Ministerstwo Środowiska i gospodarka odpadami

Ministerstwo Środowiska w sprawie gospodarki odpadami

Informacje stołecznego ratusza (o czym pisaliśmy), o tym, że mieszkańcy Warszawy poniosą dodatkowe koszty z winy ministra środowiska (w wyniku przedłużenia o rok obowiązku wdrożenia nowych zasad selektywnej zbiórki odpadów), są zupełnie nieuzasadnione – podało Ministerstwo Środowiska (MŚ).

Ministerstwo odniosło się również do konferencji zorganizowanej przez stołeczny magistrat, podczas której samorządowcy poszukiwali odpowiedzi na pytanie, o to jakie są przyczyny wzrostu cen na rynku odpadowym (o tym również informowaliśmy).

Rozporządzenie w sprawie selektywnego zbierania odpadów – resort zabiera głos

Jak przypomina resort, sprawa dotyczy nowelizacji rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów. Nowe przepisy wydłużają czas na wdrożenie nowego systemu gospodarki odpadami o rok. W dodatku MŚ zaznacza, że rozporządzenie, które wprowadza nowy system segregacji odpadów, weszło w życie 1 lipca 2017 r. Już wtedy system ten funkcjonował w ponad połowie polskich gmin, a kolejne go wdrażały.

Ministerstwo zwraca uwagę, że uchwałę o zmianie systemu segregacji odpadów stołeczni radni przyjęli w lutym 2018 r. Władze miasta miały więc 10 miesięcy na przygotowanie się do przetargu, wybranie usługodawców, którzy będą odbierać odpady oraz na przygotowanie pojemników na odpady i skutecznej kampanii informacyjnej dla mieszkańców. W tym miejscu ministerstwo zwraca uwagę, że władze Warszawy rozpoczęły kampanię informacyjną dopiero w połowie grudnia 2018 r., a oferty w przetargu na odbiór odpadów zostały otwarte dopiero 20 grudnia. „Jeśli jakiekolwiek >>dodatkowe koszty<< wynikają z pospiesznego procedowania postępowania przetargowego, to jest to tylko i wyłącznie wina władz miasta, które działają w sposób opieszały. Przerzucanie winy na Ministra Środowiska za tę sytuację jest w tym wypadku nieuzasadnione.” – można przeczytać na internetowej stronie MŚ.

Jednocześnie resort przekonuje, że nowelizacja przepisów rozporządzenia ma pomóc tym samorządom, które jeszcze nie wprowadziły systemu selektywnej zbiórki odpadów, tak aby proces ten nie powodował wzrostu kosztów dla mieszkańców. „Minister Środowiska wychodzi naprzeciw tym gminom, które nie zdążyły się odpowiednio przygotować. System wprowadzany w sposób nagły może nieść ryzyko przerzucania na mieszkańców kosztów źle zaplanowanych działań. MŚ zachęca do jak najszybszego, ale właściwie przygotowanego, wdrożenia systemu selektywnej zbiórki odpadów. Odpowiednio zaplanowany system powinien przynosić gminie zysk ze sprzedaży dobrej jakości surowców do recyklingu.” – tłumaczy ministerstwo.

Resort wskazuje także, że nowelizacja nie dotyczy gmin, które już wdrożyły system lub które do wdrożenia są właściwie przygotowane. W opinii MŚ, nie powinny one korzystać z możliwości wydłużenia o rok okresu wprowadzenia nowych zasad selektywnej zbiórki odpadów.

Ministerstwo Środowiska w sprawie konferencji o podwyżkach cen w gospodarce odpadami

Konferencja prasowa na temat gospodarki odpadami w metropolii warszawskiej, skupiająca się w znacznej mierze na wzroście cen, która odbyła się w ubiegłym tygodniu w stołecznym ratuszu, zawierała w opinii resortu, „szereg kłamstw i manipulacji”. Także wobec tego wydarzenia MŚ przygotowało swoje stanowisko.

„Podane podczas konferencji powody wzrostu cen za zagospodarowanie odpadów, nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Opłata marszałkowska za składowanie odpadów w ogóle nie powinna wpływać na koszt zagospodarowania odpadów, ponieważ przy właściwie prowadzonej gospodarce odpadami składowanie odpadów powinno być ostatecznością i mieć marginalny udział. Wzrost opłaty marszałkowskiej dotyczył wyłącznie 10% odpadów (nie wiadomo skąd wzięło się 700 czy 1100%) i to wyłącznie takich, które nigdy na składowiska nie powinny trafić.” – stwierdza resort.

Jednocześnie MŚ stwierdza, że podczas wspomnianej konferencji wiceprezydent Warszawy skrytykował dodatkowe środki wprowadzone w celu przeciwdziałania pożarom i porzuceniu odpadów. W opinii resortu jest to „dość nietypowe podejście do gospodarki odpadami i jawna akceptacja zagrożeń jakie dla zdrowia ludzi i stanu środowiska powodują podpalenia i porzucenia odpadów. To również akceptacja wydawania środków publicznych na usuwanie porzuconych odpadów. Nie możemy zaakceptować takiego podejścia.” – podkreśla resort.

Ministerstwo zwraca też uwagę, iż „oburzającą manipulacją i całkowitą nieprawdą jest, że w ub. roku dopuszczono do importu odpadów do Polski, co wpłynęło na wzrost cen w kraju. Import odpadów istniał od wejścia Polski do Unii Europejskiej w 2004 r., ponieważ reguluje to prawo UE. Natomiast w ubiegłym roku został uchwalony zakaz przywozu odpadów do unieszkodliwiania oraz odpadów komunalnych i odpadów pochodzących z przetworzenia odpadów komunalnych. A więc była to całkowicie odwrotna sytuacja niż podaje wiceprezydent Warszawy”.

Ministerstwo podkreśla też, że właściwie zaplanowany system gospodarowania odpadami może przynosić gminom zysk ze sprzedaży dobrej jakości surowców nadających się do recyklingu.

Na podstawie www.gov.pl i www.gov.pl

fot. sozosfera.pl

partner portalu

reklama

reklama

reklama

reklama

 

reklama

partner medialny