Maksymalne stawki opłaty śmieciowej

Maksymalne stawki opłaty śmieciowej – komentarz UMP

Wszyscy mieszkańcy miast i gmin odczuli wzrost opłat za odbiór odpadów komunalnych. Ich przyczyną nie jest jednak widzimisię władz lokalnych: prezydentów miast i radnych. Są one spowodowane wprowadzanymi przez rząd i Sejm przepisami, nakładającymi na samorządy nowe, kosztowne obowiązki. Wzrost opłat jest również efektem tego, że gminy – do gospodarowania odpadami komunalnymi – nie mogą dopłacać z budżetu. System odbioru odpadów musi być finansowany w 100% z wnoszonych przez mieszkańców opłat – podkreśla Unia Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza (UMP). Organizacja dodaje, że rząd chce wprowadzić maksymalne stawki opłaty śmieciowej.

Maksymalne stawki opłaty śmieciowej odpowiedzią na rosnące koszty odbioru i zagospodarowania odpadów?

Z powodu decyzji rządu i parlamentu od kilku lat koszty odbioru i przetworzenia odpadów rosną w całej Polsce. Razem z innymi samorządami policzyliśmy te zmiany: jeszcze trzy lata temu płaciliśmy około trzystu złotych za tonę odpadów. Dziś firmom odbierającym odpady płacimy co najmniej tysiąc złotych! I to nie dlatego, że firmy chcą więcej zarabiać, ale dlatego, że ich koszty działania cały czas rosną – głównie z powodu zmian w przepisach – mówi Michał Olszewski, zastępca prezydenta m.st. Warszawy.

Samorządy: potrzebne przepisy o odpowiedzialności producentów opakowań

Przyczyn wzrostu wysokości opłat za odbiór i zagospodarowanie odpadów od mieszkańców miast i gmin jest co najmniej kilka. Wśród najważniejszych UMP wymienia ciągły brak przepisów o odpowiedzialności producentów opakowań, o które od lat upominają się samorządy. Ich uchwalenie spowodowałoby, że część kosztów gospodarowania odpadami zostałoby przerzuconych z mieszkańców na producentów opakowań. Inna przyczyną wzrostu opłat za śmieci jest to, że system gospodarowania odpadami komunalnymi ma być – z woli ustawodawcy – samobilansujący się.

Maksymalne stawki opłaty śmieciowej, a system ma się samofinansować

W tym miejscu UMP cytuje fragment pisma Jacka Ozdoby, wiceministra Klimatu i Środowiska z 24 listopada 2020 r. (nr DGO-OK.055.33.2020.AAG): „Wszystkie koszty, które gmina ponosi w związku z prowadzaniem systemu powinny być pokrywane z opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, które każdy właściciel nieruchomości w danej gminie jest obowiązany uiścić. W związku z tym wysokość opłaty, którą ponoszą mieszkańcy gmin, jest wypadkową kosztów ponoszonych przez gminy w ramach samofinansującego się systemu.”.

Jak podkreśla UMP, oznacza to, że gmina bądź miasto nie może do niego dopłacać z budżetu. Wszystkie koszty związane z odbiorem i zagospodarowaniem odpadów muszą być finansowane z pobieranych od mieszkańców opłat. Koszty rosną także w związku ze zmianą sposobu naliczania opłat sankcyjnych za brak selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Obecnie, aby taką „karną” opłatę nałożyć na mieszkańca prezydent miasta, burmistrz, czy wójt musi przeprowadzić postępowanie administracyjne i wydać decyzję, oraz często też bronić jej słuszności w postępowaniu odwoławczym i sądowo administracyjnym. Inną przyczyną wzrostu cen za wywóz śmieci jest rozszczelnienie systemu poprzez wyłączenie z niego nieruchomości niezamieszkanych, m.in. sklepów, czy biurowców – przekonuje organizacja metropolii.

Wzrost opłat konsekwencją nowelizacji przepisów z 2019 r.

Samorządowcy przywołują art. 6c ust. 2c Ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. DzU z 2020 r., poz. 1439 ze zm.), który określa, że

przystąpienie właściciela nieruchomości, na której nie zamieszkują mieszkańcy (z wyłączeniem właściciela nieruchomości letniskowej lub rekreacyjnej), do zorganizowanego przez gminę systemu gospodarowania odpadami komunalnymi jest dobrowolne i następuje na podstawie zgody właściciela nieruchomości wyrażonej w formie pisemnej.

Wzrost opłat za wywóz śmieci jest w dużej mierze skutkiem uchwalonej w 2019 r. nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Zmniejszyła ona m.in. maksymalną wysokość opłaty za odbiór odpadów komunalnych z nieruchomości niezamieszkałych, uzależniając jej wysokość od wskazanego w ustawie procentu przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego – mówi Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska.

Maksymalne stawki opłaty śmieciowej a dochód rozporządzalny

Samorządowcy skupieni w UMP przypominają, że stawka opłaty za pojemnik o objętości 1100 litrów nie może przekraczać 3,2% przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na osobę. Wysokość tego dochodu ogłasza Prezes Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Zgodnie z komunikatem z 29 marca 2021 r. przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na jedną osobę ogółem w 2020 r. wyniósł 1919 zł. Oznacza to, że maksymalna stawka opłaty za jeden kontener o wskazanej powyżej pojemności nie może przekraczać 61 zł i 50 gr – wylicza UMP.

Maksymalne stawki opłaty śmieciowej – nowy problem w gospodarce odpadami?

Rząd ma możliwość obniżenia opłat, jakie warszawiacy będą płacić za śmieci. Jest na to sposób przetestowany w wielu krajach Unii Europejskiej. Wystarczy, że wprowadzi większą odpowiedzialność producentów za produkowane opakowania. Póki co rząd stosuje wobec firm – także największych koncernów – taryfę ulgową. W Austrii za wprowadzenie tony plastiku na rynek producent musi zapłacić 610 euro. W Hiszpanii – 377 euro. W Czechach – 206 euro. A w Polsce jest to zaledwie 0,6 euro! – przekonuje Michał Olszewski.

Tymczasem – jak zaznacza UMP – rząd i resort klimatu wynaleźli lepszą, bo dającą rządzącym tanią popularność metodę na obniżenie cen za wywóz odpadów. „To proste: wystarczy – ustawowo – ograniczyć gminom możliwość wprowadzania podwyżek. A wszystko to opatrzyć hasłem obrony rodziny przed wysokimi kosztami gospodarowania odpadami komunalnymi. Kosztami, które pamiętajmy, są w dużej mierze zasługą legislacyjnej działalności tego rządu i tego resortu.” – wskazuje UMP.

Maksymalne stawki opłaty śmieciowej i przedziały powiązane z miesięcznym zużyciem wody

Jak tłumaczy UMP, zgodnie z zaproponowanym nowym rozwiązaniem ustanowiono przedziały powiązane ze średnim miesięcznym zużyciem wody na jedną osobę. I tak, jeżeli średnie miesięczne zużycie wody jest mniejsze niż 3 m3 (najczęściej jednoosobowe gospodarstwo) – stawka ok. 40 zł (2,2% dochodu rozporządzalnego). A jeśli średnie miesięczne zużycie wody wynosi od 3m3 do 12 m3 (najczęściej gospodarstwo domowe liczące od dwóch do czterech osób) – stawka to ok. 91 zł (5% dochodu rozporządzalnego), a jeżeli średnie miesięczne zużycie wody wynosi powyżej 12 m3 (gospodarstwo powyżej pięciu osób) – ok. 120 zł (6,6% dochodu rozporządzalnego).

Na podstawie nadesłanej informacji

fot. sozosfera.pl

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama