sorter balistyczny, sortownia pracowała już w zupełnie innym niż w 2013 r. standardzie technologicznym.
Celem doposażenia sortowni było zwiększenie ilości i podniesienie jakości odzyskiwanych na linii surowców, przy rozsortowaniu i doczyszczaniu frakcji opakowaniowych zebranych selektywnie oraz wybieraniu frakcji surowcowych ze zmieszanych odpadów komunalnych. Rozsortowanie i doczyszczenie frakcji opakowaniowych efektywnie podniosło skuteczność odzysku instalacji. Mamy teraz możliwość wydzielania papieru/kartonu(w kilku kategoriach), tworzyw sztucznych: PET (transparentny, niebieski, zielony), PP, PE, PS, kartoników po napojach, folii transparentnej i zmieszanej. Stworzono też możliwość doczyszczania wydzielonychna separatorach metali i niemetali. Linie sortownicze są teraz uniwersalne, z możliwością dostosowania ich pracy do zmieniającego się strumienia odpadów dostarczanych do Zakładu. Już na etapie projektowania doposażenia myśleliśmy również o niezawodności pracy obu ciągów technologicznych. Udało się to osiągnąć i dziś myślimy już o wyeliminowaniu ostatniego punktu krytycznego instalacji, jakim jest posiadanie jednej prasy belującej odpady surowcowe. Aby zoptymalizować pracę sortowni w nowym układzie technologicznym, prowadzimy testy, z których wnioski służą nie tylko ocenie efektywności pracy linii, ale także dalszym bieżącym zmianom ustawień, w zależności od strumienia odpadów.
Obserwując pracę Zakładu wraz ze stacjami przeładunkowymi, w pełni wykorzystaliśmy możliwość pozyskania środków na maksymalne doposażenie w środki transportu, urządzenia wspierające pracę sortowni i technologię kompostowania oraz budowę dodatkowych placów magazynowych. Projekt realizowany z dofinansowaniem środków zamknął się kwotą blisko 157,8 mln zł, przy dotacji z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko w wysokości ponad 99,6mln zł.
Jakie najważniejsze aspekty należy wziąć pod uwagę przy planowaniu rozbudowy/modernizacji zakładu i gdzie w procesie inwestycyjnym czyhają na inwestora największe zagrożenia? Jak się przed nimi zabezpieczyć?
Przy planowaniu rozbudowy/modernizacji zakładu należy precyzyjnie określić zakres inwestycji, a cele i efekty realizacji powinny być dostosowane do perspektywicznych potrzeb. Rozwiązania w miarę możliwości powinny być optymalne i łatwe do zmodyfikowania, co jest szczególnie ważne, gdyż gospodarowanie odpadami dotyczy strumieni różnorodnych, niehomogenicznych i zmiennych, z uwagi na porę roku czy sezon turystyczny lub grzewczy. Trzeba mieć świadomość, że modernizacja jest znacznie trudniejsza od projektowania nowego zakładu czy ciągu technologicznego. Pojawiają się ograniczenia przestrzenne, przy konieczności zmieszczenia się w istniejącym obiekcie. Trudności wynikają również przy łączeniu „starych” ciągów z „nowymi”, spięciu układów elektrycznych i automatyki. I, oczywiście, należy mieć na względzie konieczność utrzymania działania zakładu, mimo prowadzenia prac modernizacyjnych. A w trakcie modernizacji trzeba na bieżąco reagować, by wyeliminować kolizje i nietrafione rozwiązania projektowe.
Wykluczenie wystąpienia zagrożeń w procesie inwestycyjnym jest bardzo trudne. Najważniejsze, by wytypować te, które są najbardziej prawdopodobne lub przynoszą największe straty czasu lub pieniędzy (w przypadku dofinansowania). I tu każda inwestycja jest inna, obarczona różnymi ryzykami. Niewątpliwie im krótszy czas na realizację oraz im większe skomplikowanie rozwiązań budowlanych czy instalacyjnych, tym więcej zagrożeń. Aby je ograniczyć, należy wprowadzić odpowiednie zarządzanie realizacją zadania, w tym nadzorowanie i monitorowanie oraz reagowanie nawet na potencjalne ryzyka. Można bowiem aktywnie kształtować ryzyko, prowadząc działania zapobiegawcze, przy współpracy zespołu nadzorującego z wykonawcą.
Jak w procesie inwestycyjnym powinny kształtować się relacje na linii inwestor – wykonawca? Czego może i powinien oczekiwać (wymagać) od wykonawcy świadomy swoich celów inwestor?
W mojej ocenie, ważne jest kontrolowanie procesu realizacji zadania. Pomocne może być tu stosowanie warunków kontraktowych FIDIC dla przedsięwzięć budowlanych lub stworzonych na ich wzór procedur przy przedsięwzięciach z zakresu montażu instalacji. Warto wprowadzić zasadę spotkań koordynacyjnych, odbywających się z częstotliwością dostosowaną do intensywności prac. Wtedy łatwo monitorować postęp robót, rozliczać ich zaawansowanie i zaradzić ewentualnie pojawiającym się trudnościom. Warunki formalne realizacji zadania określa umowa i/lub kontrakt. Generalnie to dobra współpraca wykonawcy i inwestora przy wykonaniu inwestycji w oparciu o umowę i/lub kontrakt służy osiągnięciu celu.
Co, z punktu widzenia bieżącej eksploatacji zakładu, jest najważniejsze dla jego dobrego funkcjonowania?
Z punktu widzenia bieżącej eksploatacji, najważniejsze jest „utrzymanie ruchu”. Zapewnienie ciągłości bezawaryjnej pracy instalacji zależy od pracy zespołu ludzi, którzy dbają o sprawność każdego urządzenia. W praktyce jest to wykonywanie czynności serwisowych, wynikających z dokumentacji techniczno-ruchowej, ale także codzienna konserwacja, pielęgnacja i utrzymanie czystości.
Jakie plany rysowane są na najbliższą przyszłość? Jakim wyzwaniom Zakład będzie musiał sprostać? Czy widzi Pani zagrożenia dla Zakładu, np. związane z aktualizacją Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami?
Prowadzimy na bieżąco analizę strumieni odpadów dostarczanych do Zakładu i pod tym kątem dostosowujemy pracę bieżącą, optymalizujemy procesy zagospodarowania odpadów, a także tworzymy plany inwestycyjne. Wobec dużego zapotrzebowania na energię elektryczną, cały czas w sferze naszych zainteresowań leży budowa instalacji fotowoltaicznej, która będzie wytwarzała energię na potrzeby Zakładu. Mamy gotowy projekt i oczekujemy na nabór w konkursach, w których można będzie uzyskać dofinansowanie na tego typu inwestycje ze środków Unii Europejskiej.
Interesujemy się również technologią biostabilizacji odpadów zielonych, kuchennych i innych bioodpadów w procesie fermentacji z produkcją energii elektrycznej. Jeśli rachunek ekonomiczny analizy inwestycji byłby korzystny, możliwe, że procesom fermentacji poddawana byłaby tzw. frakcja podsitowa z procesu sortowania odpadów w instalacji mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów (MBP – przyp. red.).
Póki co, brakuje informacji na temat kształtu regionów w nowym Wojewódzkim Planie Gospodarki Odpadami oraz rzeczywistej roli instalacji ponadregionalnej, jaką jest spalarnia. Te niewiadome wstrzymują nas przed formułowaniem docelowych rozwiązań w zakresie gospodarowania odpadami w krótkiej i dłuższej perspektywie czasu. Najważniejsze, by utrzymać wielkość strumieni odpadów przyjmowanych do Regionalnego Zakładu Gospodarowania Odpadami w Słajsinie.
Jak ocenia Pani komunikat Ministerstwa Środowiska o niepodejmowaniu w najbliższym czasie działań legislacyjnych w zakresie MBP? Czy potrzebne są nowe regulacje w tym obszarze?
Nie ma wątpliwości, że jest potrzeba budowania spójnego prawa w zakresie gospodarowania odpadami. Konieczne są też rozwiązania systemowe w obszarze zapewnienia optymalnego wykorzystania potencjału już działających RIPOK-ów i standaryzacji instalacji MBP oraz współpracy z instalacjami ponadregionalnymi (spalarniami). Doskwiera również brak rzetelnych danych o ilości wytwarzanych i przetwarzanych odpadów. Potrzebna jest koordynacja działań w zakresie gospodarowania odpadami w regionach. Bez wsparcia Ministerstwa Środowiska, nie jest możliwe tworzenie systemu i jego optymalizacja w drodze do zrealizowania idei „społeczeństwa recyklingu”.
Wywiad przeprowadzony przy pomocy poczty elektronicznej
fot. RZGO Słajsino













