Kolejna debata na temat budowy spalarni odpadów dla Aglomeracji Beskidzkiej

Urząd Miejski w Bielsku-Białej (UM) poinformował, że w mieście odbyła się kolejna debata na temat budowy spalarni odpadów dla Aglomeracji Beskidzkiej.

Magistrat zaznacza, że dyskusja była gorąca i merytoryczna, a w jej trakcie wypowiadali się przedstawiciele urzędu miejskiego, inwestor, a także reprezentanci organizacji sprzeciwiających się budowie spalarni. Przede wszystkim jednak pytania zadawali mieszkańcy.

Będzie referendum na temat budowy spalarni…

Decyzję na temat budowy spalarni odpadów bielszczanie podejmą w referendum – zaznacza magistrat i wskazuje, że aby przybliżyć, czym jest instalacja termicznego przekształcania odpadów (ITPO) oraz wysłuchać opinii mieszkańców UM zorganizował cykl debat poświęcony przygotowywanej inwestycji. Ostatnie spotkanie – jak wskazuje UM – już trzecie, odbyło się 16. listopada w Bielskim Centrum Kultury im. Marii Koterbskiej (BCK). Przy okazji magistrat zapowiada, że następne odbędzie się 7. grudnia o godz. 18.00. także w BCK.

W debacie wypowiadali się: Piotr Barczak, członek Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste, Paweł Głuszyński z Towarzystwa na Rzecz Ziemi, Szymon Cegielski z Instalacji Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych w Poznaniu (ITPOK) i Piotr Prochot, przedstawiciel inwestora Zakładu Gospodarki Odpadami w Bielsku-Białej (ZGO). Moderatorem był natomiast Marek Czyż – dziennikarz.

W Państwach o wysokich poziomach recyklingu też funkcjonują spalarnie

Szymon Cegielski podkreślał, jak ważna jest rola recyklingu oraz przemyślanej polityki w gospodarce odpadami. Padły słowa, że w zakresie recyklingu chcemy się wzorować na najlepszych, do których należą Niemcy, Austria, czy Holandia. Kraje, w których poziomy recyklingu są mocno wyśrubowane. Wskazano, że w Niemczech recyklingowi poddaje się 67% odpadów, a jednocześnie te same Niemcy posiadają 96 spalarni odpadów o łącznej mocy przerobowej wynoszącej 27 mln ton odpadów. Jako przykład podano też Holandię osiągającą recykling tworzyw na poziomie 56% przy funkcjonujących 12 obiektach typu ITPO. Moc przerobowa tamtejszych spalarni ma wynosić 8 mln ton odpadów rocznie. W Austrii natomiast poziom recyklingu to 58%, a działa tam 11 instalacji ITPO.

Nie wszystkie odpady można poddać recyklingowi

Z sali padało wiele ważnych pytań, a jedno z nich dotyczyło opłacalności nie tylko inwestycji, ale też możliwości przetwarzania odpadów – zwrócił uwagę UM.

Odzyskujemy to, co naprawdę można odzyskać z odpadów i to, co można sprzedać na rynku. Zajmuję się tą kwestią już ponad dekadę. Według wyliczeń będziemy mieli 30% recyklingu w stosunku do wymaganych 20% na ten rok, więc jesteśmy rok do przodu. Mówimy w kontekście spalarni tylko o tych odpadach, które będą wykorzystane np. na produkcję energii. Nie wszystkie odpady można poddać recyklingowi w trzecim czy czwartym cyklu, więc trzeba posiadać konkretne rozwiązanie, co z nimi zrobić z korzyścią dla środowiska i dla zagospodarowania tego, co z tych odpadów pozostanie. Nie będziemy zmuszeni korzystać z energii z węgla, ale właśnie ze strumienia odpadów, które już nie będą technologicznie możliwe do przetworzenia i można będzie je wykorzystać do produkcji energii – powiedział Piotr Prochot.

Wymiana zdań na temat budowy spalarni

Paweł Głuszyński z Towarzystwa na Rzecz Ziemi wskazywał na gigantyczną liczbę proponowanych do budowy spalarni w Polce. Twierdził, że nigdy nie mieliśmy do czynienia z takim wyścigiem na tym polu, jak obecnie. Według niego na tę chwilę w Polsce planowanych jest 109 inwestycji typu ITPO.

Nie zgodził się z tym Szymon Cegielski. – Nie 109, ale 21! Tyle planowanych jest instalacji (włącznie z małymi). 109 to liczba złożonych wniosków, ale nie każdy jest poprawny, nie wszystkie uzyskują finansowanie i oczywiście nie wszystkie spełnią wymagające kryteria pozwoleń – ogólnie mówiąc – środowiskowych – przekonywał i dodał: – Te instalacje pozwolą na przetworzenie 4 mln ton odpadów, które nie nadają się już do żadnego rodzaju recyklingu.

Dyskusja na temat budowy spalarni – brak alternatyw

Po raz kolejny głos zabrał przedstawiciel ZGO – Piotr Prochot. – Alternatywne rozwiązania w polskim porządku prawnym na razie nie istnieją, o czym nie mówią przeciwnicy spalarni. Dlatego też, na dzień dzisiejszy, działając zgodnie z prawem polskim i europejskim, dla odpadów niepodlegających recyklingowi lub kolejnemu recyklingowi rozwiązaniem jest spalarnia, bo miejsca na ich składowanie już nie ma. Co więcej, jeżeli posiadamy własną ITPO, możemy mieć realny wpływ na kształtowanie się cen zagospodarowania śmieci! Z wyjątkiem rynkowych cen np. energii, na które już wpływu nie mamy. Ale możemy ostateczną kwotę zawsze bilansować w określonych warunkach, bo na jedną z bardzo ważnych składowych ceny ostatecznej mamy realny wpływ – właśnie dzięki posiadaniu własnej spalarni śmieci. Przeciwnicy budowy ITPO przedstawiali pewne pomysły, ale nie są one do zrealizowania w obecnym, polskim porządku prawnym, i są mało popularne, bowiem kraje UE skupiają się jednak na budowie instalacji typu ITPO – przekonywał.

Dyskusja na temat budowy spalarni – ITPO będą płacić coraz więcej za emisje CO2

Magistrat zwrócił też uwagę, że przedstawiciel ZGO wyjaśniał m.in. kwestie kar, emisji CO2, dyrektyw Unii Europejskiej, a także odorowości spalarni i jej wpływu na zdrowie. – Jest to jedna z inwestycji, które dbają o to, by nie było żadnych nieprzyjemnych zapachów. Odpady są dostarczane do zamkniętej strefy, panują tam warunki podciśnienia i nie ma uciążliwości odorowej w obrębie funkcjonowania ITPO, o czym świadczą dotychczas funkcjonujące zakłady. Nie będziemy płacić kar, bo mamy bardzo dobry poziom recyklingu w mieście, a to jest podstawą do ewentualnych kar – niespełnienie kryterium poziomu recyklingu – mówił P. Prochot.

Nie zgodził się z tym Piotr Barczak. – Za nieosiągnięcie poziomu recyklingu i tylko wtedy mogą być nałożone kary przez Unię Europejską. Każda spalarnia będzie musiała płacić dodatkowe koszty za emisję CO2, a będą one podniesione 10 razy – wskazał przedstawiciel Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste.

Odpady, które nie nadają się do recyklingu nie będą się nigdy – jakoś magicznie – nadawały do recyklingu! Warunki europejskie pokazują, że odpadów resztkowych pozostaje bardzo duża ilość. Dyrektywa unijna mówi o 65 proc. recyklingu, które musimy osiągnąć, a co zrobić z 35 proc.? One nie wyparują, trzeba je będzie zagospodarować w zgodzie ze środowiskiem, bezpiecznie dla zdrowia mieszkańców, a dodatkowo uzyskać z nich wartość dodaną, czyli energię elektryczną – stwierdził Szymon Cegielski.

Na podstawie ms.bielsko-biala.pl

fot. Aleksander Szałajko/UM w Bielsku-Białej

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama